Tu jesteś:




Menu:
 

Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

U kapucynów:

Kolor szat:
Sobota, 5 stycznia 2019
BŁ. DYDAKA JÓZEFA Z KADYKSU, PREZBITERA
Wspomnienie dowolne

Godzina Czytań


K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.

Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.



 

Chryste, coś Bóstwa jest blaskiem odwiecznym,
Przychodzisz do nas jako światło życia;
Lekiem się stałeś dla ludzi schorzałych,
Bramą zbawienia.

Dziś cała ziemia rozbrzmiewa pieśniami
Anielskich chórów, które wielbią Ojca,
Nam zaś zwiastują odnowę i pokój
Pełen wesela.

Synu Przeczystej Dziewicy i Matki,
Spoczywasz w żłobie mimo swej wszechmocy;
Spraw, by na świecie uznano Twą władzę,
Jezu najmilszy.

Rodzisz się, Panie, by niebo dać ludziom,
A jako człowiek jednym z nas się stałeś;
Oświeć umysły i serca pociągnij
Więzią miłości.

Razem z głosami anielskich zastępów
Radosnym hymnem wysławiamy Boga:
Chwała niech będzie i Tobie, i Ojcu
Z Duchem miłości. Amen.



Melodie antyfon i psalmów:
Inne melodie (w opracowaniu)

1 ant. Śpiewajcie Panu * i pamiętajcie o cudach, które On uczynił.

Psalm 105
Bóg wierny swemu przymierzu
Apostołowie ukazują poganom cuda Boże dokonane w przyjściu Pana (św. Atanazy)

I

Sławcie Pana, wzywajcie Jego imienia, *
głoście Jego dzieła wśród narodów.
Śpiewajcie i grajcie Mu psalmy, *
rozgłaszajcie wszystkie Jego cuda.
Szczyćcie się Jego świętym imieniem, *
niech się weseli serce szukających Pana.
Rozmyślajcie o Panu i Jego potędze, *
zawsze szukajcie Jego oblicza.
Pamiętajcie o cudach, które On uczynił, *
o Jego znakach, o wyrokach ust Jego,
Potomkowie Abrahama, słudzy Jego, *
synowie Jakuba, Jego wybrańcy.
On, Pan, jest naszym Bogiem, *
Jego wyroki obejmują świat cały.
Na wieki pamięta o swoim przymierzu, *
obietnicy danej tysiącu pokoleń,
O przymierzu, które zawarł z Abrahamem, *
przysiędze danej Izaakowi.
Ustanowił je dla Jakuba jako prawo, *
dla Izraela jako wieczne przymierze,
Gdy powiedział: "Dam tobie ziemię kananejską *
na waszą własność dziedziczną".
Kiedy było ich niewielu, *
nielicznych przybyszów w tym kraju,
Wędrujących od plemienia do plemienia, *
od królestwa do jeszcze innego ludu,
Nikomu nie pozwolił ich uciskać, *
karał z ich powodu królów:
"Nie dotykajcie moich wybrańców *
i moim prorokom nie czyńcie krzywdy".
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Śpiewajcie Panu / i pamiętajcie o cudach, które On uczynił.

2 ant. Pan nie opuścił sprawiedliwego sprzedanego w niewolę, * lecz wybawił go z mocy grzeszników.

II

Potem Pan przywołał głód na ziemię *
i odebrał cały zapas chleba.
Wysłał przed nimi męża: *
Józefa, którego sprzedano w niewolę.
Kajdanami ścisnęli mu nogi, *
jego kark zakuto w żelazo,
Aż się spełniła jego przepowiednia *
i poświadczyło ją słowo Pańskie.
Król posłał, aby go uwolnić, *
wyzwolił go władca ludów.
Ustanowił go panem nad swoim domem, *
władcą całej posiadłości swojej,
By według swej myśli pouczał dostojników, *
a jego doradców uczył mądrości.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Pan nie opuścił sprawiedliwego sprzedanego w niewolę, / lecz wybawił go z mocy grzeszników.

3 ant. Pamiętał Pan o swym świętym słowie * i wyprowadził lud swój wśród radości.

III

Potem Izrael wkroczył do Egiptu, *
Jakub był gościem w kraju Chamitów.
Bóg swój naród bardzo rozmnożył, *
uczynił go mocniejszym od jego wrogów.
Ich serce odmienił, by znienawidzili lud Jego *
i wobec sług Jego postępowali zdradziecko.
Posłał wtedy sługę swego Mojżesza *
i Aarona, wybranego przez siebie.
Okazali wśród nich Jego znaki *
i cuda w krainie Chamitów.
Zesłał ciemności i mrok nastał, *
lecz oni buntowali się przeciw Jego słowom.
W krew zamienił ich wody *
i pozabijał ryby.
Od żab zaroiła się ich ziemia, *
nawet w komnatach królewskich.
Rzekł, i pojawiło się robactwo *
i w całym ich kraju komary.
Zamiast deszczu grad zesłał, *
palący ogień na ich ziemię.
Powalił ich winorośle i figi *
i drzewa połamał w ich kraju.
Rzekł, i nadciągnęła szarańcza, *
roje świerszczy nieprzeliczone.
Pożarły całą trawę w ich kraju *
i zjadły płody ich ziemi.
Pobił wszystkich pierworodnych ich kraju, *
cały kwiat ich potęgi.
A lud swój wyprowadził ze srebrem i złotem *
i nikt nie był słaby w jego pokoleniach.
Egipcjanie cieszyli się z ich wyjścia, *
bo lęk ich ogarnął przed nimi.
Chmurę rozpostarł, aby ich osłonić, *
i ogień, by im świecił wśród nocy.
Prosili, i zesłał im przepiórki, *
nasycił ich chlebem z nieba.
Rozdarł skałę, i trysnęła woda, *
popłynęła pustynią jak rzeka.
Pamiętał bowiem o swym świętym słowie *
danym Abrahamowi, swojemu słudze.
I wyprowadził lud swój wśród radości, *
z weselem swoich wybranych.
Darował im ziemie narodów, *
i zawładnęli dorobkiem ludów,
By strzegli Jego przykazań *
i zachowywali Jego prawa.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Pamiętał Pan o swym świętym słowie / i wyprowadził lud swój wśród radości.

K. Była światłość prawdziwa.
W. Która oświeca każdego człowieka.


Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę
(dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).


Z Listu św. Pawła Apostoła
do Kolosan

4, 2-18

Zakończenie Listu

Bracia! Trwajcie gorliwie na modlitwie, czuwając podczas niej wśród dziękczynienia. Módlcie się jednocześnie i za nas, aby Bóg otworzył nam podwoje dla słowa, dla wypowiedzenia tajemnicy - Chrystusa, za co też jestem do tej pory więźniem, abym ją obwieścił tak, jak winienem ją wypowiedzieć.
Wobec obcych postępujcie mądrze, wyzyskując każdą chwilę sposobną. Mowa wasza, zawsze miła, niech będzie przyprawiona solą, tak byście wiedzieli, jak należy każdemu odpowiadać.
Wszystko o mnie oznajmi wam Tychik, umiłowany brat, wierny sługa i współpracownik w Panu. Wysyłam go do was właśnie po to, byście wy wiedzieli o naszych sprawach, a on żeby pokrzepił wasze serca - wraz z Onezymem, wiernym i umiłowanym bratem, który jest spośród was: oznajmią wam wszystko, co tutaj się dzieje.
Pozdrawia was Arystarch, mój współwięzień, i Marek, kuzyn Barnaby, co do którego otrzymaliście zlecenia: przyjmijcie go, jeśli do was przybędzie - i Jezus, zwany Justusem. Ci, będąc z Żydów, są jedynymi współpracownikami dla królestwa Bożego, którzy stali się dla mnie pociechą.
Pozdrawia was rodak wasz, Epafras, sługa Chrystusa Jezusa, zawsze walczący o was w modlitwach, abyście stali mocno, doskonali w pełnieniu każdej woli Bożej. Zaświadczam o nim, że usilnie się troszczy o was oraz o tych, którzy są w Laodycei i w Hierapolis. Pozdrawia was Łukasz, umiłowany lekarz, i Demas.
Pozdrówcie braci w Laodycei, zarówno Nimfasa, jak i Kościół gromadzący się w jego domu. A skoro list zostanie u was odczytany, postarajcie się, by odczytano go też w Kościele w Laodycei, a wy żebyście też przeczytali list z Laodycei. Powiedzcie zaś Archipowi: "Uważaj, abyś wypełnił posługę, którą przyjąłeś w Panu".
Pozdrowienie ręką moją - Pawła: Pamiętajcie o moich kajdanach! Łaska niech będzie z wami!

Z Listu św. Pawła Apostoła
do Kolosan
4, 2-18

Zakończenie Listu

Bracia! Trwajcie gorliwie na modlitwie, czuwając na niej wśród dziękczynienia. Módlcie się jednocześnie i za nas, aby Bóg otworzył nam podwoje dla słowa, dla wypowiedzenia tajemnicy - Chrystusa, za co też jestem do tej pory więźniem, abym ją obwieścił tak, jak winienem ją wypowiedzieć.
Wobec obcych postępujcie mądrze, wyzyskując każdą chwilę sposobną. Mowa wasza, zawsze miła, niech będzie zaprawiona solą, tak byście wiedzieli, jak należy każdemu odpowiadać.
Wszystko o mnie oznajmi wam Tychik, umiłowany brat, wierny sługa i współpracownik w Panu. Wysyłam go do was właśnie po to, żebyście wy wiedzieli o naszych sprawach, a on żeby pokrzepił wasze serca wraz z Onezymem, wiernym i umiłowanym bratem, który jest spośród was: wszystko, co jest tutaj, wam oznajmią.
Pozdrawia was Arystarch, mój współwięzień, i Marek, kuzyn Barnaby, co do którego otrzymaliście zlecenia: Przyjmijcie go, jeśli do was przybędzie; i Jezus, zwany Justusem. Ci, będąc z Żydów, są jedynymi współpracownikami dla królestwa Bożego, którzy stali się dla mnie pociechą.
Pozdrawia was rodak wasz Epafras, sługa Chrystusa Jezusa, zawsze walczący za was w modlitwach o to, abyście stali mocno, doskonali w pełnieniu każdej woli Bożej. Świadczę o nim, że usilnie się troszczy o was oraz o tych, którzy są w Laodycei i w Hierapolis. Pozdrawia was Łukasz, umiłowany lekarz, i Demas.
Pozdrówcie braci w Laodycei, zarówno Nimfasa, jak i Kościół gromadzący się w jego domu. A skoro list zostanie u was odczytany, postarajcie się, by odczytano go też w Kościele w Laodycei, a wy żebyście też przeczytali list z Laodycei. Powiedzcie zaś Archipowi: "Uważaj, abyś wypełnił posługę, którą wziąłeś od Pana".
Pozdrowienie ręką moją, Pawła: Pamiętajcie o moich kajdanach! Łaska niech będzie z wami!
por. Kol 4, 3; Ps 51, 17

W. Módlmy się za siebie nawzajem, aby Bóg otworzył nam podwoje dla słowa, * Dla wypowiedzenia tajemnicy - Chrystusa.
K. Niech Pan otworzy nasze wargi, a usta nasze niech głoszą chwałę Boga. W. Dla wypowiedzenia tajemnicy - Chrystusa.



Z listu błogosławionego Dydaka Józefa
do ojca duchownego Franciszka Ksawerego Gonzaleza


Usilnie staram się wypełnić to, co Bóg mi powierzył

Ojcze duchowny! Czy będę miał tyle szczęścia, abym przebywając na ziemi wyciągał korzyść ze świata i aby zatriumfował święty krzyż i Ten, który do niego pokornie był przybity? Czy nadejdą takie dni, kiedy ja, okaz nieprawości, ukocham mego Boga i dokonam tego, że cały świat Go umiłuje?
Wciąż bardzo przygnębiają mnie grzechy ludu, pewnie dlatego, że nie zastanawiam się nad własnymi bardzo ciężkimi grzechami. Pewnego razu będąc w chórze razem ze wspólnotą zastanawiałem się nad tym i pragnąłem znaleźć jakiś sposób, aby uwolnić się od tego ciężaru. Wówczas, rozważając wszystko to, co mój Pan, Jezus Chrystus, choć niewinny, uczynił i co zniósł za grzechy innych, które przyjął na siebie, żywo i mocno uświadomiłem sobie jak wielki mam obowiązek wynagrodzenia. Również zwykle przerażony jestem ciężarem, ilekroć doczesne klęski przygniatają lud.
Bardzo trafia mi do serca owo wyrażenie, którym często posługujesz się w liście, że mianowicie jestem powołany do tego, aby być "kapucynem, misjonarzem i świętym"! Nie mogę tego czytać bez miłego i dziwnego wzruszenia ogarniającego moje serce. Wyrażenie to jest jak gwóźdź, który stale mnie kłuje, choć nie kaleczy i który mi stale towarzyszy we wszystkich okolicznościach. W ten sposób przemawiając jesteś zapewne przez Boga natchniony, skoro nigdy nie ujawniałem ci cudownych znaków, które stały się przyczyną powołania i które temu powołaniu towarzyszyły.
Moje serce rozpiera pragnienie, aby całkowicie należeć do Boga i wypełnić Jego wolę. Nawet w najmniejszym stopniu nie chcę uchybić temu, czego żąda ode mnie Pan. Dlatego kiedy słyszę lub domyślam się, że moje czyny budzą zastrzeżenia w formie skargi lub donosu, martwię się mówiąc sobie: "Nie spełniłem tego, czego pragnie ode mnie Bóg, oni to dostrzegają, a ja nie". Chociaż jestem tak nędzny, że obawiam się, aby możnych nie obrazić, to jednak bez większych trudności uda mi się przezwyciężyć ten lęk. Ale gdy dostrzegam, że odstąpiłem od woli Bożej i Jego upodobania w najmniejszym nawet stopniu, wówczas wszelka pociecha znika z mego serca. Nie martwię się ani niepokoję, a jednak doznaję wewnętrznego i tak głębokiego udręczenia, że wydaje mi się, iż ono bardziej wyczerpuje moje siły niż prace fizyczne. Całkowicie jestem zatroskany o wypełnienie zamiarów, które Bóg ma względem mnie. Ojcze! Powierniku mojego serca i mojej duszy! Mówiąc jednym słowem, pragnę tak doskonale upodobnić się do Pana mojego Jezusa Chrystusa, jak tylko dla mnie to jest możliwe.
Tęsknię za bardzo poufnym, serdecznym i głębokim obcowaniem z Bogiem, chociażby miało ono być oschłe, gorzkie i pozbawione wszelkiego uczucia. Chciałbym w świecie dokonywać cudów! Chciałbym spędzać noce na modlitwie bez potrzeby snu! Chciałbym nawrócić wszystkich, do których przemawiam i na których spoglądam! Chciałbym, ale czy wiem czego? Nic więc nie zdoła wypełnić mojego serca. Jestem przekonany, że ów niedosyt serca rodzący się z niemożności zrealizowania przedsięwzięć podjętych dla chwały Bożej, był dla świętych wielkim udręczeniem.


2 Kor 5, 14. 20-21

W. W imieniu Chrystusa spełniamy posłannictwo jakby Boga samego, który przez nas udziela napomnień. / W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem. * Albowiem miłość Chrystusa przynagla nas.
K. On to dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu, abyśmy się stali w Nim sprawiedliwością Bożą. W. Albowiem miłość Chrystusa przynagla nas.



Módlmy się. Boże, Ty obdarzyłeś błogosławionego Dydaka Józefa wiedzą świętych i przedziwnie skierowałeś go do pracy nad zbawieniem własnego narodu; daj nam za jego wstawiennictwem łaskę rozeznania tego, co święte i słuszne, * i dozwól nam głosić wszystkim ludziom niezgłębione bogactwa Chrystusa. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:

K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.


Wydawnictwo Pallottinum

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA | ANKIETA | LINKI | WASZE LISTY | CO NOWEGO?

 Teksty Liturgii Godzin:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG