Tu jesteś:




Menu:
Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

Kolor szat:
Środa, 10 lutego 2021
ŚW. SCHOLASTYKI, DZIEWICY
Wspomnienie obowiązkowe

W zakonie cystersów:
Wspomnienie obowiązkowe

Teksty liturgii Mszy św.


Jeśli strona nie wyświetla się poprawnie, kliknij tutaj, aby wyświetlić ją w prostszej wersji.



Oto dziewica mądra, * jedna spośród roztropnych, * która wyszła na spotkanie Chrystusa z płonącą lampą.

ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 1

 

Wielka rodzina benedyktyńska, która w historii europejskiej cywilizacji zapisała się złotymi głoskami, chlubi się nie tylko tymi licznymi synami, którzy będąc świętymi zasiadali zarazem na papieskich i biskupich tronach lub zdobywali tytuły doktorów Kościoła; chlubi się również skromnymi duszami, które nie zdobyły laurów na scenie świata i znane mu nie były, ale które miast tego osiągnęły wysokie stopnie bogomyślności i daleko postąpiły w modlitewnym zjednoczeniu z Panem.
Jedną z pierwszych, albo raczej pierwszą pośród nich była Scholastyka, siostra samego założyciela zakonu. Wspominamy ją w dzisiejszej liturgii, a wspominamy tym chętniej, że Scholastyka w historii duchowości chrześcijańskiej może uchodzić za jedno ze złotych ogniw, które starożytne formy bogomyślności dziewic poświęconych Bogu łączyły z rodzącymi się formami zakonów żeńskich. Stąd to także uchodzi ona i czczona jest jako patronka znanych u nas sióstr benedyktynek.


 

Obchodząc wspomnienie świętej Scholastyki, dziewicy, prosimy Cię, Boże, abyśmy za jej przykładem służyli Tobie z wierną miłością * i osiągnęli szczęście przebywania z Tobą. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 1

 


Modlitwa dnia jest jak w poprzednim mszale jedynym tekstem "własnym". Nie jest to już formuła dawna. Ta ostatnia nawiązywała wyraźnie do opowiadania z Dialogów św. Grzegorza Wielkiego o ulatującej jak gołębica duszy Scholastyki; wiemy zaś, że tych uroczych opowiadań, pisanych nie z troską o wierność przekazu, raczej ze swobodą, na jaką pozwalał ówczesny gatunek utworów pisanych ku zbudowaniu, nie możemy przyjmować bez zastrzeżeń i przypisywać im wiarygodności, na jaką nie zasługują. W czasie ostatniej reformy liturgicznej musiał tedy tekst oracji podzielić los licznych brewiarzowych lekcji, zwanych paradoksalnie "historycznymi"; był to wyraźny postulat ojców Soboru, ujęty we wskazanie 92 Konstytucji o liturgii.
Nowa modlitwa jest udanym naśladownictwem oracji starożytnych: ta sama w niej zwartość i powściągliwość wyrazu, podobna też lapidarność ujęć i rytmika słowa. Nie brak w tym wszystkim szerokich perspektyw i głębi myśli...
Już pierwszy zwrot, zdałoby się czysto formalny, literacki, ukazuje nam sens i istotę liturgicznego kultu świętych. Sprowadza się ten kult do obchodu pamiątki - memoriae sanctorum. Ale liturgiczna memoria nie jest zwykłym, nie angażującym wspomnieniem historycznym. Ma być raczej żywym uczestniczeniem w tym, co wspominany święty sam przeżył z Chrystusowej prawdy i zbawczej ofiary. Liturgiczne wspomnienie mamy dlatego "obrabiać", jakby uprawiać na nowo, ćwiczyć się w nim, rozpamiętując żywe ilustracje do Ewangelii. Tekst łaciński mówi więc zwięźle: memoriam recolere.
Tu w szczególności przedmiotem takiego przykładania się do rozważania jest niewzruszona miłość świętej, jej oddanie się bez podziału Bogu i bogomyślności.
Takie niepodzielne oddanie się nie może nie owocować. Dusze bogomyślne dochodzą dlatego do rozkwitu swego intensywnego życia wewnętrznego, często także do wzniosłych stanów modlitewnych. Wymagają te stany surowych wyrzeczeń, ale przynoszą ze sobą także wzniosłe i pełne słodyczy doznania. Jest to poniekąd przedsmak tej kontemplacji, która będzie stanowiła istotę szczęścia wiekuistego. W modlitwie dnia wyrażamy tęsknotę za takimi właśnie skutkami rozmiłowania się w Bogu, rozmiłowania, które było poniekąd kwintesencją świętości Scholastyki.


Bóg stwarza człowieka i umieszcza go w raju

Rdz 2, 4b-9. 15-17

Czytanie z Księgi Rodzaju

Gdy Pan Bóg uczynił ziemię i niebo, nie było jeszcze żadnego krzewu polnego na ziemi ani żadna trawa polna jeszcze nie wzeszła – bo Pan Bóg nie zsyłał deszczu na ziemię, bo nie było człowieka, który by uprawiał ziemię, a nurt wody wypływał z ziemi, aby w ten sposób nawadniać całą powierzchnię gleby.
Wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą.
A zasadziwszy ogród w Edenie na wschodzie, Pan Bóg umieścił tam człowieka, którego ulepił. Na rozkaz Pana Boga wyrosły z gleby wszelkie drzewa miłe z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła.
Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał. A tak przykazał Pan Bóg człowiekowi: «Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać do woli, ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz».

Oto słowo Boże.


ks. Edward Sztafrowski, Wprowadzenie do liturgii Mszy dni powszednich, tom 2

 


Pierwszy człowiek otrzymał od Boga wiele wspaniałych darów, a mimo tego sprzeniewierzył się woli swego Stwórcy. Pamiętajmy o tym, że każdy grzech stanowi sprzeniewierzenie się dobremu Bogu.

ks. Roman Bartnicki, Biblia w liturgii dni powszednich, tom II

Rdz 2, 4b-9. 15-17  


Bóg stwarza człowieka i umieszcza go w raju

Czytamy dzisiaj tzw. drugi opis stworzenia. Nie jest on kontynuacją wcześniejszego opisu, lecz jest od niego niezależny. Opis z pierwszego rozdziału Księgi Rodzaju pochodzi z tzw. tradycji kapłańskiej. W rozdziale pierwszym mamy przekazaną naukę, która nie została wymyślona w ciągu jednego dnia i spisana przy biurku, lecz powstawała w wyniku wielowiekowych przemyśleń i doświadczeń, a swoją obecną formę otrzymała w okresie dość późnym, bo dopiero podczas niewoli babilońskiej. Rozdział pierwszy ma przemyślaną formę literacką, jest to hymn na cześć Boga-Stwórcy.
Rozdziały drugi i trzeci Księgi Rodzaju, czyli opowiadania o raju i grzechu pierworodnym, mają zupełnie inny charakter. Pochodzą one z tzw. tradycji jahwistycznej. Opis jest tu bardziej obrazowy, malowniczy, mniej teologiczny. Język jest bardzo prosty, żywy; akcja rozwija się w sposób dramatyczny.
Podobnie jak w rozdziale pierwszym, również w rozdziałach drugim i trzecim Księgi Rodzaju (czyli w drugim opisie stworzenia) nie mamy traktatu z zakresu przyrodoznawstwa, lecz chodzi tu o relacje między Bogiem i człowiekiem. W rozdziale pierwszym wszystko było bezproblemowo jasne i dobre (Rdz 1, 31); ale w świecie, w którym my żyjemy, nie wszystko jest jasne i dobre. W rozdziałach drugim i trzecim Księgi Rodzaju zasadniczym nie jest pytanie: Skąd wszystko pochodzi?, lecz: Dlaczego wszystko jest tak, jak jest? Skąd pochodzi zło, skąd śmierć?
Opowiadanie rozpoczyna się od stwierdzenia chaosu, który był skutkiem braku życia, ponieważ nie było wody ani człowieka, który by uprawiał ziemię. Działanie Boga przedstawione jest jako ulepienie z prochu ziemi człowieka i tchnięcie w niego tchnienia życia, dzięki czemu człowiek stał się istotą żywą. Człowiek pochodzi więc od Boga, przez Boga powołany został do istnienia i do życia. Fakt ten został wyrażony zgodnie z ówczesnymi, ludowymi wyobrażeniami.
Bóg umieścił człowieka w ogrodzie, w którym była bujna roślinność i drzewa rodzące smaczne owoce. Autor palestyński, któremu dobrze znana była także pustynia i nieurodzajna ziemia, wiedział, że najlepszym dla człowieka miejscem pobytu jest żyzny ogród, pełen wilgoci i smacznych owoców. Później ten ogród nazwano rajem (synonimem hebrajskiego gan - "ogród" - jest termin pardes, któremu w jęz. greckim odpowiada paradeisos, a w łacinie paradisus - "raj").
W ogrodzie były dwa szczególne drzewa: drzewo życia oraz drzewo poznania dobra i zła. Mają one znaczenie symboliczne. Chodzi o drzewo wiedzy i drzewo życia, które są symbolem kontroli nad wszystkim dzięki wiedzy i wiecznej młodości. Przede wszystkim te dwa przymioty różnią Boga od człowieka. Jeść z owoców tych drzew oznacza usiłować przedostać się z warunków właściwych człowiekowi do warunków przysługujących samemu Bogu.
Zakaz jedzenia owoców z tych drzew nie miał na celu "kuszenia" człowieka, lecz zachowanie go od zła: "Gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz". Nie jest tu zresztą akcentowana śmierć fizyczna: człowiek spożywa, a jednak nie umiera natychmiast. Żyć i umierać, podobnie jak w innych miejscach Biblii (Psalmy, księgi mądrościowe) odpowiadają tutaj dwom formom życia: pełnej i szczęśliwej oraz nieszczęśliwej i zdominowanej przez zło i śmierć.


Ps 104 (103), 1-2a. 27-28.
29b-30 (R.: por. 1a)

Refren: Chwal i błogosław, duszo moja, Pana.

1Błogosław, duszo moja, Pana, *
 Boże mój, Panie, Ty jesteś bardzo wielki!
 Odziany w majestat i piękno, *
2światłem okryty jak płaszczem.

Refren: Chwal i błogosław, duszo moja, Pana.

27Wszystko czeka na Ciebie, *
 byś dał im pokarm we właściwym czasie.
28Gdy im dajesz, zbierają, *
 gdy otwierasz swą rękę, sycą się Twym dobrem.

Refren: Chwal i błogosław, duszo moja, Pana.

29Kiedy odbierasz im oddech, marnieją *
 i w proch się obracają.
30Stwarzasz je, napełniając swym Duchem, *
 i odnawiasz oblicze ziemi.

Refren: Chwal i błogosław, duszo moja, Pana.


Por. J 17, 17ba

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Słowo Twoje, Panie, jest prawdą,
uświęć nas w prawdzie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.



Prawdziwa nieczystość pochodzi z serca

Mk 7, 14-23
Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Jezus przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: «Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumcie! Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz to, co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!»
Gdy się oddalił od tłumu i wszedł do domu, uczniowie pytali Go o tę przypowieść. Odpowiedział im: «I wy tak niepojętni jesteście? Nie rozumiecie, że nic z tego, co z zewnątrz wchodzi w człowieka, nie może uczynić go nieczystym; bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka, i zostaje wydalone na zewnątrz». Tak uznał wszystkie potrawy za czyste.
I mówił dalej: «Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym».

Oto słowo Pańskie.


ks. Edward Sztafrowski, Wprowadzenie do liturgii Mszy dni powszednich, tom 2

 


Zapamiętajmy dobrze słowa Chrystusa, że to plami człowieka moralnie, co pochodzi z jego wnętrza. Musimy więc stale pracować nad wyrabianiem prawego sumienia.

ks. Roman Bartnicki, Biblia w liturgii dni powszednich, tom II

Mk 7, 14-23  

Prawdziwa nieczystość pochodzi z serca

W czytanej dzisiaj Ewangelii kontynuowany jest spór pomiędzy Panem Jezusem a faryzeuszami i uczonymi w Piśmie o to, co jest czyste i nieczyste. Naprawdę "nieczyste" nie są rzeczy zewnętrzne w stosunku do człowieka, lecz wnętrze człowieka, w którym nie mieszka Bóg, lecz panuje samowola człowieka, który wszystko chce sobie podporządkować, i wszystko dla siebie chce mieć. Taka postawa czyni człowieka niezdolnym do pozostawania w łączności z Bogiem.
Rozróżnienie pomiędzy "czystym" i "nieczystym" jest korelatywne w stosunku do relacji: "święte" - "świeckie". Wydaje się, że słowo hebrajskie "uświęcać" (konsekrować) pierwotnie znaczyło "oddzielać", czyli wprowadzać przedział pomiędzy świętym i świeckim. W tym wypadku Stary Testament podziela pogląd wielkich religii pogańskich, które wyróżniały pewne obszary, miejsca, naznaczone obecnością tremendum - bóstwa. W Starym Testamencie "świeckie" nie musi być jednak przeciwieństwem "świętego"; aby przejść z obszaru nieczystego, także jeśli znajdował się on w granicach terytorium świętego, trzeba było przejść przez proces "oczyszczenia"; nie czyniąc tego, popełniało się świętokradztwo.
Już judaizm hellenistyczny, choć zachował stary pogląd na temat czystości, ograniczonej do kultu, starał się go uduchowić, przywiązując większe znaczenie do spraw etycznych niż rytualnych.
W tym wypadku Pan Jezus różni się zarówno od poglądów proroków, jak i duchowości judaizmu hellenistycznego. Nie wystarczy wysublimować starożytną koncepcję czystości rytualnej; trzeba zmienić jej fundamentalne założenia. Pan Jezus odrzuca podział na sferę religijną, Bożą, świętą, i sferę świecką, codziennego życia, które nie należy do Boga. Twierdząc, że "rzeczy" tego świata nigdy nie są nieczyste same w sobie, lecz stają się takimi jedynie w sercu człowieka, wspólnota należących do Jezusa zachowała wiarę w dobroć stworzenia, wbrew pewnym tendencjom ascetów, którzy samo stworzenie uważali za złe.
Pan Jezus potępia wszelki "automatyzm", potępia poszukiwanie miejsc, których osiągnięcie zapewniałoby zbawienie. Nie wystarczy, aby jakaś osoba, miejsce czy rzecz zostały poświęcone Bogu, by automatycznie stały się święte i nietykalne. Uświęcenie następuje jedynie dzięki temu, że człowiek, w sposób dobrowolny i świadomy, prowadzi życie zgodne z wolą Bożą.
Innymi słowy, nic nie jest samo w sobie święte lub świeckie, czyste lub nieczyste. Świętość i czystość przychodzą poprzez dialog pomiędzy Bogiem i człowiekiem.


ks. Edward Sztafrowski, Wprowadzenie do liturgii Mszy dni powszednich, tom 2

 



 

Wszechmogący Boże, sławimy cuda Twojej łaski w świętej Scholastyce, dziewicy, i pokornie Cię prosimy, * niech nasza Ofiara będzie Tobie miła, tak jak jej święte życie. Przez Chrystusa, Pana naszego.



70. Chwała świętych

 

Zaprawdę, godne to i sprawiedliwe, a dla nas zbawienne, * abyśmy Tobie składali dziękczynienie i Ciebie wychwalali, * Panie, Ojcze niebieski, wszechmogący i miłosierny Boże.
W zgromadzeniu Świętych jaśnieje Twoja chwała, * bo dzięki Twojej łasce zdobyli zasługi, które nagradzasz. * W ich życiu ukazujesz nam wzór postępowania, * przez ich wstawiennictwo udzielasz nam pomocy, * a we wspólnocie z nimi dajesz nam obiecane dziedzictwo. * Umocnieni przez tak licznych świadków, * toczymy zwycięski bój z wrogami zbawienia, * aby osiągnąć razem ze Świętymi niewiędnący wieniec chwały, przez naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Dlatego z Aniołami, Archaniołami i wszystkimi Świętymi * głosimy Twoją chwałę, razem z nimi wołając...




Mt 25, 6

Oto Oblubieniec nadchodzi, * wyjdźcie na spotkanie Chrystusa Pana.




 

Panie, nasz Boże, pokrzepiłeś nas świętym Pokarmem, spraw, abyśmy za przykładem świętej Scholastyki nosili konanie Jezusa w naszym ciele * i starali się żyć tylko dla Ciebie. Przez Chrystusa, Pana naszego.




Polecamy komentarze do dzisiejszych czytań:

   •  Dominikanie.pl (youtube): Chlebak
   •  Wojciech Jędrzejewski OP (youtube): Ewangeliarz OP
   •  FranciszkanieTV: Codzienne homilie audio
   •  Franciszkanie: 3 zdania
   •  Bractwo Słowa Bożego: Komentarz do codziennych czytań
   •  katolik.pl: Komentarz na dziś
   •  mateusz.pl: Czytania z codziennym komentarzem
   •  deon.pl: Komentarze do Ewangelii
   •  Radio Warszawa: Ewangeliarz

Wydawnictwo Pallottinum

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA | ANKIETA | LINKI | WASZE LISTY | CO NOWEGO?

 Teksty Mszału i Lekcjonarza:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG