Tu jesteś:




Menu:
 

Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

Kolor szat:
Piątek, 1 marca 2019
III tydzień psałterza
VII tydzień Okresu Zwykłego

Godzina Czytań


K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.

Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.


LG tom III: Piątek III, str. 873; LG skrócone: Piątek III, str. 1026

 

Król nad królami i Władca pokoleń
Otworzył dla nas podwoje przybytku
Bardziej świętego niż miejsce najświętsze
Dawnego Prawa.

Kiedy umierał na wzgórzu Golgoty,
Przebite serce na zawsze się stało
Arką przymierza i bramą zbawienia
Dla wszystkich ludzi.

Męką Chrystusa obmyci z przewiny
I z Jego śmierci zrodzeni do życia
Sami jesteśmy prawdziwym mieszkaniem
Bożego Ducha.

Jeden jest Kościół i jedno jest Ciało,
Którego mocą jesteśmy złączeni;
Jedna jest miłość, nadzieja i wiara
W jednego Boga.

Ojcu, Synowi, Duchowi Świętemu
Niech będzie wieczna podzięka i chwała;
Myśli i słowa niech wielbią majestat
Naszego Pana. Amen.


Antyfony - LG tom III: Piątek III, str. 874-876; LG skrócone: Piątek III, str. 1027-1029
Psalmy - LG tom III: Piątek III, str. 874-876; LG skrócone: Piątek III, str. 1027-1029

Melodie antyfon i psalmów:
Inne melodie (w opracowaniu)

1 ant. Zmęczyłem się krzykiem * wypatrując mego Boga.

Psalm 69, 2-22. 30-37
Gorliwość o dom Twój mnie pożera
Dali Mu pić wino zaprawione goryczą (Mt 27, 34)

I

Wybaw mnie, Boże, *
bo woda mi sięga po szyję.
Ugrzązłem w błotnej topieli *
i nie mogę znaleźć oparcia.
Trafiłem na wodną głębinę *
i nurt mnie porywa ze sobą.
Zmęczyłem się krzykiem i ochrypło mi gardło, *
osłabły mi oczy od wypatrywania mego Boga.
Liczniejsi od włosów na mej głowie *
są ci, którzy mnie nienawidzą bez powodu.
Silni są moi prześladowcy, wrogowie zakłamani; *
czyż mam oddać to, czego nie zabrałem?
Boże, Ty znasz mój brak rozumu, *
moje przestępstwa nie są dla Ciebie tajne.
Niech przeze mnie wstyd nie okrywa tych, co Tobie ufają, *
Panie Zastępów.
Niech nie rumienią się z mego powodu, *
którzy Ciebie szukają, Boże Izraela.
Dla Ciebie bowiem znoszę urąganie, *
hańba twarz mi okrywa.
Dla braci moich stałem się obcym *
i cudzoziemcem dla synów mej matki.
Bo gorliwość o dom Twój mnie pożera *
i spadły na mnie obelgi złorzeczących Tobie.
Utrapiłem siebie postem, *
a spotkały mnie za to zniewagi.
Przywdziałem wór jako szatę *
i stałem się pośmiewiskiem dla innych.
Obmawiają mnie siedzący w bramie, *
urągają mi pijący wino.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Zmęczyłem się krzykiem wypatrując mego Boga.

2 ant. Dali mi żółć jako pokarm, * a gdy byłem spragniony, / poili mnie octem.

II

Panie, modlę się do Ciebie, *
w czas łaski, o Boże.
Wysłuchaj mnie w Twojej wielkiej dobroci, *
w Twojej zbawczej wierności.
Wyrwij mnie z bagna, abym nie utonął, †
wybaw mnie od tych, co mnie nienawidzą, *
ratuj mnie z wodnej głębiny.
Niechaj nie porwie mnie nurt wody, †
niech nie pochłonie mnie głębia, *
niech się nie zamknie nade mną paszcza otchłani.
Wysłuchaj mnie, Panie, bo miłość Twoja jest łaskawa, *
spójrz na mnie w ogromie swego miłosierdzia.
Przed sługą Twoim nie ukrywaj oblicza, *
wysłuchaj mnie prędko, bo jestem w ucisku.
Zbliż się do mnie i mnie wybaw, *
uwolnij mnie na przekór moim wrogom.
Ty znasz moją hańbę, mój wstyd i niesławę, *
wszyscy, co mnie dręczą, są przed Twymi oczami.
Hańba złamała me serce i sił mi zabrakło, †
czekałem na współczucie, lecz nikt się nie zjawił, *
i na pocieszycieli, lecz ich nie znalazłem.
Domieszali trucizny do mego pokarmu, *
a gdy byłem spragniony, poili mnie octem.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Dali mi żółć jako pokarm, / a gdy byłem spragniony, / poili mnie octem.

3 ant. Szukajcie Boga, * a wasze serce ożyje.

III

Jestem nędzny i pełen cierpienia, *
niech pomoc Twa, Boże, mnie strzeże.
Pieśnią chcę chwalić imię Boga *
i wielbić Go z dziękczynieniem.
Będzie to Bogu milsze od ofiary z bawołu *
i z cielca, który już ma rogi i racice.
Patrzcie i cieszcie się, ubodzy, *
niech ożyje serce szukających Boga.
Bo Pan wysłuchuje biednych *
i swoimi więźniami nie gardzi.
Niechaj Go chwalą niebiosa i ziemia, *
morze i wszystko, co w nim żyje.
Gdyż Bóg ocali Syjon i miasta Judy zbuduje, *
tam będą mieszkać i mieć posiadłości.
To będzie dziedzictwem potomstwa sług Jego, *
miłujący Jego imię przebywać tam będą.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Szukajcie Boga, / a wasze serce ożyje.

Werset - LG tom III: Piątek III, str. 876; LG skrócone: Piątek III, str. 1029

K. Pan nas pouczy o swoich drogach.
W. I będziemy chodzili Jego ścieżkami.


Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę
(dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).

LG tom III: Piątek VII zw, str. 203-205


Z Księgi Koheleta

8, 5 - 9, 10

Pociecha mądrego


Ten, kto przestrzega rozkazu, nie wie, co to zła sprawa, a serce mądre pamięta o czasie i sądzie. Na każdą bowiem sprawę jest czas i sąd, gdyż zło człowieka wielce na nim ciąży. Bo nie wie wcale, co będzie, a jak to będzie - któż mu oznajmi? Nad duchem człowiek nie ma władzy, aby go powstrzymać, a nad dniem śmierci nie ma mocy. Tak samo nie ma zwolnienia na wojnie i nie uratuje nieprawość tego, kto ją popełnia. To wszystko widziałem, zwracając uwagę na wszystkie sprawy, jakie się dzieją pod słońcem, w czasie gdy człowiek jeden panuje nad drugim na jego nieszczęście.
Ponadto widziałem, jak złoczyńców ze czcią składano w grobie, a ludzie przychodzili i odchodzili z miejsca świętego, i zapomniano w mieście o tym, co tamci czynili. To również jest marność. Ponieważ wyroku nad czynem złym nie wykonuje się zaraz, dlatego serce synów ludzkich bardzo jest skore do czynów złych; zwłaszcza że grzesznik czyni źle stokrotnie, a jednak długo żyje. Chociaż ja również i to poznałem, że szczęści się tym, którzy Boga się boją, dlatego że się Go boją. Nie szczęści się zaś złoczyńcy, i podobny do cienia, nie przedłuża on swych dni, dlatego że nie ma w nim bojaźni wobec Boga.
Jest marność, która się dzieje na ziemi: są sprawiedliwi, którym się zdarza to, na co zasługują grzesznicy, a są grzesznicy, którym się zdarza to, na co zasługują sprawiedliwi. Rzekłem: I to jest marność.
Sławiłem więc radość, bo nic dla człowieka lepszego pod słońcem, niż żeby jadł, pił i doznawał radości, i by to go cieszyło przy jego trudzie za dni jego życia, które pod słońcem daje mu Bóg.
Gdy swoją uwagę na to zwróciłem, by poznać mądrość i przyjrzeć się dziełu, jakie się dokonuje na ziemi - bo ani w dzień, ani w nocy snu nie zaznają oczy człowieka - widziałem wszystkie dzieła Boże: Człowiek nie może zbadać dzieła, jakie się dokonuje pod słońcem; jakkolwiek się trudzi, by szukać - nie zbada. A nawet mędrzec, chociażby twierdził, że je zna - nie może go zbadać.
Bo wszystko to rozważyłem i wszystko to zbadałem. Dlatego że sprawiedliwi i mędrcy, i ich czyny są w ręku Boga - zarówno miłość, jak i nienawiść - nie rozpozna człowiek tego wszystkiego, co przed oczyma jego się dzieje. Wszystko jednakie dla wszystkich: Ten sam spotyka los sprawiedliwego, jak i złoczyńcę, tak czystego, jak i nieczystego, zarówno składającego ofiary, jak i tego, który nie składa ofiar; tak samo jest z dobrym, jak i z grzesznikiem, z przysięgającym, jak i z takim, który przysięgi się boi.
To złem jest wśród wszystkiego, co się dzieje pod słońcem, że jeden dla wszystkich jest los. A przy tym serce synów ludzkich pełne jest zła i głupota w ich sercu, dopóki żyją. A potem - do zmarłych! Bo któż stanowi wyjątek? Wszyscy żyjący mogą jeszcze mieć nadzieję, bo lepszy jest żywy pies niż lew nieżywy - ponieważ żyjący wiedzą, że umrą, a zmarli niczego zgoła nie wiedzą, zapłaty też więcej już żadnej nie mają, bo pamięć o nich idzie w zapomnienie. Tak samo ich miłość, jak również ich nienawiść, jak też ich zazdrość - już dawno zanikły, i już nigdy więcej udziału nie mają żadnego we wszystkim, cokolwiek się dzieje pod słońcem.
Nuże więc! W weselu chleb swój spożywaj i w radości pij swoje wino! Bo już ma upodobanie Bóg w twoich czynach. Każdego czasu niech szaty twe będą białe, olejku też niechaj na głowę twoją nie zbraknie! Używaj życia z niewiastą, którąś ukochał, po wszystkie dni marnego twego życia, których ci Bóg użyczył pod słońcem. Po wszystkie dni twej marności! Bo taki jest udział twój w życiu i w twoim trudzie, jaki zadajesz sobie pod słońcem. Każdego dzieła, które twa ręka napotka, podejmij się według twych sił! Bo nie ma żadnej czynności ni rozumienia, ani poznania, ani mądrości w Szeolu, do którego ty zdążasz.

Z Pierwszego Listu
św. Pawła Apostoła do Koryntian

12, 31b - 13, 13

Hymn o miłości

Bracia! Wskażę wam drogę jeszcze doskonalszą.
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką możliwą wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje, nie jest jak proroctwa, które się skończą, albo jak dar języków, który zniknie, lub jak wiedza, której zabraknie. Po części bowiem tylko poznajemy, po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce. Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś zobaczymy twarzą w twarz: Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: z nich zaś największa jest miłość.
1 Kor 2, 9-10; Koh 8, 17

W. Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, / ani serce człowieka nie zdołało pojąć, / jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują. * Nam zaś objawił to Bóg przez Ducha. / Duch przenika wszystko, / nawet głębokości Boga samego.
K. Człowiek nie może zbadać wszystkich dzieł Bożych. W. Nam zaś objawił to Bóg przez Ducha. / Duch przenika wszystko, / nawet głębokości Boga samego.


LG tom III: Piątek VII zw, str. 205-206

Z komentarza św. Grzegorza, biskupa Agrigentum, do Księgi Eklezjastesa
(księga 8, 6)

Duch mój raduje się w Panu


"W weselu pożywaj swój chleb i w radości pij swoje wino, ponieważ Bóg ma upodobanie w twoich czynach. Niechaj szaty twoje będą zawsze białe i niechaj nie zabraknie olejku na twą głowę".
Gdybyśmy zechcieli zrozumieć powyższe słowa w znaczeniu bezpośrednim i zwyczajnym, należałoby powiedzieć, iż słusznie zachęca nas Eklezjastes, abyśmy żyjąc w prostocie i przywiązaniu do wskazań nieskażonej wiary w Boga, spożywali chleb i pili wino w radości i z czystym sercem. Wzywa także, abyśmy nie ulegali złym naukom albo niewłaściwemu postępowaniu, ale raczej zawsze na uwadze mieli to, co słuszne, oraz w miarę możliwości - przychodzili z pomocą potrzebującym i proszącym, w całkowitym poświęceniu się tym zajęciom i sprawom, w których sam Bóg znajduje upodobanie.
Objaśnienie natomiast duchowe prowadzi nas do pełniejszego rozumienia wypowiedzi. Nakazuje bowiem myśleć o niebieskim i sakramentalnym chlebie, który z nieba zstąpił i życie przyniósł światu. Nakazuje także pić wino duchowe, które wypłynęło w czasie zbawiennej męki z boku prawdziwego winnego krzewu. O nich mówi Ewangelia naszego zbawienia: "Jezus wziąwszy chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, rzekł" świętym swoim uczniom i apostołom: "Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje za was wydane na odpuszczenie grzechów. Podobnie wziął kielich mówiąc: Pijcie z niego wszyscy, to jest Krew moja Nowego Przymierza, która wylewa się za was i za wielu na odpuszczenie grzechów". Ci zatem, którzy spożywają ten chleb i piją sakramentalne wino, słusznie się weselą i radują wołając: "Ty dałeś radość naszym sercom".
Sądzę także, iż słowa uosobionej Mądrości, Chrystusa, Zbawiciela naszego: "Chodźcie, nasyćcie się chlebem, pijcie wino, które wam zmieszałem", zamieszczone w Księdze Przysłów, odnoszą się do tego właśnie chleba i wina oraz wskazują na sakramentalne uczestnictwo w Słowie. Ci, którzy dostępują uczestnictwa, powinni być tego godni; stale powinni nosić szaty białe, to jest wypełniać uczynki światłości, jak to Pan powiada w Ewangelii: "Tak niechaj świeci światło wasze przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie". Wtedy to spłynie na ich głowy olejek, to jest Duch Prawdy, który ustrzeże i obroni od jakiejkolwiek rany grzechu.


Ps 16, 8-9. 5

W. Pan jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje. * Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje.
K. Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem. W. Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje.


LG tom III: Piątek VII zw, str. 206; LG skrócone: VII tydzień Okresu Zwykłego, str. 611

Módlmy się. Wszechmogący Boże, spraw, abyśmy stale rozważając Twoją naukę, * spełniali słowem i czynem to, co się Tobie podoba. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:

K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.


Wydawnictwo Pallottinum

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA | ANKIETA | LINKI | WASZE LISTY | CO NOWEGO?

 Teksty Liturgii Godzin:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG