Tu jesteś:




Menu:




Tabele stron

Teksty LG
Teksty Monastycznej LG
Teksty Liturgia Horarum



 

Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

Kolor szat:
Niedziela, 10 marca 2019
I tydzień psałterza
I NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU C

Godzina Czytań
(monastyczna LG)



K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen.

Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.


Natchniony zwyczaj nas uczy,
Byśmy w zbawiennym okresie
Czterdziestu dni umartwienia
Szczerą czynili pokutę.

Do tego Prawo przynagla
I napomnienia proroków,
A nade wszystko sam Chrystus,
Król i Stworzyciel wszechświata.

Ten czas przeżyjmy w skupieniu,
Krótsze niech będą rozmowy,
Skromniejsze nasze posiłki,
Więcej czuwania nad sobą.

Oddalmy zło, które może
Chwiejnych zagarnąć w niewolę,
I brońmy siebie przed wrogiem
Pełnym podstępnej przemocy.

Niech Tobie, w Trójcy Jedyny,
Chwała i cześć będzie wieczna,
A Ty w nas pomnóż owoce
Postu i skruchy serdecznej. Amen.


1 ant. Wzywałem Pana, godnego chwały, * i głos mój usłyszał ze swojej świątyni.

Psalm 18 A
Dziękczynienie za wybawienie i zwycięstwo
W owej godzinie nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi (Ap 11, 13)

Miłuję Cię, Panie, mocy moja, *
Panie, opoko moja i twierdzo, mój wybawicielu,
Boże, skało moja, na którą się chronię, *
tarczo moja, mocy zbawienia mego i moja obrono.
Wzywam Pana, godnego chwały, *
i wyzwolony będę od moich nieprzyjaciół.
Ogarnęły mnie fale śmierci *
i zatrwożyły odmęty niosące zagładę.
Oplątały mnie pęta Otchłani, *
schwyciły mnie sidła śmierci.
Wzywałem Pana w moim utrapieniu, *
wołałem do mojego Boga;
I głos mój usłyszał ze swojej świątyni, *
dotarł mój krzyk do uszu Jego.
Zatrzęsła się i zadrżała ziemia, †
poruszyły się góry w posadach, *
zatrzęsły się, bo On zapłonął gniewem.
Z Jego nozdrzy dym się uniósł, †
a z ust Jego ogień trawiący, *
węgle zapłonęły od niego.
Nagiął niebiosa i zstąpił, *
czarna chmura pod Jego stopami.
Dosiadł cheruba i leciał, *
a skrzydła wiatru Go niosły.
Z mroku uczynił sobie zasłonę, *
okrył się ciemną wodą i gęstą chmurą.
Od blasku Jego obecności *
rozpaliły się węgle ogniste.
Pan z nieba odezwał się grzmotem, *
zabrzmiał głos Najwyższego.
Wypuścił swoje strzały i rozproszył wrogów, *
cisnął błyskawice i wprawił ich w zamęt.
Aż ukazało się dno morza *
i odsłoniły się fundamenty ziemi,
Od groźby Twojej, Panie, *
od uderzenia wichru Twego gniewu.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Wzywałem Pana, godnego chwały, / i głos mój usłyszał ze swojej świątyni.

2 ant. Pan mnie wybawił, * gdyż mnie miłuje.

Psalm 18 B

Wyciągnął rękę z wysoka i mnie pochwycił, *
wydobył mnie z toni ogromnej.
Od przemożnego nieprzyjaciela mnie wybawił, *
od mocniejszych ode mnie, którzy mnie nienawidzą.
Napadli na mnie w dzień złowrogi, *
lecz Pan był moim obrońcą.
Wyprowadził mnie na miejsce przestronne, *
ocalił, gdyż mnie miłuje.
Za sprawiedliwość moją Pan mnie wynagrodził, *
odpłacił mi według czystości rąk moich.
Strzegłem bowiem dróg Pana *
i przez grzech nie odszedłem od mojego Boga,
Bo miałem przed oczyma wszystkie Jego przykazania *
i Jego poleceń nie odrzuciłem od siebie.
Byłem wobec Niego bez skazy *
i winy się ustrzegłem.
Odpłacił mi Pan według mej sprawiedliwości, *
według czystości rąk moich przed Jego oczyma.
Miłość masz dla miłującego, *
ze sprawiedliwym postępujesz sprawiedliwie,
Czystemu swą czystość ukazujesz, *
wobec przebiegłego jesteś przebiegły.
Albowiem Ty wybawiasz naród pokorny, *
a oczy wyniosłych poniżasz.
Ty, Panie, zapalasz moją pochodnię, *
Boże mój, rozświetlasz moje ciemności.
Dzięki Twej pomocy rozbijam wrogie zastępy, *
dzięki mojemu Bogu mury zdobywam.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Pan mnie wybawił, / gdyż mnie miłuje.

3 ant. Ty, Panie, zapalasz moją pochodnię, * rozjaśniasz moje ciemności.

Psalm 18 C

Droga Boża jest nieskalana, †
słowo Pana wypróbowane w ogniu. *
On tarczą dla wszystkich, którzy się doń chronią.
Bo któż jest Bogiem prócz Pana *
lub kto jest opoką prócz naszego Boga?
Bóg, który przepasał mnie mocą *
i nienaganną uczynił mą drogę.
On dał moim nogom rączość łani *
i umieścił mnie na wzgórzach.
On me ręce wyćwiczył do bitwy, *
a ramiona do napinania spiżowego łuku.
Dałeś mi swą tarczę, aby mnie ocalić, †
wspomogła mnie Twoja prawica *
i wielkim mnie uczyniła troskliwość Twoja.
Poszerzyłeś drogę dla moich kroków *
i stopy moje się nie zachwiały.
Ścigałem mych wrogów i dopadłem, *
i nie wróciłem, póki nie zginęli.
Starłem ich i nigdy już się nie podźwigną, *
upadli pod moje stopy.
Przepasałeś mnie mocą do bitwy, *
a oporni zgięli się przede mną.
Wrogów moich zmusiłeś do ucieczki, *
tych, którzy mnie nienawidzą, spotkała zatrata.
Wołali, lecz nie było komu ich ratować, *
wołali do Pana, lecz ich nie wysłuchał.
Jak proch na wietrze ich rozrzuciłem, *
zdeptałem ich jak uliczne błoto.
Wybawiłeś mnie od zbuntowanego ludu, *
ustanowiłeś mnie głową narodów.
Służył mi lud, którego nie znałem, †
był mi posłuszny na pierwsze wezwanie, *
schlebiali mi cudzoziemcy.
Cudzoziemcy upadli na duchu *
i wyszli, drżąc, ze swoich warowni.
Niech żyje Pan, niech będzie błogosławiona moja Opoka, *
niech będzie wywyższony mój Bóg i Zbawca,
Bóg, który mnie pomścił i poddał mi narody, *
który mnie wybawił od nieprzyjaciół,
Wyniósł ponad wrogów *
i ocalił od gwałtownika.
Przeto będę Cię, Panie, chwalił wśród narodów *
i pieśnią wysławiał Twoje imię.
Ty dałeś wielkie zwycięstwo królowi †
i łaską obdarzyłeś Dawida, Twego pomazańca, *
i jego potomstwo na wieki.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Ty, Panie, zapalasz moją pochodnię, / rozjaśniasz moje ciemności.

K. Nie samym chlebem żyje człowiek.
W. Lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych.



Z Księgi Wyjścia
5, 1 - 6, 1


W owych dniach Mojżesz i Aaron udali się do faraona i powiedzieli mu: "Tak powiedział Pan, Bóg Izraela: Wypuść mój lud, aby urządził na pustyni uroczystość ku mojej czci". Faraon odpowiedział: "Kimże jest Pan, abym musiał usłuchać Jego rozkazu i wypuścić Izraela? Nie znam Pana i nie wypuszczę Izraela". Rzekli: "Bóg Hebrajczyków nam się ukazał. Pozwól przeto nam iść trzy dni drogą na pustynię i złożyć ofiarę Panu, Bogu naszemu, by nas nie nawiedził zarazą lub mieczem". Na to odpowiedział im król egipski: "Dlaczego to, Mojżeszu i Aaronie, chcecie odwieść lud od pracy? Idźcie co prędzej do waszych robót". I powiedział jeszcze faraon: "Oto lud kraju teraz jest liczny, a wy odciągacie go od pracy".
Tego samego dnia taki rozkaz wydał faraon dozorcom robót ludu i pisarzom: "Nie będziecie więcej dostarczać ludowi słomy do wyrabiania cegły, jak poprzednio. Odtąd niech sami się starają o słomę. Wyznaczycie zaś im tę samą ilość cegieł, jaką wyrabiali dotąd, nic im nie zmniejszając; ponieważ są leniwi, wołają przeto: «Pójdźmy złożyć ofiarę naszemu Bogu». Praca tych ludzi musi się stać cięższa, aby się nią zajęli, a nie skłaniali się ku fałszywym wieściom".
Wyszli więc dozorcy robót ludu razem z pisarzami i ogłosili ludowi: "Tak rozkazał faraon: Nie dostarczę wam więcej słomy. Sami rozejdźcie się i zbierajcie słomę, gdzie ją możecie znaleźć. Mimo to nic nie będzie odjęte z nakazanych świadczeń". I rozproszył się lud po całej ziemi egipskiej, aby zbierać ścierń zamiast słomy. Dozorcy zaś robót przynaglali i mówili: "Winniście wykonać w każdym dniu codzienną swą pracę, jak wtedy, gdy dostarczano wam słomy". Bito pisarzy spośród Izraelitów, których dozorcy robót faraona ustanowili nad nimi, mówiąc: "Czemu nie wykonaliście powinności waszej i nie dostarczyliście cegieł ani wczoraj, ani dzisiaj w tej mierze jak poprzednio?"
Pisarze zaś spośród Izraelitów przybyli do faraona i narzekali mówiąc: "Czemu postępujesz w ten sposób z twoimi sługami? Nie dają teraz słomy twoim sługom i mówią nam: «Róbcie cegły». Oto twoi słudzy są bici, i winę przypisuje się ludowi". Faraon im odpowiedział: "Jesteście bardzo leniwi, i dlatego mówicie: «Chcemy wyjść, by złożyć ofiarę Panu». Teraz idźcie, ale do pracy! Nie otrzymacie słomy, ale dostarczycie taką samą ilość cegieł". Położenie pisarzy Izraelitów stało się rozpaczliwe z powodu rozkazu: "Nie umniejszajcie nic z dziennego wyrobu cegieł". Gdy wychodzili od faraona, spotkali Mojżesza i Aarona, którzy na nich czekali. I powiedzieli do nich: "Niechaj Pan wejrzy na was i osądzi, gdyż naraziliście nas na niesławę u faraona i jego dworzan. Wy to podaliście miecz w ich rękę, aby nas zabijali".
Wtedy Mojżesz zwrócił się do Pana i powiedział: "Panie, czemu zezwoliłeś wyrządzić zło temu ludowi? Czemu mnie wysłałeś? Wszak od tej chwili, gdy poszedłem do faraona, by przemawiać w Twoim imieniu, gorzej się on obchodzi z tym ludem, a Ty nic nie czynisz dla wybawienia tego ludu".
Pan rzekł wtedy do Mojżesza: "Teraz ujrzysz, co uczynię faraonowi. Zmuszony mocną ręką, wypuści ich i mocną ręką wypędzi ich ze swego kraju".



K. Udał się Mojżesz do faraona i powiedział mu: Tak powiedział Pan.
W. Wypuść mój lud, / aby urządził na pustyni uroczystość ku czci mojej.
K. Pan, Bóg Hebrajczyków, posłał mnie do ciebie mówiąc:
W. Wypuść mój lud, / aby urządził na pustyni uroczystość ku czci mojej.


1 ant. Prowadź mnie, Panie, w prawdzie, * według swych pouczeń.

Psalm 25
Ufność wśród niebezpieczeństw
Nadzieja zawieść nie może (Rz 5, 5)

Do Ciebie, Panie, wznoszę moją duszę, *
Tobie ufam, Boże, niech zawód mnie nie spotka.
Niech moi wrogowie nie triumfują nade mną, †
nikt bowiem, kto Ci zawierzył, *
nie będzie zawstydzony.
Wstyd spotka wszystkich, którzy łamią wiarę *
idąc za marnością.
Daj mi poznać Twoje drogi, Panie, *
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według swych pouczeń, *
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.
Wspomnij na swoje miłosierdzie, Panie, *
na swoją miłość, która trwa od wieków.
Nie pamiętaj mi grzechów i win mej młodości, †
lecz o mnie pamiętaj w swoim miłosierdziu, *
ze względu na dobroć Twą, Panie.
Dobry jest Pan i łaskawy, *
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Pomaga pokornym czynić dobrze, *
uczy ubogich dróg swoich.
Wszystkie ścieżki Pana są pewne i pełne łaski *
dla strzegących Jego praw i przymierza.
Przez wzgląd na imię Twoje, Panie, *
wybacz mi winy, które są tak wielkie.
Kto jest tym człowiekiem, który boi się Pana? *
Pan ukaże mu drogę wybraną.
Będzie opływał w szczęście, *
a jego potomstwo odziedziczy ziemię.
Bóg powierza swe zamiary swoim czcicielom *
i objawia im swoje przymierze.
Oczy moje są zawsze zwrócone ku Panu, *
bo On uwalnia moje nogi z sidła.
Wejrzyj na mnie i zmiłuj się nade mną, *
bo jestem samotny i nieszczęśliwy.
Uwolnij moje serce od smutku, *
wyzwól mnie od udręki.
Spójrz na mój ból i utrapienie, *
wybacz mi wszystkie grzechy.
Zobacz, jak licznych mam nieprzyjaciół, *
jak zajadle mnie nienawidzą.
Strzeż mego życia i wybaw mnie, Panie, *
by nie spotkał mnie zawód, gdy uciekam się do Ciebie.
Niech prawość i niewinność będą mą obroną, *
skoro pokładam w Tobie nadzieję.
Boże, wybaw Izraela *
od wszystkich jego niedoli.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Prowadź mnie, Panie, w prawdzie, / według swych pouczeń.

2 ant. Pan obrońcą mego życia, * na skałę mnie wydźwignie.

Psalm 27
Bóg moim światłem
Oto przybytek Boga z ludźmi (Ap 21, 3)

Pan moim światłem i zbawieniem moim, *
kogo miałbym się lękać?
Pan obrońcą mego życia, *
przed kim miałbym czuć trwogę?
Gdy mnie osaczają złoczyńcy, *
którzy chcą mnie pożreć,
Oni sami, moi wrogowie i nieprzyjaciele, *
chwieją się i padają.
Nawet gdy wrogowie staną przeciw mnie obozem, *
moje serce nie poczuje strachu.
Choćby napadnięto mnie zbrojnie, *
nawet wtedy ufność swą zachowam.
O jedno tylko Pana proszę i o to zabiegam, †
żebym mógł zawsze przebywać w Jego domu *
po wszystkie dni mego życia,
Abym kosztował słodyczy Pana, *
stale się radował Jego świątynią.
W namiocie swoim mnie ukryje *
w chwili nieszczęścia,
Schowa w głębi przybytku, *
na skałę mnie wydźwignie.
Teraz wysoko podnoszę głowę nad nieprzyjaciół, *
którzy mnie osaczają.
Złożę w Jego przybytku radosne ofiary, *
zaśpiewam i zagram psalm Panu.
Usłysz, Panie, kiedy głośno wołam, *
zmiłuj się nade mną i mnie wysłuchaj.
O Tobie mówi serce moje: †
"Szukaj Jego oblicza!" *
Będę szukał oblicza Twego, Panie.
Nie zakrywaj przede mną swojej twarzy, *
nie odtrącaj w gniewie Twego sługi.
Ty jesteś moją pomocą, więc mnie nie odrzucaj *
i nie opuszczaj mnie, Boże, mój Zbawco.
Choćby mnie opuścili ojciec mój i matka, *
to jednak Pan mnie przygarnie.
Naucz mnie swojej drogi, Panie, †
prostą prowadź mnie ścieżką, *
aby nie zwiedli mnie moi wrogowie.
Nie wydawaj mnie na łaskę nieprzyjaciół moich, †
bo przeciw mnie powstali kłamliwi świadkowie *
i ci, którzy dyszą gwałtem.
Wierzę, że będę oglądał dobra Pana *
w krainie żyjących.
Oczekuj Pana, bądź mężny, *
nabierz odwagi i oczekuj Pana.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Pan obrońcą mego życia, / na skałę mnie wydźwignie.

3 ant. Zaufało Panu moje serce; * pomógł mi, więc pieśnią Go sławię.

Psalm 28, 1-3. 6-9
Prośba i dziękczynienie
Ojcze, dziękuję Ci, żeś Mnie wysłuchał (J 11, 41)

Do Ciebie wołam, Panie, Opoko moja, *
na głos mój nie bądź głuchy,
Abym wtedy, gdy będziesz milczał, *
nie stał się podobny do zstępujących do grobu.
Usłysz głos mojego błagania, gdy wołam do Ciebie *
i gdy wznoszę ręce do świętego przybytku Twego.
Nie gub mnie z grzesznikami *
i z tymi, którzy nieprawość czynią,
Którzy rozmawiają o pokoju z bliźnimi, *
a w duszy żywią złe zamiary.
Niech będzie Pan błogosławiony, *
bo usłyszał głos mego błagania.
Pan moją mocą i tarczą, *
zaufało Mu moje serce.
Pomógł mi, więc moje serce się cieszy *
i moją pieśnią Go sławię.
Pan jest zbawczą mocą dla swojego ludu, *
twierdzą zbawienia dla swego pomazańca.
Ocal swój lud i błogosław swojemu dziedzictwu, *
bądź im pasterzem, weź ich w opiekę na wieki.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Zaufało Panu moje serce; / pomógł mi, więc pieśnią Go sławię.

K. Aniołom swoim rozkazał Bóg o tobie.
W. Aby cię strzegli na wszystkich twych drogach.



Z Komentarza św. Augustyna, biskupa, do psalmu sześćdziesiątego pierwszego
(Ps 61, 2-3)

W osobie Chrystusa byliśmy kuszeni i w Nim zwyciężyliśmy szatana

"Usłysz, Boże, moje wołanie, zważ na moją modlitwę". Któż to się modli? Zdawałoby się, że to jest modlitwa jednego tylko człowieka. Ale posłuchajmy jej dalszego ciągu: "Do Ciebie wołam z krańców ziemi, gdy słabnie moje serce". A więc to wielu się modli, choć w liczbie pojedynczej, bo jeden tylko jest Chrystus, którego my wszyscy jesteśmy członkami. Jakiż to bowiem człowiek może wołać jednocześnie z krańców ziemi? Bo z krańców ziemi woła nie jeden tylko człowiek, ale ten lud, o którym Pan rzekł swojemu Synowi: "Żądaj, a dam Ci w dziedzictwo narody i krańce ziemi w posiadanie Twoje".
Otóż ten lud, przeznaczony na własność Bogu, dziedzictwo Chrystusa i Jego ciało, jedyny i jeden Kościół Chrystusa, którym my jesteśmy, woła z krańców ziemi. A cóż on woła? To właśnie, co powiedziane jest wyżej: "Usłysz, Boże, moje wołanie, zważ na moją modlitwę; do Ciebie wołam z krańców ziemi, gdy słabnie moje serce". Tak właśnie: z krańców ziemi, czyli zewsząd, wołam do Ciebie.
A dlaczego tak wołam? Ponieważ "słabnie moje serce". Tak woła Kościół na całej ziemi i spośród wszystkich narodów, aby pokazać, że jego udziałem jest nie chwała, lecz wielki ucisk.
Słusznie woła tak Kościół, albowiem nasze życie podczas tej doczesnej pielgrzymki nie może być wolne od próby. Nasz postęp duchowy dopełnia się poprzez przeciwności, a przez nie człowiek poznaje sam siebie. Nikt też bez zwycięstwa nie otrzymuje nagrody; nie może zwyciężyć, jeśli nie walczył; nie może walczyć, jeśli nie napotkał przeciwnika i jego sprzeciwu.
Kościół trwoży się więc aż po krańce ziemi, lecz nie jest opuszczony, bo Chrystus chciał pokazać w ciele swoim, w którym umarł, zmartwychwstał i wstąpił do nieba to, co my, Jego ciało, mamy przejść tu na ziemi, aby dać nam pewność, że tam, gdzie On nas poprzedził, tam i my za Nim pójdziemy.
Chrystus dał nam moc zwycięstwa wtedy, kiedy był kuszony przez szatana. Czytaliśmy o tym w Ewangelii. Dlaczego Chrystus był kuszony przez diabła? Bo w Chrystusie i ty byłeś kuszony, albowiem Chrystus wziął twoje ludzkie ciało, aby przez nie dać ci swoje zbawienie. W tym ciele doznał śmierci, aby dać ci swoje życie. W tym ciele chciał znieść zniewagi, abyś dzielił Jego chwałę. W tym ciele chciał być kuszony, abyś miał udział w Jego zwycięstwie.
A więc, jeżeli w Chrystusie my wszyscy byliśmy kuszeni, w Nim też wszyscy zwyciężyliśmy szatana. Jesteś zdumiony tym, że Chrystus był kuszony, a nie myślisz o tym, że zwyciężył. Pamiętaj o tym, że i ty byłeś w Nim kuszony, a wtedy zrozumiesz, że i ty w Nim zwyciężyłeś. Chrystus przecież mógł wzbronić diabłu dostępu do siebie; ale gdyby nie był kuszony, nie pouczyłby cię o zwycięstwie przez siebie odniesionym.



W. Będą walczyć przeciw tobie, ale nie zdołają cię zwyciężyć.
W. Gdyż Ja jestem z tobą, aby cię ochraniać.
K. Nie będziesz zabity mieczem, a swoje życie mieć będziesz jako zdobycz.
W. Gdyż Ja jestem z tobą, aby cię ochraniać.


Ant. Nawróć nas, Panie, * a wrócimy do Ciebie: / dni nasze zamień na dawne.

Pieśń (Jr 14, 17-21)
Skarga udręczonego ludu
Bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (Mk 1, 15)

Moje oczy łzy wylewają *
bezustannie dniem i nocą,
Bo wielki upadek dosięgnie †
Dziewicę, Córę mego ludu, *
klęska przeogromna.
Gdy wyjdę na pole, *
oto mieczem zabici.
Jeśli pójdę do miasta, *
oto męki głodu.
Nawet prorok i kapłan *
błąkają się po kraju niczego nie pojmując.
Czyż nieodwołalnie odrzuciłeś Judę *
albo czy się brzydzisz Syjonem?
Dlaczego nas dotknąłeś klęską *
bez nadziei uleczenia?
Spodziewaliśmy się pokoju, lecz nic dobrego nie przyszło; *
czasu uzdrowienia, a nadeszła groza.
Uznajemy, Panie, naszą niegodziwość †
i przewrotność naszych przodków, *
bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie.
Nie odrzucaj nas przez wzgląd na Twe imię, †
nie poniżaj tronu swojej chwały! *
Pamiętaj, nie zrywaj swego przymierza z nami!
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Pieśń (Ez 36, 24-28)
Bóg odnowi swój lud
Będą oni Jego ludem, a On będzie "Bogiem z nimi" (Ap 21, 5)

Zabiorę was spośród ludów, †
zgromadzę was ze wszystkich krajów *
i przyprowadzę z powrotem do waszej ziemi.
Pokropię was czystą wodą, *
abyście stali się czyści.
Obmyję was z wszelkiej zmazy *
i z waszego bałwochwalstwa.
Dam wam serce nowe *
i nowego ducha tchnę do waszego wnętrza.
Odbiorę wam serce kamienne, *
a dam wam serce z ciała.
Tchnę w was mojego Ducha i sprawię, *
że będziecie żyli według mych nakazów,
Przestrzegali przykazań *
i według nich postępowali.
Wtedy zamieszkacie w kraju, *
który dałem waszym przodkom,
I będziecie moim ludem, *
Ja zaś będę Bogiem waszym.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Pieśń (Lm 5, 1-7. 15-17. 19-21)
Modlitwa w poniżeniu
Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszych ciałach (2 Kor 4, 10)

Wspomnij, Panie, na to, co nas spotkało, *
spójrz i przypatrz się naszej hańbie.
Nasz dział dziedziczny należy do obcych, *
do cudzoziemców nasze domostwa.
Jesteśmy sierotami bez ojca, *
nasze matki stały się wdowami.
Własną wodę pijemy za pieniądze, *
za własne drzewo płacimy.
Pędzą nas z jarzmem na szyi, *
ustajemy, a nie ma wytchnienia.
Do Egiptu wyciągaliśmy ręce *
i do Asyrii, by nasycić się chlebem.
Zgrzeszyli nasi przodkowie, lecz już ich nie ma, *
a my dźwigamy ich winy.
Znikła radość z serc naszych, *
w żałobę zamieniły się tańce.
Diadem spadł z naszej głowy; *
biada nam, bo zgrzeszyliśmy!
Dlatego schorzałe jest nasze serce *
i nasze oczy się zaćmiły.
Lecz Ty, Panie, trwasz na wieki, *
a Twój tron przez pokolenia.
Czemu chcesz zapomnieć o nas na zawsze *
i po wszystkie dni nas opuścić?
Nawróć nas, Panie, a wrócimy do Ciebie! *
Dni nasze zamień na dawne.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Nawróć nas, Panie, / a wrócimy do Ciebie: / dni nasze zamień na dawne.

K. Panu Bogu twojemu będziesz się kłaniał.
W. I Jemu samemu będziesz służył.



Słowa Ewangelii
według świętego Mateusza
Mt 4, 1-11

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy przepościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, odczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: "Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem". Lecz On mu odparł: "Napisane jest: «Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych»".
Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na narożniku świątyni i rzekł Mu: "Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół; jest przecież napisane: «Aniołom swoim rozkaże o Tobie, a na rękach nosić Cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień»". Odrzekł mu Jezus: "Ale jest napisane także: «Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego»".
Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: "Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon". Na to odrzekł mu Jezus: "Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: «Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz»". Wtedy opuścił Go diabeł, a oto aniołowie przystąpili i usługiwali Mu.


Po odczytaniu Ewangelii można dołączyć homilię wziętą z pism Ojców Kościoła; może ją także wygłosić przewodniczący albo wyznaczony przez przełożonego kapłan.



Módlmy się. Wszechmogący Boże, spraw, abyśmy przez doroczne ćwiczenia wielkopostne postępowali w rozumieniu tajemnicy Chrystusa * i dzięki Jego łasce prowadzili święte życie. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


We wspólnym odprawianiu oficjum:

K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.

Dalej - Jutrznia

Wydawnictwo Benedyktynów - Tyniec

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA | ANKIETA | LINKI | WASZE LISTY | CO NOWEGO?

 Teksty Monastycznej Liturgii Godzin - © Copyright by Wydawnictwo Benedyktynów - Tyniec

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG