Tu jesteś:




Menu:




Tabele stron

Teksty LG
Teksty Monastycznej LG
Teksty Liturgia Horarum



 

Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

Kolor szat:
Sobota, 22 czerwca 2019
III tydzień psałterza
XI tydzień Okresu Zwykłego

Godzina Czytań


K. Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
W. Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu.
Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze,
i na wieki wieków. Amen. Alleluja.

Powyższe teksty opuszcza się, jeśli tę Godzinę poprzedza Wezwanie.


LG tom III: Sobota III, str. 890; LG skrócone: Sobota III, str. 1042

 

Boże ojców naszych, Boże Abrahama,
Jakuba, Józefa, Dwunastu Pokoleń,
Boże Księgi świętej, Prawa i świątyni,
Wielbimy Cię, Panie, pokorną miłością.

Lud swój prowadziłeś w chmurze pełnej blasku
Przez wodne otchłanie i piaski pustyni;
Strzegłeś go przed wrogiem, aby szedł bezpiecznie
Do ziemi obietnic nad brzegiem Jordanu.

Święty Izraela, tajemniczy Jahwe,
Darzyłeś proroków natchnieniem i mocą,
Aby Twe wyroki wciąż przypominali,
Gdy Naród Wybrany odchodził od Ciebie.

Z krańców całej ziemi gromadziłeś w jedno
Twych synów wygnanych przez własną nieprawość,
Aby w pełni czasów różdżka Aarona
Rozkwitła Mesjaszem, potomkiem Dawida.

Boże ojców naszych w Trójcy wszechmogący,
Zrodzeni przez wiarę z plemienia Chrystusa,
Dzisiaj Cię wielbimy wobec wszystkich ludzi,
Składając podziękę za Nowe Przymierze. Amen.


Antyfony - LG tom III: Sobota III, str. 891-893; LG skrócone: Sobota III, str. 1043-1045
Psalmy - LG tom III: Sobota III, str. 891-893; LG skrócone: Sobota III, str. 1043-1045

Melodie antyfon i psalmów:
Inne melodie (w opracowaniu)

1 ant. Niech dziękują Panu za dobroć Jego, * za Jego cuda wobec synów ludzkich.

Psalm 107
Dziękczynny hymn ocalonych
Bóg posłał swoje słowo synom Izraela, zwiastując im pokój przez Jezusa Chrystusa (Dz 10, 36)

I

Wysławiajcie Pana, bo jest dobry, *
bo Jego łaska trwa na wieki.
Tak niech mówią odkupieni przez Pana, *
których wybawił z rąk przeciwnika
I których zgromadził z obcych krain, †
ze wschodu i zachodu, *
z północy i południa.
Błądzili na pustynnym odludziu, *
do miasta zamieszkałego nie znaleźli drogi.
Cierpieli głód i pragnienie *
i wygasało w nich życie.
W swoim utrapieniu wołali do Pana, *
a On ich uwolnił od trwogi.
I powiódł ich prostą drogą, *
aż doszli do miasta zamieszkałego.
Niech dziękują Panu za dobroć Jego, *
za Jego cuda wobec synów ludzkich,
Bo głodnego nasycił, *
a łaknącego napełnił dobrami.
Siedzieli w ciemnościach i mroku, *
skuci żelazem i nędzą,
Gdyż bunt podnieśli przeciw słowom Bożym *
i pogardzili zamysłami Najwyższego.
Pracą nad siły ugiął ich serca, *
chwiali się, lecz nikt im nie pomógł.
I w swoim ucisku wołali do Pana, *
a On ich uwolnił od trwogi.
Wyprowadził ich z ciemności i mroku, *
pokruszył ich kajdany.
Niech dziękują Panu za dobroć Jego, *
za Jego cuda wobec synów ludzkich:
Gdyż bramy spiżowe wyłamał *
i skruszył żelazne wrzeciądze.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Niech dziękują Panu za dobroć Jego, / za Jego cuda wobec synów ludzkich.

2 ant. Widzieli dzieła Pana * i Jego cuda.

II

Chorowali na skutek swoich grzechów *
i nędzę cierpieli przez występki.
Obrzydło im wszelkie jedzenie *
i bliscy byli bram śmierci.
W swoim ucisku wołali do Pana, *
a On ich uwolnił od trwogi.
Posłał swoje słowo, aby ich uleczyć *
i wyrwać od zagłady ich życie.
Niech dziękują Panu za dobroć Jego, *
za Jego cuda wobec synów ludzkich.
Niech składają dziękczynne ofiary, *
niech sławią z radością Jego dzieła.
Ci, którzy statkami ruszyli na morze, *
by handlować na wodach ogromnych,
Widzieli dzieła Pana *
i Jego cuda wśród głębin.
Rzekł, i zerwał się wicher *
burzliwe piętrząc fale.
Wznosili się pod niebo, zapadali w otchłań, *
ich dusza truchlała w niedoli.
Zataczali się chwiejąc jak pijani, *
cała ich mądrość zawiodła.
Wołali w nieszczęściu do Pana, *
a On ich wyzwolił od trwogi.
Zamienił burzę na powiew łagodny, *
umilkły morskie fale.
Radowali się ciszą, która nastała, *
przywiódł ich do upragnionej przystani.
Niech dziękują Panu za dobroć Jego, *
za Jego cuda wobec synów ludzkich.
I niech Go sławią w zgromadzeniu ludu, *
na radzie starców niech Go wychwalają.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Widzieli dzieła Pana i Jego cuda.

3 ant. Pobożni z radością widzą * i rozważają łaski Pana.

III

Pan zamienia rzeki w pustynię, *
oazy w ziemię spragnioną,
Żyzne pola w ugór słony *
z powodu niegodziwości mieszkańców.
Zamienił pustynię w jezioro, *
a suchą ziemię w zielone oazy.
Tam osiedlił zgłodniałych, *
i założyli ludne miasta.
Obsiali pola, zasadzili winnice *
i plony owoców zebrali.
Gdy im błogosławił, rozmnożyli się bardzo, *
i dał im wielkie stada.
Potem zmalała ich liczba, *
zmarnieli pod ciężarem utrapień i niedoli,
Lecz Ten, który wzgardę na władców wylewa *
i każe im błądzić po pustych bezdrożach,
Podniósł nędzarza z niedoli, *
rozmnożył rodziny jak stada.
Pobożni to widzą i się weselą, *
a wszelka niegodziwość musi zamknąć usta.
Kto mądry, niech to rozważy *
i uzna łaskę Pana.
Chwała Ojcu i Synowi, *
i Duchowi Świętemu.
Jak była na początku, teraz i zawsze, *
i na wieki wieków. Amen.

Ant. Pobożni z radością widzą / i rozważają łaski Pana.

Werset - LG tom III: Sobota III, str. 893; LG skrócone: Sobota III, str. 1045

K. Twoja wierność, Panie, aż po same chmury.
W. A Twoje wyroki jak ogromna otchłań.


Jeżeli poniżej nie wyświetliły się teksty czytań i Te Deum, kliknij tutaj i przeładuj tę stronę
(dotyczy głównie użytkowników urządzeń mobilnych).

LG tom III: Sobota XI zw, str. 309-311


Z Księgi Sędziów

16, 4-6. 16-31

Przewrotność Dalili i śmierć Samsona


W owych dniach Samson zakochał się w pewnej kobiecie imieniem Dalila, która mieszkała w dolinie Sorek. Przyszli do niej władcy filistyńscy i powiedzieli: "Oszukaj go i dowiedz się, w czym tkwi jego wielka siła oraz jak moglibyśmy go pokonać, a następnie związać i obezwładnić. Każdy z nas da ci za to tysiąc srebrników". Rzekła więc Dalila do Samsona: "Powiedz mi, proszę cię, gdzie tkwi twoja wielka siła i czym można by cię związać i obezwładnić".
I gdy mu się tak każdego dnia naprzykrzała, że go przyprawiała o strapienie, a nawet o śmiertelne wyczerpanie, wówczas otworzył przed nią całe swoje serce i wyznał jej: "Głowy mojej nie dotknęła nigdy brzytwa, albowiem od łona matki jestem Bożym nazirejczykiem. Gdyby mnie ogolono, siła moja odejdzie, osłabnę i stanę się zwykłym człowiekiem". Dalila zrozumiawszy, że jej otworzył całe swe serce, posłała po władców filistyńskich z wiadomością: "Przyjdźcie jeszcze raz, gdyż otworzył mi całe swoje serce".
Przyszli więc do niej władcy filistyńscy, niosąc srebro w swoich rękach. Tymczasem uśpiła go na kolanach i przywołała jednego z mężczyzn, aby mu ogolił siedem splotów na głowie. Wtedy zaczęła go obezwładniać, a jego siła opuściła go. Zawołała więc: "Filistyni nad tobą, Samsonie!" On zaś ocknąwszy się, rzekł: "Wyjdę jak poprzednio i wybawię się". Nie wiedział jednak, że Pan go opuścił. Wówczas Filistyni pojmali go, wyłupili mu oczy i zaprowadzili do Gazy, gdzie przykuty dwoma łańcuchami z brązu musiał w więzieniu mleć ziarno.
Tymczasem włosy, niegdyś zgolone, poczęły mu odrastać na głowie. Władcy zaś filistyńscy zebrali się, aby na cześć swego boga Dagona złożyć wielkie ofiary. Oddawali się radości i mówili: "Oto bóg nasz wydał w nasze ręce Samsona, wroga naszego". Widział to lud i sławił swego boga, wołając: "Oto bóg nasz wydał w nasze ręce Samsona, wroga naszego, tego, który pustoszył nasz kraj i wielu spośród nas pozabijał". Gdy serca ich były pełne radości, powiedzieli: "Przywołajcie Samsona, niech nas zabawia". Przyprowadzono więc Samsona z więzienia i zabawiał ich. Postawiono go potem między dwiema kolumnami. I rzekł Samson do chłopca, który go trzymał za rękę: "Prowadź mnie i pozwól mi dotknąć kolumn, na których stoi dom, abym się o nie oparł". W domu tym było pełno mężczyzn i kobiet. Byli tam wszyscy władcy filistyńscy, a na dachu około trzech tysięcy mężczyzn i kobiet, którzy się przypatrywali Samsonowi, gdy ich zabawiał.
Wtedy wezwał Samson Pana, mówiąc: "Panie Boże, proszę Cię, wspomnij na mnie i przywróć mi siły przynajmniej na ten jeden raz! Boże, niech pomszczę raz jeden na Filistynach moje oczy". Ujął więc Samson obie kolumny, na których stał cały dom, oparł się o nie: o jedną - prawą ręką, a o drugą - lewą ręką. Następnie rzekł Samson: "Niech zginę wraz z Filistynami". Gdy się zatem oparł o nie mocno, dom runął na władców i na cały lud, który w nim był zebrany. Tych, których wówczas zabił, sam ginąc, było więcej, aniżeli tych, których pozabijał w czasie całego swego życia.
Bracia jego i cały ród jego ojca przybyli, aby go zabrać. Wróciwszy, pochowali go między Sorea i Esztaol, w grobie Manoacha, jego ojca. Przez lat dwadzieścia sprawował on sądy nad Izraelem.

Z Księgi Sędziów

11, 1-10. 29-40

Ślubowanie Jeftego

Jefte Gileadczyk był walecznym wojownikiem, a był on synem nierządnicy. Ojcem Jeftego był Gilead. Ale i żona Gileada urodziła mu synów. Gdy więc synowie tejże kobiety podrośli, wyrzucili Jeftego mówiąc do niego: "Nie będziesz miał udziału w dziedzictwie naszego ojca, ponieważ jesteś synem obcej kobiety". Jefte uciekł daleko od swoich braci i mieszkał w kraju Tob. Przyłączyli się do niego jacyś nicponie i z nim wychodzili do walki.
Niedługo potem Ammonici wydali wojnę Izraelowi. A kiedy Ammonici napadli na Izraela, wówczas starszyzna Gileadu poszła szukać Jeftego w kraju Tob. "Przyjdź! - rzekli do Jeftego - i bądź naszym wodzem, będziemy walczyć przeciw Ammonitom". "Czyż nie wyście mnie znienawidzili - odpowiedział Jefte starszyźnie Gileadu - i wyrzucili z domu mego ojca? Dlaczegóż to przybyliście do mnie teraz, kiedy popadliście w ucisk?" Odparła Jeftemu starszyzna Gileadu: "Właśnie dlatego teraz zwróciliśmy się do ciebie. Pójdź z nami, ty pokonasz Ammonitów i zostaniesz wodzem nad wszystkimi mieszkańcami Gileadu". Odpowiedział Jefte starszyźnie Gileadu: "Skoro każecie mi wrócić, aby walczyć z Ammonitami, jeżeli Pan mi ich wyda, zostanę waszym wodzem". Odpowiedziała Jeftemu starszyzna Gileadu: "Niech Pan będzie świadkiem między nami. Z pewnością uczynimy według twego życzenia".
Duch Pana był nad Jeftem, który przebiegał dzielnice Gileadu i Manassesa, przeszedł przez Mispa w Gileadzie, z Mispa w Gileadzie ruszył przeciwko Ammonitom. Jefte złożył też ślub Panu: "Jeżeli sprawisz, że Ammonici wpadną w moje ręce, wówczas ten, kto pierwszy wyjdzie od drzwi mego domu, gdy w pokoju będę wracał z pola walki z Ammonitami, będzie należał do Pana i złożę z niego ofiarę całopalną".
Wyruszył więc Jefte przeciw Ammonitom zmuszając ich do walki i Pan wydał ich w jego ręce. Rozgromił ich na przestrzeni od Aroeru aż do okolic Minnit, co stanowi dwadzieścia miast, i dalej aż do Abel-Keramim. Była to klęska straszna. Ammonici zostali poniżeni przez Izraela.
Gdy potem wracał Jefte do Mispa, do swego domu, oto córka jego wyszła na spotkanie, tańcząc przy dźwiękach bębenków, a było to dziecko jedyne; nie miał bowiem prócz niej ani syna, ani córki. Ujrzawszy ją rozdarł swe szaty mówiąc: "Ach, córko moja! Wielki ból mi sprawiasz! Tyś też wśród tych, co mnie martwią! Oto bowiem nierozważnie złożyłem Panu ślub, którego nie będę mógł odmienić!" Odpowiedziała mu ona: "Ojcze mój! Skoro ślubowałeś Panu, uczyń ze mną zgodnie z tym, co wyrzekłeś własnymi ustami, skoro Pan pozwolił ci dokonać pomsty na twoich wrogach, Ammonitach!" Nadto rzekła do swego ojca: "Pozwól mi uczynić tylko to jedno: puść mnie na dwa miesiące, a ja udam się na góry z towarzyszkami moimi, aby opłakać moje dziewictwo". "Idź!" - rzekł do niej. I pozwolił jej oddalić się na dwa miesiące. Poszła więc ona i towarzyszki jej i na górach opłakiwała swoje dziewictwo.
Minęły dwa miesiące i wróciła do swego ojca, który wypełnił na niej swój ślub i tak nie poznała pożycia z mężem. Weszło to następnie w zwyczaj w Izraelu, że każdego roku schodziły się na cztery dni córki izraelskie, aby opłakiwać córkę Jeftego Gileadczyka.
Ps 43, 1; 31, 4; Sdz 16, 28

W. Osądź mnie, Boże, sprawiedliwie i broń mej sprawy przeciw ludowi nie znającemu litości, * Ty bowiem jesteś moją skałą i twierdzą.
K. Wspomnij na mnie i przywróć mi siły przynajmniej na ten jeden raz. W. Ty bowiem jesteś moją skałą i twierdzą.


LG tom III: Sobota XI zw, str. 311-312

Z traktatu św. Cypriana, biskupa i męczennika, O Modlitwie Pańskiej
(nr 28-30)

Trzeba się modlić nie tylko słowem, ale i czynem


Cóż niezwykłego, bracia ukochani, że taka jest właśnie modlitwa, której nauczył nas Bóg, że w tych zbawiennych słowach zamknął wszystkie nasze błagania. Już dawno temu zapowiedział ją prorok Izajasz, kiedy pełen Ducha Świętego mówił o wielkości i dobroci Boga: "To słowo będzie doskonałe - powiada - obejmujące całą sprawiedliwość, bo Bóg całej ziemi poda skrócone słowo". Otóż kiedy Boże Słowo - Pan nasz Jezus Chrystus przyszedł do wszystkich ludzi, a zebrawszy uczonych, jak i nieuczonych, przekazywał wszystkim, mężczyznom i niewiastom, młodym i starym, przykazania prowadzące do zbawienia, ujmował je w krótkich słowach, aby pamięć nie nużyła się poznawaniem nauki Bożej, ale aby w krótkim czasie można było pojąć, co jest konieczne do prawdziwej wiary.
Kiedy więc uczył, na czym polega życie wieczne, z dużą, prawdziwie Bożą zwięzłością, wyraził jego tajemnicę w słowach: "A to jest życie wieczne, aby poznali Ciebie, jedynego, prawdziwego Boga, i Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa". Z ksiąg Prawa i Proroków wybrał podstawowe i najważniejsze przykazania: "Słuchaj, Izraelu! Pan Bóg twój jest jedyny. Będziesz miłował Pana Boga twojego z całego serca swego, z całej duszy twojej, ze wszystkich sił twoich. To jest pierwsze przykazanie. Drugie, jemu podobne, jest to: będziesz miłował bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy". I znowu: "Wszystko dobre, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy".
Pan uczył nas modlitwy nie tylko słowem, ale i czynem. Modlił się często i gorąco, dając nam przykład do naśladowania. Czytamy bowiem: "Odchodził na miejsce pustynne, aby się modlić" oraz "Wstąpił na górę, aby się modlić, i całą noc spędził na modlitwie do Boga".
Pan modlił się i prosił nie za siebie - jakże miałby błagać o miłosierdzie będąc sprawiedliwym - ale za nas grzesznych, jak to sam mówi do Piotra: "Szatan domagał się, aby was przesiać jak pszenicę. Ale Ja prosiłem za tobą, aby nie ustawała wiara twoja". A zaraz potem za wszystkich modli się do Ojca: "Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie, aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili jedno w Nas".
Jakże wielka jest dobroć Boga; jak wielka troska o nasze zbawienie! Nie wystarczyło Mu odkupić nas Krwią swoją, ale jeszcze w modlitwie błaga za nami. Popatrz, czego oczekuje Ten, który modli się za nas: abyśmy stanowili jedno, tak jak Ojciec i Syn stanowią jedno.


Ps 25, 1-2. 5

W. Do Ciebie, Panie, wznoszę moją duszę, * Tobie ufam, Boże, / niech zawód mnie nie spotka.
K. Prowadź mnie w prawdzie według swych pouczeń, Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję. W. Tobie ufam, Boże, / niech zawód mnie nie spotka.


LG tom III: Sobota XI zw, str. 312; LG skrócone: XI tydzień Okresu Zwykłego, str. 616

Módlmy się. Boże, mocy ufających Tobie, bez Ciebie nic nie możemy uczynić, wysłuchaj nasze błagania i wspomagaj nas swoją łaską, * aby nasza wola i nasze czyny były poddane Twoim przykazaniom. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


Następnie, przynajmniej w oficjum odprawianym wspólnie, dodaje się:

K. Błogosławmy Panu.
W. Bogu niech będą dzięki.


Wydawnictwo Pallottinum

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA | ANKIETA | LINKI | WASZE LISTY | CO NOWEGO?

 Teksty Liturgii Godzin:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG