Tu jesteś:


Menu:
Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

Kolor szat:
Środa, 14 sierpnia 2019
ŚW. MAKSYMILIANA MARII KOLBEGO,
PREZBITERA I MĘCZENNIKA
Wspomnienie obowiązkowe

W diecezjach elbląskiej i koszalińsko-kołobrzeskiej:
Patrona diecezji

Teksty Mszy św. w ciągu dnia

Przejdź do tekstów
Mszy Wigilii uroczystości Wniebowzięcia NMP
(odprawianej wieczorem)


Jeśli strona nie wyświetla się poprawnie, kliknij tutaj, aby wyświetlić ją w prostszej wersji.


Mt 25, 34. 40

Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego. * Zaprawdę, powiadam wam: * Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, * Mnieście uczynili.

ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 2

 

W dawnym kalendarzu liturgicznym na dzień dzisiejszy przypadała wigilia uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Gdy dla uproszczenia i odciążenia tego kalendarza poznoszono wszystkie niemal wigilie i oktawy, także ta wigilia została pominięta. Mimo to dzień dzisiejszy nie przestał mieć w liturgii swego szczególnego charakteru maryjnego. Stało się tak dla przedziwnej okoliczności. Na ten ongiś wigilijny dzień przypadło bowiem rocznicowe wspomnienie wielkiego sługi Marii i gorliwego apostoła nabożeństwa do Niej. Jest nim nasz rodak, św. Maksymilian Kolbe.
Jego postać jest nam szczególnie droga i bliska. Czcząc go jako wielkiego sługę Marii, nie zapominamy także o tym, że w szkole Niepokalanej stał się wielkim bohaterem miłości. Powodowany tą właśnie miłością, złożył 14 sierpnia 1941 r. ofiarę ze swego życia.
Czcząc tego świętego rodaka, zechciejmy do tej Ofiary eucharystycznej dołączyć jego własną ofiarę, ale ponadto również nasze osobiste małe ofiary. Złóżmy je najpierw jak Maksymilian w ręce Marii, bo staną się cenniejsze i milsze Bogu.


 

Boże, Ty napełniłeś gorliwością o zbawienie dusz i miłością ku bliźnim świętego Maksymiliana Marię, kapłana i męczennika, żarliwego czciciela Niepokalanej Dziewicy, spraw za jego wstawiennictwem, abyśmy dla Twojej chwały wytrwale pracując w służbie braci, * w życiu i w śmierci stawali się podobni do Twojego Syna. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

Albo:

 

Boże, dzięki Twojej łasce święty Maksymilian Maria, gorliwy czciciel Niepokalanej Dziewicy, cierpliwie znosił udręki więzienia i oddał swoje życie za bliźniego, spraw za jego wstawiennictwem, * abyśmy całym naszym życiem i śmiercią świadczyli o Twojej miłości. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 2

 


Modlitwa dnia nie przypomina swym kształtem, językiem i doborem wyrażeń klasycznych tekstów, spotykanych w pierwotnych sakramentarzach. Ułożono ją raczej w tym stylu, który charakteryzował większość oracji w dawnych propriach polskich, uformowanych w epoce liturgicznego baroku. Jest dlatego nieco rozwlekła i obarczona rozlicznymi zwrotami. Jej wielosłowie nie ma w sobie tej retorycznej siły, którą tchnęły klasyczne lapidarne teksty liturgiczne.
Maksymiliana określa najpierw jako kapłana, co jest rzeczą zupełnie zrozumiałą, ale tu wyeksponowaną zapewne dlatego, że w czasie uroczystości beatyfikacyjnych i później podkreślano ha rozmaity sposób, że staje się on wzorem dla kapłanów doby współczesnej.
Tekst mówi potem o trzech cnotach, charakterystycznych dla duchowości Maksymiliana. Wymienia miłość do Niepokalanej Dziewicy, żarliwość jego troski o zbawienie dusz oraz miłość bliźniego. Wszystko to przypisuje przy tym działaniu Bożemu. Wezwawszy następnie wstawiennictwa wspominanego świętego, modlitwa formułuje w oprawie dodatkowych zwrotów sam przedmiot błagania. Chodzi o gorliwą pracę w służbie bliźniego, która by nas upodobniła do Bożego Syna. Jakby nie było to dostatecznie jasne, tekst mówi ponadto, że ma się to dziać na chwałę Bożą i trwać przez całe nasze życie.
Wszystko przypomina dość rozwlekły panegiryk kaznodziejski, kończący się sakramentalnym "królestwem niebieskim"; dlatego też mogłoby z powodzeniem służyć za kanwę dla obszernego kazania o świętym Maksymilianie. Szczegóły, znane z jego życiorysu, bez trudności mogłyby być osnute na tak rozwiniętej dyspozycji. Należy może jeszcze wyrazić żal, że ten obszerny tekst nie wydaje się zawierać żadnych aluzji biblijnych, o które - przy jego skonfrontowaniu z czytaniami - nie byłoby trudno. Wspomnijmy tylko przykładowo, że zwrot o podobieństwie do Chrystusa można by oddać przez analogiczny zwrot zaczerpnięty z Rz 8, 29.


Śmierć Mojżesza

Pwt 34, 1-12

Czytanie z Księgi Powtórzonego Prawa

Ze stepów Moabu Mojżesz wszedł na górę Nebo, na szczyt Pisga, naprzeciw Jerycha. Pan zaś pokazał mu całą ziemię Gilead aż po Dan, całą – Neftalego, ziemię Efraima i Manassesa, całą krainę Judy aż po Morze Zachodnie, Negeb, okolicę doliny koło Jerycha, miasta palm, aż do Soaru.
Rzekł Pan do niego: «Oto kraj, który poprzysiągłem Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi tymi słowami: Dam go twemu potomstwu. Pozwoliłem ci zobaczyć go własnymi oczami, lecz tam nie wejdziesz».
Tam, w krainie Moabu, według postanowienia Pana, umarł Mojżesz, sługa Pański. I pochowano go w dolinie krainy Moabu naprzeciw Bet-Peor, a nikt nie zna jego grobu aż po dziś dzień. W chwili śmierci miał Mojżesz sto dwadzieścia lat, a wzrok jego nie był przyćmiony i siły go nie opuściły. Izraelici opłakiwali Mojżesza na stepach Moabu przez trzydzieści dni. Potem skończyły się dni żałoby po Mojżeszu.
Jozue, syn Nuna, pełen był ducha mądrości, gdyż Mojżesz położył na niego ręce. Izraelici słuchali go i czynili, jak im Pan rozkazał przez Mojżesza.
Nie powstał więcej w Izraelu prorok podobny do Mojżesza, który by poznał Pana twarzą w twarz, ani równy we wszystkich znakach i cudach, które polecił mu Pan czynić w ziemi egipskiej wobec faraona, wszystkich sług jego i całego jego kraju; ani równy mocą ręki i całą wielką grozą, jaką wywołał Mojżesz na oczach całego Izraela.

Oto słowo Boże.


ks. Edward Sztafrowski, Wprowadzenie do liturgii Mszy dni powszednich, tom 2

 


Z góry Nebo Mojżesz ogląda Ziemię Obiecaną. Naszą "Ziemią Obiecaną" jest niebo, które sobie możemy przybliżyć dobrym chrześcijańskim życiem.

ks. Roman Bartnicki, Biblia w liturgii dni powszednich, tom III

Pwt 34, 1-12  


Śmierć Mojżesza

Dzisiejsze pierwsze czytanie opisuje śmierć Mojżesza - wielkiego wybrańca Bożego, przywódcy ludu, pośrednika między Bogiem i ludźmi. Chociaż tak wiele uczynił dla swego ludu i był tak blisko Boga, to jednak nie zasłużył na łaskę wejścia do Ziemi Obiecanej.
Mojżesz wszedł na górę Nebo, leżącą naprzeciw Jerycha. Bóg dozwolił mu stamtąd obejrzeć całą ziemię Kanaan. Rzekł Pan do niego: "Oto kraj, który poprzysiągłem Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi tymi słowami: Dam go twemu potomstwu. Dałem ci go zobaczyć własnymi oczami, lecz tam nie wejdziesz". Tam, na górze Nebo, Mojżesz umarł. Pochowano go w dolinie krainy Moabu, ale autor biblijny dodaje, że nikt nie zna jego grobu. Chodziło zapewne o to, by nie oddawać mu nadmiernej czci.
Po śmierci Mojżesza ludowi przewodził będzie Jozue, który "pełen był ducha mądrości, gdyż Mojżesz włożył na niego ręce".
Mojżesz był wielką, może największą postacią w dziejach Izraela. Autor biblijny mówi o nim, że "nie powstał więcej w Izraelu prorok podobny do Mojżesza, który by poznał Pana twarzą w twarz, ani równy we wszystkich znakach i cudach, które polecił mu Pan czynić".


Ps 66 (65), 1b-3a. 5 i 8. 16-17
(R.: por. 20a i 9a)

Refren: Błogosławiony Bóg, co daje życie.

1Z radością sławcie Boga, wszystkie ziemie, *
2opiewajcie chwałę Jego imienia,
 cześć Mu wspaniałą oddajcie. *
3Powiedzcie Bogu: «Jak zadziwiające są Twe dzieła!»

Refren: Błogosławiony Bóg, co daje życie.

5Przyjdźcie i patrzcie na dzieła Boga, *
 zadziwiających rzeczy dokonał wśród ludzi!
8Błogosławcie, ludy, naszemu Bogu *
 i rozgłaszajcie Jego chwałę.

Refren: Błogosławiony Bóg, co daje życie.

16Przyjdźcie i słuchajcie mnie wszyscy,
 którzy boicie się Boga, *
 opowiem, co uczynił mej duszy.
17Do Niego wołałem moimi ustami, *
 chwaliłem Go moim językiem.

Refren: Błogosławiony Bóg, co daje życie.


Por. 2 Kor 5, 19

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

W Chrystusie Bóg pojednał świat z sobą,
nam zaś przekazał słowo jednania.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.



Braterskie upomnienie

Mt 18, 15-20
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik.
Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.
Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie, to wszystko otrzymają od mojego Ojca, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich».

Oto słowo Pańskie.


ks. Edward Sztafrowski, Wprowadzenie do liturgii Mszy dni powszednich, tom 2

 


Mamy czynić wszystko, by sprowadzić bliźniego ze złej drogi. Upominając wszakże drugich, pamiętajmy o naszych ludzkich słabościach.

ks. Roman Bartnicki, Biblia w liturgii dni powszednich, tom III

Mt 18, 15-20  

Braterskie upomnienie

Kościół nie jest wspólnotą złożoną tylko z ludzi świętych i doskonałych; w Kościele są także grzesznicy. Ale grzesznik powinien być traktowany jak brat. "Twój brat" to każdy, kto należy do wspólnoty. Brat, który grzeszy, jest dla wszystkich współczłonków wspólnoty zadaniem; wszyscy odpowiadają za jego los. Gdy twój brat zgrzeszy przeciw tobie, upomnij go najpierw w cztery oczy. Jeśli nie usłucha, powtórz upomnienie w obecności dwóch lub trzech świadków. Jeśli i wtedy nie usłucha, donieś lokalnemu Kościołowi. Może zdarzyć się i taki przypadek, że ani poszczególnym członkom wspólnoty, ani "Kościołowi" (wspólnocie danej miejscowości) nie uda się go sprawdzić na właściwą drogę. Wtedy nie należy już go uważać za członka wspólnoty - "niech ci będzie jak poganin i celnik".
Jak Piotr (Mt 16, 19), tak i Kościół, czyli wspólnota wierzących, ma moc związywania i rozwiązywania i powinien robić użytek tej władzy. Nie jest powiedziane w tekście, czy wyłączenie ze wspólnoty powinno być traktowane jako ostateczne. Jasna jest jednak tendencja tego fragmentu i całej Ewangelii: kara powinna być jeszcze jedną próbą uświadomienia błądzącemu bratu jego sytuacji. Ukaranie członka wspólnoty nie jest ostatnim aktem, jaki Kościół może uczynić: właśnie wobec błądzącego, wykluczonego ze wspólnoty brata Kościół czuje się zobowiązany do modlitwy za niego. Gdy nic innego nie może już dla niego uczynić, powinien tym bardziej pamiętać o modlitwie.


ks. Edward Sztafrowski, Wprowadzenie do liturgii Mszy dni powszednich, tom 2

 



 

Wszechmogący Boże, ofiarujemy Ci nasze dary i pokornie błagamy, abyśmy za przykładem świętego Maksymiliana Marii * nauczyli się składać Tobie w ofierze nasze życie. Przez Chrystusa, Pana naszego.

ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 2

 


Modlitwa nad darami ofiarnymi jest czymś zupełnie różnym. Bardziej zwarta i powściągliwa, przedstawia ona materiał, który po nieznacznej stylistycznej modyfikacji mógłby stać się wzorem oracji odmawianej w tym miejscu. Jest funkcjonalna, bo zaczyna się wyrażeniem tego, co mamy za chwilę spełniać. Jest zarazem hagiologiczna, bo wymienia wspominanego świętego. A wspomnienie to nie jest bynajmniej tuzinkowe, oprawione w częsty zwrot o wstawiennictwie. Nawiązując do innej doniosłej roli kultu świętych, mówi ono wyraźnie o wzniosłym przykładzie Ojca Maksymiliana. Nie ujmuje też tego przykładu ogólnikowo, ale przechodzi bezpośrednio do przedmiotu naszej prośby, wyraźnie nawiązuje do tego, co w przykładnym postępowaniu świętego było najwyższe i najszczytniejsze, wprost heroiczne.
Samo błaganie wypowiedziane jest w oracji już nie tyle przy pomocy biblijnej aluzji, ale raczej przy użyciu samego biblijnego tekstu. Oracja posługuje się tu mianowicie zwrotem zapożyczonym od św. Jana Ewangelisty. "My także winniśmy oddać życie za braci" - mówił on w swym pierwszym liście (J 3, 16), głęboko to żądanie uzasadniając. Do tego uzasadnienia, które warto sobie przypomnieć poprzez lekturę wskazanego miejsca w jego kontekście, zachęcił nas właśnie heroiczny przykład św. Maksymiliana. On sam osiągnął w tym względzie szczyty. My powinniśmy przynajmniej dbać o to, aby nasza miłość była czymś realnym, a więc przejawiała się w czynach i ofierze. Uczestniczenie we Mszy św. jest jednym z walnych czynników dla obudzenia, podtrzymania i rozwoju takiej właśnie czynnej miłości. Jeśli układowi oracji można by cośkolwiek zarzucać, to najwyżej to, że ostatni jej wiersz jest bliźniaczo podobny do wiersza spotykanego w dawnej modlitwie o św. Jozafacie Kuncewiczu. Ale podobne były też ofiary jednego i drugiego: tego, co ginął kilka wieków temu, oraz tego, który wolno konał w oświęcimskiej celi śmierci.


72. Męczeństwo znakiem i przykładem

 

Zaprawdę, godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne, * abyśmy zawsze i wszędzie Tobie składali dziękczynienie, * Panie, Ojcze święty, wszechmogący, wieczny Boże.
Ty w męczeństwie świętego Maksymiliana Marii ukazałeś cuda swojej łaski, * on bowiem naśladując Chrystusa przelał krew ku Twojej chwale. * Ty sprawiasz, że moc w słabości się doskonali * i umacniasz słabych ludzi do złożenia świadectwa wierze, * przez naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Dlatego łącząc się z Aniołami w niebie, * wielbimy Ciebie na ziemi, razem z nimi wołając...




J 15, 13

Nikt nie ma większej miłości od tej, * gdy ktoś życie swoje oddaje za swoich przyjaciół.




 

Panie Jezu Chryste, spraw, abyśmy posileni Ciałem i Krwią Twoją pałali taką miłością, * jaką święty Maksymilian Maria czerpał z tej Uczty. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków.

ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 2

 


Modlitwa po Komunii nie wydaje się być tekstem oryginalnym. Pochodzi może z jakiegoś proprium, do którego nie mamy obecnie wglądu. Jeśli jednak, jak przypuszczamy, nie ułożono jej pierwotnie na wspomnienie dzisiejsze, doskonale ją na nie dobrano. Odznacza się zarówno niewątpliwymi zaletami formalnymi, jak i wysokimi walorami swej treści.
Jest więc zwięzła, zwarta, poniekąd także rytmiczna, bo nawet w swym polskim kształcie przypomina kadencję klasycznych oracji, spotykanych w sakramentarzach.
Jest również wzorowo funkcjonalna. Rozpoczynając się zwrotem serdecznego błagania, z pełną wdzięku prostotą przypomina najpierw to, czegośmy dostąpili. Potem zaraz przechodzi do określenia skutku przyjętego sakramentu. Ten owoc jest równocześnie przedmiotem prośby. Chodzi o to, abyśmy się rozpłomieniali ogniem miłości.
Nie ma to być miłość czysto uczuciowa czy wyłącznie sentymentalna. O tym, że mowa o miłości czynnej, ofiarnej, świadczy jej bliższe określenie. Nie jest ono wzięte ani z katechizmu, ani nawet z Biblii. Tutaj miłość określona została przykładem wziętym z tej żywej i ciągle odnawianej Ewangelii, którą odtwarzają autentyczni bohaterowie wiary. Jednym z nich był właśnie św. Maksymilian Kolbe. Wspomnienie o nim kończy krótki tekst, pięknie związany dwoma istotnymi momentami: funkcjonalnym i hagiologicznym.



Polecamy komentarze do dzisiejszych czytań:

   •  Dominikanie.pl (youtube): Chlebak
   •  Wojciech Jędrzejewski OP (youtube): Ewangeliarz OP
   •  FranciszkanieTV: Codzienne homilie audio
   •  Franciszkanie: 3 zdania
   •  Bractwo Słowa Bożego: Komentarz do codziennych czytań
   •  katolik.pl: Komentarz na dziś
   •  mateusz.pl: Czytania z codziennym komentarzem
   •  deon.pl: Komentarze do Ewangelii
   •  Radio Warszawa: Ewangeliarz

Wydawnictwo Pallottinum

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA | ANKIETA | LINKI | WASZE LISTY | CO NOWEGO?

 Teksty Mszału i Lekcjonarza:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG