Tu jesteś:




Menu:
Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

Kolor szat:
Wtorek, 27 sierpnia 2019
ŚW. MONIKI
Wspomnienie obowiązkowe

W zakonie cystersów:
Komemoracja obowiązkowa

Teksty liturgii Mszy św.


Jeśli strona nie wyświetla się poprawnie, kliknij tutaj, aby wyświetlić ją w prostszej wersji.


por. Prz 14, 1-2

Święta niewiasta mądrze rządziła swoim domem * i w bojaźni Pana postępowała drogą prawości.

ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 2

 

Tuż przed wspomnieniem poświęconym doktorowi Kościoła, św. Augustynowi, wspominamy św. Monikę, jego matkę. Zasłużyła na to jak najbardziej. Bez niej, bez jej modlitw i serdecznych matczynych łez nie mielibyśmy tego wielkiego chrześcijańskiego myśliciela, nauczyciela i kaznodziei, który tak bardzo przyczynił się do zwalczenia niebezpiecznych błędów oraz wspaniałego rozwoju katolickiej nauki.
Ciche, skromne i ukryte działanie matek nieraz przynosiło Kościołowi pożytki nie do ocenienia. Bez ich modlitw, ofiar i trudów jego liczne wysiłki poszłyby na marne, a niebezpieczeństwa zagrażające wierze i obyczajom stałyby się potęgami nie do zwalczenia. Przypominając sobie z okazji dzisiejszego wspomnienia tę prostą, ale nieraz zapoznawaną prawdą, starajmy się o to, aby przyczyniać się do promowania stanowiska, godności i zadań matek. Dążmy również w miarę naszych możliwości do ulżenia ich trudom, często wielkim i bardzo dojmującym. Niech dzisiejszym czasom wypraszają one i wychowują jak najwięcej Augustynów - obrońców i promotorów katolickiej nauki.


 

Boże, pocieszycielu zasmuconych, Ty miłosiernie przyjąłeś matczyne łzy świętej Moniki i udzieliłeś łaski nawrócenia jej synowi Augustynowi, * daj nam za wstawiennictwem ich obojga opłakiwać nasze grzechy i znaleźć Twoje przebaczenie. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 2

 


Tekst kolekty przejęto w całości z dawnego mszału. Pominięto jedynie zwrot, który w pewnej mierze dublował zwrot poprzedni i naruszał rytmiczną formę oracji.
Modlitwa zaczyna się piękną inwokacją. Boga nazywamy w niej pocieszycielem strapionych. Jest to zarazem piękne nawiązanie do duchowych przeżyć św. Moniki, która swą matczyną troskę powierzała samemu Bogu. Urzeczywistniała w ten sposób zalecenie Pisma św.: "Smućcie się i płaczcie. Śmiech wasz niech się obróci w smutek, a radość w przygnębienie. Uniżcie się przed Panem, a wywyższy was" (Jk 4, 9-10). Uniżała się w czasie wielu modlitw, zanosiła je wśród serdecznych łez, ale też nie straciwszy nigdy nadziei, doczekała się duchowego wywyższenia: jej syn nie tylko się nawrócił, ale także w służbie Chrystusowej zaangażował bez podziału. W modlitwie o tym nawróceniu wyraźnie wzmiankujemy i dzięki temu już dziś wspominamy wielkiego Augustyna. Imię Moniki jest z tym imieniem nierozdzielnie złączone. W nim też znajduje uzasadnienie i aprobatę swej wielkości.
Jest to mała apoteoza macierzyńskich zadań, tych zwłaszcza zadań, które nie zacieśniają się do funkcji czysto fizycznych i troski o zdrowie dziecka, względnie o całą jego pomyślność doczesną, ale swym zasięgiem obejmują także jego dobra duchowe oraz nadprzyrodzony los. Celem chrześcijańskiego wychowania jest urabianie dobrych chrześcijan albo - mówiąc jeszcze mocniej - przygotowywanie niebu jego przyszłych obywateli.
Gdy na rękach synów rozstawała się z życiem, Monika, wpatrzona już w zaświaty, doznawała pociechy w przeświadczeniu, że cel ten osiągnęła i że dzięki temu zrealizowała swe wzniosłe matczyne powołanie.
Co do nas, uświadamiamy sobie w pokorze, że nie dane nam jest uczestniczenie w podobnej wizji z Ostii. Wspomnienie Augustynowego nawrócenia stawia nas dlatego w perspektywie ludzkiego dramatu, spowodowanego grzechem. Monika opłakiwała grzechy własne, choćby ten, o którym wspominał w Wyznaniach Augustyn i który widocznie sama mu opowiedziała, że mianowicie jako młoda mężatka, zajęta zaopatrywaniem domu w wino, zaczęła popadać w przyzwyczajenie jego smakowania i dopiero złośliwa uwaga służącej sprawiła, że się ocknęła i że nie popadła w nałóg. Opłakiwała też grzechy syna.
My wspominamy grzechy własne i za wstawiennictwem świętych syna i matki błagamy o łaskę serdecznej skruchy oraz przebaczenie. Taką w krótkości jest treść drugiej części oracji, którego piękna nie da się być może odtworzyć w tłumaczeniach.


Życzliwość św. Pawła dla Tesaloniczan

1 Tes 2, 1-8

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan

Sami wiecie, bracia, że nasze przyjście do was nie okazało się daremne. Chociaż ucierpieliśmy i – jak wiecie – doznaliśmy zniewagi w Filippi, odważyliśmy się w Bogu naszym głosić wam Ewangelię Bożą pośród wielkiego utrapienia.
Upominanie zaś nasze nie pochodzi z błędu ani z nieczystej pobudki, ani z podstępu, lecz jak przez Boga zostaliśmy uznani za godnych powierzenia nam Ewangelii, tak głosimy ją, aby się podobać nie ludziom, ale Bogu, który bada nasze serca. Nigdy przecież nie posługiwaliśmy się pochlebstwem w mowie – jak wiecie – ani też nie kierowaliśmy się ukrytą chciwością, czego Bóg jest świadkiem, i nie szukaliśmy ludzkiej chwały ani pośród was, ani pośród innych. A jako apostołowie Chrystusa mogliśmy być dla was ciężarem, my jednak stanęliśmy pośród was pełni skromności, jak matka troskliwie opiekująca się swoimi dziećmi.
Będąc tak pełni życzliwości dla was, chcieliśmy wam dać nie tylko Bożą Ewangelię, lecz nadto dusze nasze, tak bowiem staliście się nam drodzy.

Oto słowo Boże.


ks. Edward Sztafrowski, Wprowadzenie do liturgii Mszy dni powszednich, tom 2

 


Słuchając dziś pochwał kierowanych pod adresem Tesaloniczan, pytajmy siebie: jak wprowadzamy w życie tak obficie głoszone nam słowo Boże.

ks. Roman Bartnicki, Biblia w liturgii dni powszednich, tom III

1 Tes 2, 1-8  


Życzliwość św. Pawła dla Tesaloniczan

W Tesalonice Paweł głosił Ewangelię "przez moc i przez Ducha Świętego, z wielką siłą przekonania" (1 Tes 1, 5), pośród wielkiego utrapienia. W Filippi doznał zniewagi (por. Dz 16, 20-24). Podczas głoszenia Ewangelii działa moc Boża - to Bóg jest Tym, który przemawia i daje zdolność słuchania. Ale Bóg mówi w świecie poprzez ludzi. Jak niegdyś Jeremiasz, tak i Paweł wie, że został powołany przez Boga do głoszenia Ewangelii (w. 4). Bóg powierzył mu Ewangelię: swoje własne Słowo, siebie samego jako dar zbawczy. Z tego wynikają dla Pawła dwa następstwa: odpowiedzialność wobec Boga, który go powołał, oraz miłość do ludzi, którym winien przekazywać Ewangelię.
Bardzo łatwo wykazać czystość intencji przepowiadania Ewangelii: nie posługuje się ono pochlebstwem ani chciwością. Pochlebstwo szuka względów ludzkich; Paweł i jego towarzysze mogli wykorzystać swoje talenty i godność wysłanników Chrystusa i wystąpić bardzo efektownie, jak przystało ich misji, ale tego nie uczynili. "Choć mogliśmy wystąpić z autorytetem apostołów Chrystusa, to jednak stanęliśmy pośród was pełni skromności, jak matka troskliwie opiekująca się swoimi dziećmi" (w. 7). Paweł chce powiedzieć, że apostoł powinien zrezygnować z pokusy ukazywania się "ze zmarszczoną brwią", z autorytetem, a odnosić się do ludzi z macierzyńską miłością.
Będąc pełnym życzliwości dla Tesaloniczan, Paweł jest gotów dać im "nie tylko naukę Bożą", lecz także siebie samego. Pasterz nie jest tylko "mistrzem", lecz jest prawdziwym "pasterzem". Człowiek piastujący urząd w Kościele, który wszystkich i wszystko chce sobie podporządkować pod pretekstem "roztropności pastoralnej", nie wypełnia swego zasadniczego zadania.


Ps 139 (138), 1b-3. 4-5 (R.: por. 1b)

Refren: Panie, przenikasz i znasz mnie całego.

1Przenikasz i znasz mnie, Panie, *
2Ty wiesz, kiedy siedzę i wstaję.
 Z daleka spostrzegasz moje myśli,
3przyglądasz się, jak spoczywam i chodzę, *
 i znasz wszystkie moje drogi.

Refren: Panie, przenikasz i znasz mnie całego.

4Zanim słowo się znajdzie na moim języku, *
 Ty, Panie, już znasz je w całości.
5Ty ze wszystkich stron mnie ogarniasz *
 i kładziesz na mnie swą rękę.

Refren: Panie, przenikasz i znasz mnie całego.


Por. Hbr 4, 12

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Żywe jest słowo Boże i skuteczne,
zdolne osądzić pragnienia i myśli serca.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.



Biada obłudnikom

Mt 23, 23-26
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus przemówił tymi słowami:
«Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, bo dajecie dziesięcinę z mięty, kopru i kminku, lecz zaniedbaliście to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę. To zaś należało czynić, a tamtego nie zaniedbywać. Ślepi przewodnicy, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda!
Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, bo dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnątrz pełne są zdzierstwa i niepowściągliwości. Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby i zewnętrzna jego strona stała się czysta».

Oto słowo Pańskie.


ks. Edward Sztafrowski, Wprowadzenie do liturgii Mszy dni powszednich, tom 2

 


Chrześcijanin winien kierować się w swoim życiu roztropnością. Nie można wypełniać tylko tego, co łatwe w Ewangelii, pomijając rzeczy trudne.

ks. Roman Bartnicki, Biblia w liturgii dni powszednich, tom III

Mt 23, 23-26  

Biada obłudnikom

Czytamy dzisiaj ciąg dalszy mowy Pana Jezusa przeciwko faryzeuszom i uczonym w Piśmie. W czwartym i piątym "biada" Jezus zarzuca przywódcom narodu żydowskiego, że przykładają wielką wagę do litery Prawa, ale nie chcą zrozumieć i wypełnić właściwych żądań Boga. W ich trosce o wypełnienie przepisów Prawa nie ma miłości ani do Boga, ani do ludzi; ich jedyną cnotą jest dokładność w zachowywaniu przepisów. Ponieważ nie zważają ani na sprawiedliwość, ani na miłosierdzie, ani na wiarę, Prawo w ogóle traci swój sens. To, co mówi tutaj Pan Jezus, wcześniej mówili już także prorocy.
Uczonych w Piśmie i faryzeuszy nazywa Pan Jezus obłudnikami. Zasługują na to określenie, bo dbają o drobiazgowe przepisy nie zważając na to, co istotne, a także z tej racji, że dbają o czystość zewnętrzną, a pomijają milczeniem czystość wewnętrzną. Jeśli wnętrze, czyli "serce", jest czyste, wtedy i zewnętrznej działalności nic nie można zarzucić. Serce jest zaś czyste, gdy słucha Słowa Bożego i jest posłuszne woli Bożej.


ks. Edward Sztafrowski, Wprowadzenie do liturgii Mszy dni powszednich, tom 2

 



 

Wszechmogący Boże, wejrzyj na dary ofiarne, które Ci składamy oddając cześć Twoim świętym, * i spraw, aby się przyczyniły do naszego zbawienia. Przez Chrystusa, Pana naszego.



71. Rola Świętych w Kościele

 

Zaprawdę, godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne, * abyśmy nieustannie wysławiali Ciebie, * wszechmogący, wieczny Boże, * i Tobie za wszystko składali dziękczynienie, * przez naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Przez wspaniałe świadectwo życia Twoich Świętych * obdarzasz swój Kościół nową mocą * i dajesz nam dowody swojej miłości. * Przykład Świętych nas pobudza, * a ich bratnia modlitwa nas wspomaga, * abyśmy osiągnęli pełnię zbawienia.
Dlatego z Aniołami i wszystkimi Świętymi * wysławiamy Ciebie, z radością wołając...




Mt 12, 50

Kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, * ten Mi jest bratem, siostrą i matką.




 

Boże, nasz Ojcze, w dniu świętej Moniki przyjęliśmy sakramentalne Dary, spraw, aby nas one oczyściły z grzechów, * i umocniły w dobrem. Przez Chrystusa, Pana naszego.




Polecamy komentarze do dzisiejszych czytań:

   •  Paśnik (youtube): Chlebak
   •  Wojciech Jędrzejewski OP (youtube): Ewangeliarz OP
   •  FranciszkanieTV: Codzienne homilie audio
   •  Franciszkanie: 3 zdania
   •  katolik.pl: Komentarz na dziś
   •  mateusz.pl: Czytania z codziennym komentarzem
   •  deon.pl: Komentarze do Ewangelii
   •  Radio Warszawa: Ewangeliarz
   •  ks. Tomasz Horak: Homilie niedzielne

Wydawnictwo Pallottinum

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA | ANKIETA | LINKI | WASZE LISTY | CO NOWEGO?

 Teksty Mszału i Lekcjonarza:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG