Tu jesteś:




Menu:




Tabele stron

Teksty LG
Teksty Monastycznej LG
Teksty Liturgia Horarum



Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

Kolor szat:
Piątek, 18 października 2019
ŚW. ŁUKASZA, EWANGELISTY
Święto

Teksty liturgii Mszy św.


Jeśli strona nie wyświetla się poprawnie, kliknij tutaj, aby wyświetlić ją w prostszej wersji.


 

W:
Bliskie jest Królestwo Boże
tekst | nuty | nagranie
Pd:
Jeden chleb
K:
Chrystus Pan karmi nas
U:
Chwała i dziękczynienie
Z:
Idźcie na cały świat
tekst | nuty | nagranie


por. Iz 52, 7

Pełne wdzięku są słowa zwiastuna radosnej nowiny, * który ogłasza pokój i obwieszcza zbawienie.

ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 2

 


Antyfona na wejście to werset, który miał od dawna swe miejsce w modlitwach brewiarzowych, ale do mszału rzymskiego dostał się późno i to jedynie do jego części dodatkowej (pod dniami 16 czerwca i 26 listopada); prawdopodobnie przeszedł do niej z zasobów liturgicznych jakiegoś Kościoła partykularnego lub zgromadzenia zakonnego.
Wątek, przewijający się coraz częściej pomiędzy tekstami liturgicznymi, jest właściwie wątkiem, którego kierunek wytyczył sam św. Paweł. W liście do Rzymian (Rz 10, 15) powołał się on wyraźnie na tekst Izajasza i cząstkę jego proroczej wizji zaaplikował do zwiastunów Dobrej Nowiny, czyli do apostołów pojmowanych szeroko, nie zaś wyłącznie jako mężów tworzących grupę Dwunastu.
Paweł znał niewątpliwie kontekst wersetu, a więc całą proroczą wizję Izajasza. Prorok przy użyciu swego poetyckiego języka wieścił w niej nadejście czasów wyzwolenia. Aby przybliżyć je rozumieniu i intuicyjnemu wyczuciu czytelników (lub słuchaczy), prorok ukazał także zwiastuna tych czasów.
Gdy pośpieszy z dobrą nowiną, pełen uradowania i entuzjazmu, wydawać się będzie, że wszystko, co go otacza, uczestniczy już w jego radości. Nawet przyrodzie udzieli się weselna atmosfera, która zda się nie mieści się już w sercach, wypełnionych po brzegi. Przelewa się poza granice serc i udziela się mijanym po drodze wzgórzom, przemierzanym halom. Jakby na nowo zielenieją, pokrywają się kwieciem i mijającemu ich w pośpiechu zwiastunowi odwzajemniają się radością za radość.
Taką radość winni też odwzajemniać chrześcijanie zwiastunom nowiny ewangelicznej, tego posłania dobrego, tchnącego pokojem, obwieszczającego zbawienie. Na widok przedstawianego nam w liturgii albo raczej przypominanego św. Łukasza, z taką też radością powinniśmy przystępować do dzisiejszego obchodu.

Ps 138, 17 et 1

 

Mihi autem nimis honoráti sunt amíci tui, Deus, nimis confortátus est principátus eórum.
Dómine probásti me, et cognovísti me, tu cognovísti sessiónem meam, et resurrectiónem meam.


ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 2

 

Wspominamy dziś tego, który w swej Ewangelii przekazał nam wiele niezapomnianych obrazów z Chrystusowego dzieciństwa, a także wiele słów pocieszenia dla ubogich i uciśnionych. Był również autorem Dziejów Apostolskich, tej kroniki - historii młodego Kościoła, który przezwyciężał właśnie następstwa swych związków z Synagogą i wkraczał najwyraźniej na szlaki uniwersalizmu.
Niech wspomnienie św. Łukasza, bo o niego przecież chodzi, umocni nas w ukochaniu jego Ewangelii. Niech zachęci nas do tego, by powracać do jego natchnionych pism. Niech przede wszystkim jeszcze ściślej zespoli z Boskim Mistrzem, który i do nas w czasie tej Mszy św. mówi słowami, zapisanymi przez Łukasza: "Zbliżyło się do was królestwo Boże".


Odmawia się hymn Chwała na wysokości Bogu...


 

Panie Boże, Ty wybrałeś świętego Łukasza, aby przez swoje słowa i pisma objawił misterium Twojej miłości do ubogich, spraw, niech Twoi wyznawcy mają jedno serce i jedną duszę, * a wszystkie ludy niech oglądają Twoje zbawienie. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 2

 


Modlitwa dnia, którą odmawialiśmy na tym miejscu dawniej, pochodziła z dawnych sakramentarzy, miała więc swój bardzo wczesny rodowód. Miała także ten niezaprzeczalny walor, że zawierała aluzję do tekstu biblijnego (2 Kor 4, 10). Ale nie celowała odniesieniami do indywidualności św. Łukasza i nie nawiązywała do jego roli jako Ewangelisty. Na jej miejsce ułożono tedy orację nową, najwyraźniej w tych intencjach, aby wymienionym postulatom uczynić zadość. Ten nowy tekst wyposażono zresztą także w widoczne dla wszystkich cytaty biblijne.
Mówimy więc najpierw o wybraniu św. Łukasza. Otrzymał od Boga powołanie szczególne. Miał słowem i pismem ukazywać tajemnicą Chrystusowej miłości ku biednym. Jest to wyraźne nawiązanie do miejsca z Ewangelii św. Łukasza: "Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę" (Łk 4, 18).
Jeszcze wyraźniej do Pisma św. nawiązuje druga część oracji. Zawiera ona właściwą prośbę. Ale ta prośba składana jest przez tych, którzy szczycą się już swą przynależnością do Boga. Uzyskaliśmy, jak mówi Apostoł, pojednanie - i dlatego właśnie możemy chlubić się w Bogu (Rz 5, 11). Nie wystarczy to, aby być konsekwentnym. Prosimy dlatego równocześnie o to, co tak zwięźle i pięknie wyraził w Dziejach (Dz 4, 32) sam Łukasz, a więc o zachowanie wśród wierzących przykładnej jedności, o której by można powiedzieć: "Jeden duch i jedno serce ożywiało wszystkich".
Prośba ciągnie się dalej. W ostatnim jej członie nawiązujemy znów do wersetu z przekazanego nam przez Łukasza hymnu Symeona (Łk 2, 30-31) i błagamy, aby wszystkie narody ujrzały zbawienie Boże. Modlitwa jest niewątpliwie jak na styl dawnych oracji nieco rozwlekła. Ale mieni się nie tyle już aluzjami, co samymi cytatami biblijnymi. Niemal wszystkie pochodzą spod natchnionego pióra Łukasza. Można by dlatego powiedzieć, że jest to modlitwa już nie tylko biblijna, ale także Łukaszowa. Pod tym względem, o ile wiadomo, nie prześcignął jej żaden inny tekst mszału.


Łukasz towarzyszy Pawłowi

2 Tm 4, 10-17a

Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Tymoteusza

Najmilszy:
Demas mnie opuścił, umiłowawszy ten świat, i podążył do Tesaloniki, Krescens do Galacji, Tytus do Dalmacji. Tylko Łukasz jest ze mną. Weź Marka i przyprowadź z sobą; jest mi bowiem potrzebny do posługi. Tychika zaś posłałem do Efezu. Opończę, którą pozostawiłem w Troadzie u Karpa, zabierz po drodze, a także księgi, zwłaszcza pergaminy.
Aleksander, brązownik, wyrządził mi wiele zła: odda mu Pan według jego uczynków. I ty się go strzeż, albowiem sprzeciwiał się bardzo naszym słowom.
W pierwszej mojej obronie nikt przy mnie nie stanął, ale wszyscy mnie opuścili: niech im to nie będzie policzone! Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mnie, żeby się przeze mnie dopełniło głoszenie Ewangelii i aby wszystkie narody je posłyszały.

Oto słowo Boże.


ks. Edward Sztafrowski, Wprowadzenie do liturgii Mszy o świętych, tom 7

 


Święty Łukasz jako wierny towarzysz nie opuścił Apostoła narodów nawet w więzieniu, gdy ten gotował się na śmierć męczeńską.

ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 2

2 Tm 4, 9-17a  


Łukasz towarzyszy Pawłowi

Czytanie pierwsze to cząstka końcowego rozdziału listu, w którym Apostoł jakby z pewnym pośpiechem przekazuje garść szczegółowych próśb i poleceń. Z takich właśnie zakończeń dowiadujemy się najwięcej o jego towarzyszach i okolicznościach jego życiowych przygód.
Co dopiero mówił z uniesieniem i wzniosłością o perspektywach, w których dostrzegał swą przyszłość. Ale czfes już widocznie list za-kończyć i dlatego musi niejako zstąpić na ziemię, aby pozałatwiać parę drobnych spraw, niecierpiących zwłoki.
Przede wszystkim chciałby jak najprędzej zobaczyć ukochanego ucznia. Jeśli wysłał Tychika do Efezu, Tymoteusz może już spokojnie opuścić to miasto i przybyć do niego. W rzeczy samej Apostoł jest niemal opuszczony, pozostawiony samemu sobie. Opuścił go przecież Demas, może nie dlatego, jakoby dopuścił się apostazji, ale że zaabsorbowały go sprawy ziemskie lub też nie chciał - jakby to wynikało z innych wzmianek - przystać na wszystko, co i jak głosił Paweł. Opuścił go także Krescens, którego zupełnie nie znamy i który podążył może, jak chcą niektórzy, do Galii. Wyjechał Tytus, którego znamy nieco lepiej. Udał się na teren dzisiejszej Dalmacji.
Tym, który pozostał jako jedyny przy Apostole, jest wspominany dzisiaj Ewangelista. Niestety Paweł nie mówi nam o nim w tej chwili nic więcej. Był przy nim, więc Paweł nie dostrzegał zapewne powodów po temu, aby zatrzymywać się dłużej przy jego osobie. Potem wspomina Marka, który wysłany został do Azji Mniejszej (por. Kol 4, 10). Mógłby być teraz przydatny w Rzymie, gdzie najwidoczniej pracy nie brakowało.
Mówi potem Apostoł znów o Tychiku. Wymienia także niektóre rzeczy, o które prosi. Były wśród nich pergaminy, a więc może te, które zawierały teksty Pisma św. Nic pewnego jednak o nich nie wiemy. Nie wiemy też, kim był brązownik Aleksander, przed którym następnie Apostoł przestrzega adresata. Ten ostatni orientował się zapewne lepiej, o kogo tu chodzi i dlaczego Paweł mówi o nim tak surowo. Wolno przypuszczać, że był jednym z oskarżycieli Apostoła, może nawet oskarżycielem głównym. Paweł przypomina sobie bowiem zaraz po tym całą sprawę postępowania sądowego, skierowanego przeciwko niemu. Nie są to wspomnienia ze wszech miar miłe. Ale znając je, Apostoł rychło traci sprzed oczu to, co w nich było przykre. Dostrzega znów przede wszystkim to, co go zawsze najbardziej absorbowało i co było głównym przedmiotem jego gorących pragnień. W czasie procesu doznał pomocy Bożej, za którą jest wdzięczny. Nade wszystko znalazł nową niebywałą okazję głoszenia powierzonej mu jako Apostołowi narodów dobrej nowiny. Mógł ją opowiadać tu, w samym centrum rozległego cesarstwa, obejmującego liczne ludy. Mógł mówić im o Chrystusie i posiać w ich serca dobre ewangeliczne ziarno.
Niewiele, jak widzimy, w tym wszystkim o samym bohaterze dzisiejszego święta. Łukasz w urywku ledwo został wspomniany. Nie jest tam nawet postacią drugoplanową. Mimo to lektura tych konkluzyjnych uwag św. Pawła, zwłaszcza lektura uważna, wspomagana wyobraźnią historyczną, może nas poważnie wesprzeć w zrozumienia warunków, w jakich przyszło pracować, cierpieć i apostołować św. Łukaszowi. Nie były to bynajmniej warunki cieplarniane. Były to warunki nad wyraz trudne. Pośród nich czynił właśnie to, o czym mówiła modlitwa dnia: przepowiadał słowem i piórem.


Ps 145 (144), 10-11. 12-13. 17-18
(R.: por. 12)

Refren: Niech wierni Twoi głoszą Twe królestwo.

10Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła *
 i niech Cię błogosławią Twoi wyznawcy.
11Niech mówią o chwale Twojego królestwa *
 i niech głoszą Twoją potęgę.

Refren: Niech wierni Twoi głoszą Twe królestwo.

12Aby synom ludzkim oznajmić Twoją potęgę *
 i wspaniałość chwały Twojego królestwa.
13Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków, *
 przez wszystkie pokolenia Twoje panowanie.

Refren: Niech wierni Twoi głoszą Twe królestwo.

17Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach *
 i łaskawy we wszystkich swoich dziełach.
18Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają, *
 wszystkich wzywających Go szczerze.

Refren: Niech wierni Twoi głoszą Twe królestwo.

Ps 18, 5. 2

 

In omnem terram exívit sonus eórum, et in fines orbis terræ verba eórum.
Cæli enárrant glóriam Dei, et ópera mánuum eius annúntiat firmaméntum.


Por. J 15, 16

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem,
abyście szli i owoc przynosili.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Io 15, 16

 

Allelúia. Ego vos elégi de mundo, ut eátis, et fructum afferátis, et fructus vester maneat.


Żniwo jest wielkie, ale robotników mało

Łk 10, 1-9
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus wyznaczył jeszcze innych siedemdziesięciu dwu uczniów i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich:
«Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie! Oto posyłam was jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie.
Gdy wejdziecie do jakiegoś domu, najpierw mówcie: Pokój temu domowi. Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co będą mieli: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże».

Oto słowo Pańskie.


ks. Edward Sztafrowski, Wprowadzenie do liturgii Mszy o świętych, tom 7

 


Święty Łukasz, posłany do głoszenia Ewangelii, wiernie wypełnił swoją misję, aż do przelania krwi męczeńskiej. Wypada nam zapytać siebie: jak my swoim życiem głosimy Chrystusa?

ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 2

Łk 10, 1-9  

Żniwo jest wielkie, ale robotników mało

Ewangelia jest perykopą mówiącą o rozesłaniu siedemdziesięciu dwóch uczniów. Wypada zauważyć, że na jej wybór wpłynęło niewątpliwie samo autorstwo natchnionego tekstu. Przekazał go nam Ewangelista, którego dziś pragniemy uczcić. Nie znaczy to jednak, jakoby liturgia opowiadała się za zarzuconą hipotezą, wedle której Łukasz miał być jednym z siedemdziesięciu dwóch uczniów, wspominanych anonimowo w perykopie.
Perykopa, wzięta w całości, streszcza instrukcję udzieloną nie samym Apostołom, ale dużej gromadzie uczniów. Niektóre manuskrypty mówią, że było ich siedemdziesięciu dwóch; inne, że tylko siedemdziesięciu. Liczby wydają się zresztą symboliczne, aluzyjne (por. Wj 15, 27; Lb 11, 16-17. 24-25). Imion tych uczniów nie znamy. Ta ignorancja pozwoliła później na wysuwanie rozlicznych hipotez, które znalazły swe odzwierciedlenie w literaturze hagiograficznej i które raz po raz czerpały także swą pożywkę z liturgii, tzn. z faktu, że perykopę odczytywano w czasie określonych wspomnień hagiologieznych. Wiemy jednak, że spośród tych uczniów wybrano do apostolskiego kolegium następcę Judasza (Dz 1, 21n). Byli zapewne wszyscy dzielnymi pomocnikami Apostołów w budowaniu Kościoła.
Pan wysyła ich po dwóch, aby cieszyli się większą powagą i nieśli sobie wzajemną pomoc. Mają już nie tyle przygotowywać słuchaczy na przyjście Jezusa, co raczej ogłaszać sami królestwo Boże. Udają się tam, gdzie On nie mógł jeszcze dotrzeć. Ale praca, jaka ich czeka, jest ogromna. Na cały świat mają roznieść Dobrą Nowinę. Jest ich już sporo: dwunastu Apostołów i tych właśnie siedemdziesięciu uczniów. Za mało to jednak w zestawieniu z potrzebami całego ludzkiego uniwersum, które czeka na pouczenie. Stąd właśnie zachęta, aby modlić się o wzbudzenie nowych pracowników. Bóg, Pan żniwa, może wezwać ich skądkolwiek.
Analogiczną zachętę przekazał nam św. Mateusz (Mt 9, 37-38), przy czym pomieścił ją w nieco innym kontekście, rzec by można - stosowniejszym. Chrystus wygłasza ją tam wobec wielkiego tłumu, żądnego Jego słowa. Sam widok tej rzeszy zdolny był wzbudzić myśl o tym, aby posłać jej liczniejszych pracowników, zwiastunów Dobrej Nowiny. W każdym razie chodzi o postulat, który nie stracił swej aktualności. Nie dziwimy się bynajmniej, że Kościół powtarza zachętę raz po raz, zwłaszcza wtedy, gdy powołań brak, a przed chrześcijaństwem otwierają się nowe możliwości ewangelizacyjne.
Nakreślając uczniom wskazania na czas wykonywania ich misji, Pan zaczyna od wspomnienia przeciwności, jakie mogą napotkać. Wzniecą je przeciwnicy królestwa, którzy w tym czasie byli już dość liczni. Posuną się do prześladowań, ale taki już jest los tych, którzy powołani zostali do głoszenia Ewangelii.
Siły w tej walce wyrównane nie będą. Uczniowie wydawać się będą jagniętami otoczonymi przez drapieżne wilki. Nie posłużą się przecież bronią, w jaką zbroi nienawiść. Mają mimo wszystko zachować postawę pełną łagodności i nie ulegać pokusie mściwości (por. Łk 9, 54).
Przede wszystkim niech się zdadzą na Opatrzność, która będzie nad nimi czuwać. Niech dlatego nie gotują się na swe apostolskie wyprawy tak, jak zazwyczaj gotują się ludzie, którzy udać się mają w daleką podróż (por. Mt 10, 10). Ich dobrowolne ubóstwo stanie się oznaką i dowodem bezinteresowności. Ułatwi rozdawnictwo dóbr duchowych.
Nie powinni się też ociągać, ale działać energicznie, poniekąd z pośpiechem. Niech więc nie tracą czasu i sił na zbędne rozmowy i kontakty, do których mogliby mieć sporo okazji (por. Łk 9, 62). Przede wszystkim czas należy zarezerwować na samo głoszenie Ewangelii.
Gdy zaś wstąpią do jakiegokolwiek domu, niech posłużą się uroczystym pozdrowieniem, które zawiera życzenie pokoju (por. Mt 10, 12). Bo Mesjasz pokój przyniósł na ziemię i ofiarowuje go ludziom dobrej woli. Jest to pokój wewnętrzny, nieodłączny od pełnego przyjęcia Ewangelii i jej realizacji.
Kto otworzy na tę naukę swój umysł i serce, pokój rzeczywiście wejdzie do jego domu. Spocznie na tym domu Boże błogosławieństwo. W przeciwnym wypadku starania uczniów pozostaną bezowocne, sami jednak będą mieli poczucie spełnionego zadania.
Przyjęci w jakimś środowisku, uczniowie powinni pozostać, a nie zmieniać niespokojnie miejsc swej działalności. Traciliby w ten sposób czas i mogliby wzniecać uzasadnione niezadowolenie tych, którzy ofiarowali im swą gościnność. Lepiej już założyć jeden ośrodek ewangelizacji, do którego ściągną spragnieni słowa Bożego, aniżeli okazywać zbytnią ruchliwość. W ten właśnie sposób będą potem powstawały poszczególne Kościoły lokalne.
Niech się też nie wahają przyjąć tego, co im zostanie ofiarowane, bo godny jest pracownik swojej zapłaty. Jeśli oni poświęcą się rozdawnictwu dóbr duchowych, ci, którzy będą z nich korzystać, mają obowiązek zadbać o ich potrzeby materialne (por. 1 Tm 5, 18; 1 Kor 9, 14; Mt 10, 10).
Wiersz ósmy rozwija tę samą myśl co wiersz poprzedni, ale nadaje jej rozmiary nieco większe. Mowa tym razem nie o jednostkowym domu, ale o całej miejscowości. Bo też za gościnność lub jej odmowę odpowiadała ongiś cała lokalna społeczność.
Wdzięczni za tę gościnność, uczniowie mają się posługiwać nadprzyrodzonymi władzami, w jakie zostali wyposażeni. Tak więc mają uzdrawiać chorych i zapowiadać im zbliżanie się królestwa Bożego. Jest już wśród nich, a uzdrowienia, które raz po raz będą potwierdzały ich posłannictwo, staną się tego oznaką.
Cały ten nakreślony przez Pana program realizowany był - o tym świadczy historia - przez wielu świętych misjonarzy i duszpasterzy. W ich aktywności odnajdujemy tedy żywe przedłużenie Ewangelii i realizację jej zaleceń. Co do nas, wsłuchujących się w taki realizowany przez świętych program, tym bardziej zachęcani jesteśmy do ponawiania próśb o pracowników, którzy urzeczywistnialiby go nadal.


ks. Edward Sztafrowski, Wprowadzenie do liturgii Mszy o świętych, tom 7

 



 

Zwróćmy się do naszego Pana z ufnością:
  • Za papieża i kolegium biskupów, by wiernie strzegli wiary katolickiej i apostolskiej.
  • Za wychowawców, aby uczyli powierzone im osoby wytrwałości i cierpliwości.
  • Za przeżywających wątpliwości w wierze, aby nasze świadectwo ich umocniło.
  • Za lekarzy i pracowników służby zdrowia, aby w każdym chorym dostrzegali potrzebującego brata.
  • Za zmarłych z naszych rodzin i parafii, aby oglądali oblicze Boga w niebie.
  • Za nas samych, abyśmy troszczyli się o nasze zdrowie, a w chorobie szukali pociechy u Chrystusa.
Boże w Trójcy niepojęty, do Ciebie wznosimy naszą modlitwę, daj nam mężnie wyznawać wiarę i wzrastać w świętości. Przez Chrystusa, Pana naszego.




 

Boże, nasz Ojcze, pomóż nam swoją łaską z czystym sercem pełnić służbę przy Twoim ołtarzu, aby dary, które składamy w święto Łukasza Ewangelisty, * wyjednały nam uzdrowienie i chwałę. Przez Chrystusa, Pana naszego.

ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 2

 


Modlitwa nad darami ofiarnymi jest jednym z najbardziej udanych tekstów funkcjonalnych, jakie spotykamy w dawnych zasobach liturgicznych. Już w wielu wczesnośredniowiecznych sakramentarzach tekst ten przeznaczony był na świąteczne wspomnienie św. Łukasza.
Jest najpierw prośbą o to, aby dary składane Bogu mogły być zaniesione przed Jego oblicze z pełną wewnętrzną swobodą, tzn. w tym duchowym usposobieniu, którego nie krępuje i nie mąci grzech lub jakiekolwiek nieuporządkowane przywiązanie.
Za tym jednak, aby zostały przyjęte, opowiada się nie tylko nasza niegodność. Opowiada się także za tym także wstawiennictwo wspominanego Ewangelisty. Liturgia pięknie łączy tu myśl o ofierze z pamięcią na niego i wyznaniem wiary we wstawiennictwo określonego świętego.
Dodajemy bliższe sprecyzowanie przedmiotu naszej prośby. Jest podwójny, jak podwójną jest poniekąd perspektywa, z której patrzymy na nasze chrześcijańskie bytowanie. Gdy chodzi o to, co jeszcze mieści się w ramach doczesności, odczuwamy nieustannie, że nasze człowieczeństwo jest zranione grzechem, a na skutek tego słabe i kalekie. Potrzebujemy tedy lekarstwa. Gdy natomiast myślimy o perspektywie wiekuistej, której nigdy nie powinniśmy tracić z oczu, chodzi nie o co innego, jak o przyobiecaną chwałę.

Ps 138, 17


 

Mihi autem nimis honoráti sunt amíci tui, Deus, nimis confortátus est principátus eórum.


68. Apostołowie fundamentem Kościoła
i świadkami Boga

 

Zaprawdę, godne to i sprawiedliwe, a dla nas zbawienne, * abyśmy Tobie składali dziękczynienie i Ciebie wychwalali, * Panie, Ojcze niebieski, wszechmogący i miłosierny Boże, * przez naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Ty zbudowałeś Kościół na fundamencie Apostołów, * aby na świecie był trwałym znakiem Twojej świętości * i głosił wszystkim ludziom dobrą nowinę o zbawieniu.
Dlatego zjednoczeni z chórami Aniołów * wysławiamy Ciebie, z radością wołając...




por. Łk 10, 1. 9

Pan wysłał uczniów, aby wszędzie głosili: * Przybliżyło się do was Królestwo Boże.

ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 2

 


Antyfona na Komunię jest delikatnym przypomnieniem tego, z czym opuścić mamy kościół po odprawionej Mszy św. Jest zarazem sugestią dla kształtowania postaw tych, którzy przed chwilą przyjęli Najśw. Sakrament. Mają się poczuć przynaglani do szerzenia królestwa Bożego, a zarazem uprzytamniać sobie żywo, jak już stało się im bardzo bliskie. Doznali wielkiej łaski, która ma je kształtować w ich własnych sercach, i przyjęli Tego, który tego królestwa jest Alfą i Omegą, początkiem, treścią i dopełnieniem.

Mt 19, 28

 

Vos, qui secúti estis me, sedébitis super sedes, iudicántes duódecim tribus Israel.



 

Wszechmogący Boże, z Twojego ołtarza przyjęliśmy eucharystyczny Pokarm, niech on nas uświęci * i umocni naszą wiarę w Ewangelię, którą głosił święty Łukasz. Przez Chrystusa, Pana naszego.

ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 2

 


Modlitwa po Komunii jest podobnie jak sekreta tekstem, który poprzez dawny mszał wywodzi się z prastarych sakramentarzy. Zmieniono jednak część drugą. Poprzednia sformułowana była ogólnikowo i dlatego mogła służyć w każdej okoliczności, a przynajmniej - przy zmianie imion - w czasie jakiegokolwiek wspomnienia hagiologicznego. Teraz wzmianka o Łukaszu jest wyrazistsza, uwzględnia jego rolę jako Ewangelisty, a prośbie o poczucie bezpieczeństwa nadaje charakter bardziej pozytywny i ekspansywny. Mamy się stawać silni.
Bardziej harmonijnie przystaje też ta prośba do części pierwszej, która ma charakter jak najbardziej funkcjonalny. Jest mianowicie prośbą o uświęcenie dzięki darom, które otrzymaliśmy z ołtarza. Do takiej prośby nie można rzeczywiście ani niczego dodać, ani też z niej czegokolwiek uszczknąć.



 

Można użyć formuły błogosławieństwa o Apostołach - nr 18.

K. Pan z wami.
W. I z duchem Twoim.
D. Pochylcie głowy na błogosławieństwo.

K. Bóg, który oparł naszą wiarę na świadectwie Apostołów, * niech was błogosławi za wstawiennictwem świętego Łukasza.
W. Amen.
K. Niech Bóg sprawi, abyście kierowani nauką i przykładem Apostołów * stali się dla wszystkich świadkami prawdy.
W. Amen.
K. Święci Apostołowie, którzy przekazali wam wiarę, * niech wam pomogą dojść do wiecznej ojczyzny.
W. Amen.
K. Niech was błogosławi Bóg wszechmogący, * Ojciec i Syn, i Duch Święty.
W. Amen.



Polecamy komentarze do dzisiejszych czytań:

   •  Dominikanie.pl (youtube): Chlebak
   •  Wojciech Jędrzejewski OP (youtube): Ewangeliarz OP
   •  FranciszkanieTV: Codzienne homilie audio
   •  Franciszkanie: 3 zdania
   •  Bractwo Słowa Bożego: Komentarz do codziennych czytań
   •  katolik.pl: Komentarz na dziś
   •  mateusz.pl: Czytania z codziennym komentarzem
   •  deon.pl: Komentarze do Ewangelii
   •  Radio Warszawa: Ewangeliarz

Wydawnictwo Pallottinum

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA | ANKIETA | LINKI | WASZE LISTY | CO NOWEGO?

 Teksty Mszału i Lekcjonarza:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG