Tu jesteś:




Menu:




Tabele stron

Teksty LG
Teksty Monastycznej LG
Teksty Liturgia Horarum



Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

Kolor szat:
Piątek, 30 listopada 2018
ŚW. ANDRZEJA, APOSTOŁA
Święto

Teksty liturgii Mszy św.


Jeśli strona nie wyświetla się poprawnie, kliknij tutaj, aby wyświetlić ją w prostszej wersji.


 

W:
Ten, co pierwszy z uczniów Jana
tekst | nuty | nagranie
Pd:
Bóg nad swym ludem zmiłował się
tekst | nuty | nagranie
K:
Chrystus Pan karmi nas
U:
Cały świat niech śpiewa tę pieśń
tekst | nuty | nagranie
Z:
Idźcie na cały świat
tekst | nuty | nagranie


por. Mt 4, 18-19

Pan ujrzał obok Jeziora Galilejskiego dwóch braci, * Piotra i Andrzeja, i powiedział do nich: * Pójdźcie za Mną, uczynię was rybakami ludzi.

Mt 4, 18. 19; Ps 18
 

Dominus secus mare Galilææ vidit duos fratres, Petrum et Andréam, et vocávit eos: Veníte post me, fáciam vos fieri piscatóres hóminum.
Cæli enárrant glóriam Dei, et ópera mánuum eius annúntiat firmaméntum.


ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 2

 

Gdy czytamy Ewangelię, uderza nas m. in. ochoczość, z jaką apostołowie poszli za Jezusem. Jednym z pierwszych i najbardziej zapalonych był niewątpliwie Andrzej, brat Piotra, którego zresztą on sam przyprowadził do Mistrza. Ten zapał ożywiał go do samego końca. Prastara tradycja hagiograficzna mówi, że jeszcze w obliczu krzyża, na którym miał zawisnąć - było to w greckim Patras - umiał z entuzjazmem przywitać i pozdrowić to narzędzie męki, bo dostrzegł w nim środek do ściślejszego zjednoczenia z ukochanym Mistrzem. Uszczknijmy cośkolwiek z tego ujmującego przykładu. Rozpalajmy w sobie i podtrzymujmy zapał miłości, tego więc uczucia, które jednoczy i skłania do ofiar. Świętego ognia zaczerpnąć możemy pod dostatkiem ze Mszy św., zwłaszcza też dzisiaj, gdy uczestniczymy w niej w duchowym towarzystwie gorliwego Apostoła, w dniu, w którym obchodzimy jego świąteczne wspomnienie.


Odmawia się hymn Chwała na wysokości Bogu...


 

Wszechmogący Boże, święty Andrzej Apostoł był głosicielem Ewangelii i pasterzem Twojego Kościoła, pokornie Cię prosimy, * aby nieustannie wstawiał się za nami. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 2

 


Kolekta jest identyczna z tekstem, który widniał w mszale Piusa V, tam zaś dostała się z najstarszych znanych sakramentarzy. Jest więc nie tylko tekstem jakby pierwotnym, ale także tradycyjnym, stałym, od najdawniejszych czasów towarzyszącym wspomnieniu Andrzeja.
Inwokacja ma charakter szczególnie uroczysty. Podkreśla świętość Tego, do którego się zwracamy, oraz naszą własną niegodność. Chodzi jak zwykle o uwypuklenie tego sacrum, które mamy żywo odczuwać, zwracając się zbiorowo do Boga.
Potem przypominamy sobie znaczenie św. Andrzeja. Mówimy więc, że jako Apostoł był dla Kościoła nie tylko głosicielem Ewangelii, ale także rządcą, a więc kierownikiem Bożej owczarni. Gdyby zapomnieć o drugiej jego godności, narażalibyśmy się na ryzyko pozbawienia naszej eklezjologii czegoś istotnego, uczynienia z niej tworu kalekiego.
Oracja kończy się pięknym, harmonijnie z całością zrytmizowanym zwrotem, który uwypukla znaczenie Andrzeja jako naszego stałego orędownika. Odpowiada to wierze starożytności chrześcijańskiej oraz średniowiecza, które orędownictwu Apostołów przypisywały zawsze wielką skuteczność.


Ustanowię cię światłością dla pogan

Iz 49, 1-6

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Wyspy, posłuchajcie mnie! Ludy najdalsze, uważajcie! Powołał mnie Pan już z łona mej matki, od jej wnętrzności wspomniał moje imię. Ostrym mieczem uczynił me usta, w cieniu swej ręki mnie ukrył, uczynił ze mnie strzałę zaostrzoną, utaił mnie w swoim kołczanie. I rzekł mi: «Tyś sługą moim, w tobie się rozsławię».
Ja zaś mówiłem: «Próżno się trudziłem, na darmo i na nic zużyłem me siły. Lecz moje prawo jest u Pana i moja nagroda u Boga mego. Wsławiłem się w oczach Pana, Bóg mój stał się moją siłą».
A teraz przemówił Pan, który mnie ukształtował od urodzenia na swego sługę, bym nawrócił do Niego Jakuba i zgromadził Mu Izraela.
I rzekł mi: «To zbyt mało, iż jesteś Mi sługą dla podźwignięcia pokoleń Jakuba i sprowadzenia ocalałych z Izraela. Ustanowię cię światłością dla pogan, aby moje zbawienie dotarło aż do krańców ziemi».

Oto słowo Boże.


Albo:

Wiara rodzi się ze słowa Chrystusa

Rz 10, 9-18

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Jeżeli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych, osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami – do zbawienia.
Wszak mówi Pismo: «Żaden, kto wierzy w Niego, nie będzie zawstydzony».
Nie ma już różnicy między Żydem a Grekiem. Jeden jest bowiem Pan wszystkich. On to rozdziela swe bogactwa wszystkim, którzy Go wzywają. «Albowiem każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony».
Jakże więc mieli wzywać Tego, w którego nie uwierzyli? Jakże mieli uwierzyć w Tego, którego nie słyszeli? Jakże mieli usłyszeć, gdy im nikt nie głosił? Jakże mogliby im głosić, jeśliby nie zostali posłani? Jak to jest napisane: «Jak piękne stopy tych, którzy zwiastują dobrą nowinę».
Ale nie wszyscy dali posłuch Ewangelii. Izajasz bowiem mówi: «Panie, któż uwierzył temu, co od nas posłyszał?» Przeto wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa.
Pytam więc: Czy może nie słyszeli? Ależ tak: «Po całej ziemi rozszedł się ich głos, aż na krańce świata ich słowa».

Oto słowo Boże.


ks. Edward Sztafrowski, Wprowadzenie do liturgii Mszy o świętych, tom 8

 


Święty Andrzej, głosząc Ewangelię, dał wielu ludziom możność poznania Chrystusa. Czy przez słuchanie słowa Bożego rzeczywiście pogłębiamy naszą znajomość Jezusa?

ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 2

Rz 10, 9-18  


Wiara rodzi się ze słowa Chrystusa

Lektura tej perykopy nie należy do najłatwiejszych. Tekst pełen jest reminiscencji biblijnych, wyrażeń zaczerpniętych z Septuaginty, a także aluzji i napomknień dobrze osadzonych we współczesnej mentalności żydowskiej; dziś natomiast zawarte w nim wypowiedzi św. Piotra wydają się dotyczyć problematyki odległej, jakby wyłącznie historycznej. Takie wrażenie wywierają zwłaszcza zwroty polemiczne, które dotyczą stosunku żydowskiego Prawa do wiary chrześcijańskiej.
Ale liturgia zupełnie abstrahuje od tego kontekstu i nie ma zamiaru zajmować się nim w dzisiejszym wspomnieniu. Jeśli przytacza urywek, czyni to wyłącznie po to, aby uwypuklić i zrozumialszym uczynić wysokie zadanie urzędu apostolskiego oraz jego niepowtarzalne znaczenie. Dzięki temu chce nam m.in. ukazać godność i rolę wspomnianego świętego, który to właśnie zadanie chlubnie wypełnił, a tak na stałe wpisał się do księgi najzasłużeńszych mężów Kościoła.
Przeciwstawiona dawnej sprawiedliwości, bazującej na mojżeszowym Prawie, nowa postawa religijna sprowadza się i streszcza w wyznaniu, że Jezus jest Panem, rządzącym wszechświatem. Wszystko zależy od Niego. Wierzyć w Niego to odnaleźć źródło wszelkiego dobra, zbawienie.
Tę zaś wiarę możemy posiąść, jeśli uwierzymy w Jego zmartwychwstanie. Wyznajemy ją słowem i przyjmujemy w sercu. Być może, Apostoł nawiązuje tu do liturgii chrztu, może nawet do własnego chrztu, w czasie którego takie właśnie wyznanie wiary wypowiadano.
Zgodnie ze swą nauką przypomina potem, że wiara jest zadatkiem usprawiedliwienia i rękojmią zbawienia dla tych, którzy okażą wierność jej wymaganiom. Ma się wypowiadać na zewnątrz, a zakorzenioną być w samym sercu człowieczym. Autor posługuje się tu paralelizmem synonimicznym, chcąc przede wszystkim uwypuklić doniosłość i potrzebę wiary.
Potem nawiązuje do Iz 27, 16, ale słowa proroka interpretuje w sensie zarówno chrystologicznym, jak i uniwersalistycznym. Gdy natomiast mówi o zawstydzeniu, na myśli ma przyszły sąd, na którym potępieni będą się musieli wstydzić swych uczynków. Paweł tłumaczył już swym czytelnikom, że Żydzi nie mniej od pogan wobec Boga pozbawieni są wszystkiego. Wszyscy, zarówno jedni jak i drudzy, potrzebują dlatego Chrystusa. Jest On też Panem wszystkich, jak to z okazji nawrócenia setnika powiedział także św. Piotr Apostoł (por. Dz 10, 32n). Teraz już Boże dary nie będą zastrzeżone wyłącznie dla Żydów.
Przytaczając potem dla potwierdzenia swoich słów słowa Joela (Jl 3, 5), Apostoł rozumie je jako proroctwo i wyraźnie stosuje do Jezusa. Następnie zaś przechodzi do nowego tematu, który ściśle wiąże się z dzisiejszym wspomnieniem. Żeby szczerze wzywać Jezusa, na to potrzeba wiary. Żeby jednak wierzyć, należy usłyszeć posłanie Chrystusowe, tzn. usłyszeć Jego samego lub o Nim. Jakby unoszony wartkimi potokami swej wymowy, Paweł rzuca w tym względzie retoryczne pytania, niemal nie pomny na to, czy wszyscy tak prędko uchwycą tok jego rozumowania. Przede wszystkim jednak pragnie mocno podkreślić potrzebę przepowiadania apostolskiego. Ten, kto je spełnia, jest heroldem wybranym przez Chrystusa, od którego otrzymał powołanie. Jeśli swe zadanie wypełni dobrze, zasłuży na to, aby odnieść doń piękne słowa Izajasza (Iz 52, 7), które niektórzy tłumaczą nie tak, jak to widzimy w tłumaczeniach poselskich ("stopy"), ale przez zwrot: "Jak piękne kroki (kroki, postępowanie) tych, którzy zwiastują dobrą nowinę".
Paweł jest zdania, że to posłanie zostało już podjęte i jest wykonywane. Nie wszyscy niestety przyjęli skierowane do nich posłanie. Odrzucili je w przeważającej mierze Żydzi, których Apostoł ma tu niewątpliwie na myśli, chociaż - może przez delikatność - nie wymienia ich wyraźnie. Nie jest to jednak czymś dotąd niespotykanym. Już prorocy uskarżali się na podobny efekt swego posłania do narodu. Paweł przytacza w szczególności Izajasza i to Izajasza mówiącego o Słudze Jahwy, o jego cierpieniach i zadośćczynnej ofierze. Żydzi odrzucili te proroctwa, jak teraz odrzucają zgorszenie krzyża (por. 1 Kor 1, 23).
Słowa Izajasza przypominały potrzebę i wagę przepowiadania, jego znaczenie w szerzeniu wiary. Paweł mówi tu, na czym polega to przepowiadanie. U jego źródeł są słowa Chrystusa, czyli całe Jego własne przepowiadanie, a więc także polecenie, jakie Pan dał Apostołom, wysyłając ich na cały świat.
To Chrystusowe nauczanie nie zawierało prawd nieprzystępnych. Można by sądzić, że samo przez się powinno było poruszyć słuchaczy. Okazało się tymczasem, że nie wszyscy uwierzyli Ewangelii. Czy mieliby po temu wymówkę? I czy byłaby ona słuszna, dostateczna?
Apostoł odpowiada na to pytanie, przytaczając werset z Ps 19, 5. Sam psalmista mówił o niebiosach, które głoszą chwałę Boga, ale dla Pawła ten obraz obiera nowego, szczególnego znaczenia. W ustanowionym przez Chrystusa porządku zbawienia podobną do niebios rolę spełniają Apostołowie. Oni to po całym świecie głoszą Ewangelię. Nie znaczy to, że faktycznie wszędzie już dotarła. To zadanie czeka na nowych naśladowców, także na dzielnych pracowników naszych czasów. Ewangelia rozprzestrzeniła się już jednak po świecie o tyle, że mogli ją usłyszeć Żydzi, a o nich w tej chwili Apostołowi chodzi.
Widać to wyraźnie z wierszy następnych. Tutaj ich już jednak nie odczytujemy, akcentując ostatnie zdanie perykopy. Jednym bowiem z tych, co aż po krańce ówczesnego świata niósł pochodnię słowa Bożego, był właśnie Andrzej, jeden z pierwszych apostołów Jezusa Chrystusa.


Ps 19 (18), 2-3. 4-5ab (R.: 5a)

Refren: Po całej ziemi ich głos się rozchodzi.

2Niebiosa głoszą chwałę Boga, *
 dzieło rąk Jego obwieszcza nieboskłon.
3Dzień opowiada dniowi, *
 noc nocy przekazuje wiadomość.

Refren: Po całej ziemi ich głos się rozchodzi.

4Nie są to słowa ani nie jest to mowa, *
 których by dźwięku nie usłyszano:
5Ich głos się rozchodzi po całej ziemi, *
 ich słowa aż po krańce świata.

Refren: Po całej ziemi ich głos się rozchodzi.

Ps 18, 5. 2

 

In omnem terram exívit sonus eórum, et in fines orbis terræ verba eórum.
Cæli enárrant glóriam Dei, et ópera mánuum eius annúntiat firmaméntum.


Mt 4, 19

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Pojdźcie za Mną,
a uczynię was rybakami ludzi.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.



Allelúia. Diléxit Andréam Dóminus in odórem suavitátis.


Powołanie Apostołów

Mt 4, 18-22
Słowa Ewangelii według świętego Mateusza.

Gdy Jezus przechodził obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał dwóch braci, Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami.
I rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi».
Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim.
A gdy poszedł stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci, Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał.
A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim.

Oto słowo Pańskie.


ks. Edward Sztafrowski, Wprowadzenie do liturgii Mszy o świętych, tom 8

 


Apostoł Andrzej powołany przez Chrystusa opuścił natychmiast wszystko, by odtąd trwać tylko przy Mistrzu. Zapytajmy siebie, ile podejmujemy wysiłku, by okazać wierność chrześcijańskiemu powołaniu?

ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 2

Mt 4, 18-22  

Powołanie Apostołów

Ewangelia opowiada nam o powtórnym powołaniu Andrzeja. Jak wiemy, do Mistrza przystał on już wtedy, gdy usłyszał wskazania Jana Chrzciciela (J 1, 35-42). Nie było to jeszcze powołanie właściwe. Nie pochodziło - przynajmniej zewnętrznie rzecz ujmując - z inicjatywy Tego, który w swej pożegnalnej mowie powie: "Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem" (J 15, 16). Nie było to też powołanie ostateczne, to, które już wyznaczało Andrzeja do ścisłego grona Dwunastu. Nastąpiło ono później. Teraz Chrystus wzywa go razem z Piotrem, jego bratem, przyszłym przewodnikiem apostolskiego grona; a wzywa, by był z Nim razem, towarzyszył Mu wszędzie. Miało go to przygotować do przyszłych zadań i do odegrania szczególniejszej roli.
Jak w tylu innych miejscach, opowiadanie może uchodzić za arcydzieło prostoty, w której kryje się głębia oraz dalekosiężne perspektywy. Najpierw usytuowanie samej sceny. Mistrz przechadzał się wzdłuż jeziora jedną z tych niezapomnianych tras, które łatwo zapadają w pamięć i odnajdują w niej swe miejsce trwałe. U brzegów kołysały się lekko barki, pozostawione przez rybaków, nieopodal suszyły się sieci. Wszystko to zapewne Apostołowie, uczestnicy sceny, opowiedzieli później Mateuszowi, który znał dobrze te okolice, przecież przez lata mieszkał nieopodal w Kafarnaum... Przechodząc tedy obok dwóch braci, zajętych może naprawianiem sieci lub innymi zwykłymi sprawami swego zawodu, Mistrz rzekł do nich z boską prostotą: "Pójdźcie za Mną", to znaczy zostańcie moimi uczniami. Zmienię wam zawód. Miast być rybakami na tym jeziorze, zostaniecie łowcami dusz.
Rzadko słowa równie proste dokonują zamiany tak wielkiej i sięgają tak daleko w ludzkie losy...
Perykopa relacjonuje powołanie dwóch par braci. Nas w tej chwili przede wszystkim interesuje ten, którego świąteczne wspomnienie obchodzimy w dniu dzisiejszym. Zwał się z grecka Andrzejem, co w jakiejś mierze odpowiadało jego usposobieniu, ponieważ andreios to tyle, co męski, waleczny, mężny.
Jak inni, usłuchał bez wahania. Sam przecież ongiś poszedł za Chrystusem. Wezwanie odpowiadało tedy jego marzeniom. Nie oglądał się tedy ani za łodzią, ani rybackimi sieciami, narzędziami ich dotychczasowej pracy, kontynuowanej zapewne z dziada, pradziada. Odtąd już do tych zajęć nie wrócą, chyba dopiero na krótko po Chrystusowej Męce, w tym trudnym okresie dezorientacji, następstwie strasznego, co dopiero przeżytego kryzysu... Łódź na jeziorze zamienią tedy na wielką łódź Kościoła... Ale opuszczali nie tylko łódź i sieci, narzędzia swych połowów. W ostatnim wierszu perykopy Mateusz jakby mimochodem zwraca naszą uwagę na to, że do opuszczenia pozostawało wiele innych rzeczy i spraw. Pozostawali przede wszystkim bliscy, ukochana rodzina, starzejący się rodzice... Należało więc zerwać tyle serdecznych więzów, które może tym były silniejsze, im bardziej ukryte, subtelne.
Andrzej okazał się w tym wszystkim takim, jakim wydawał się być od początku wedle tego, co głosiło jego imię: mężnym, zdecydowanym, pełnym męskiego entuzjazmu.
Pozostał takim aż po godzinę, w której w Patras zawisnął na krzyżu. Pozostał zawsze wierny swemu Mistrzowi, który nadał mu wysoką godność posłańca. Uczynił go swym Apostołem.


ks. Edward Sztafrowski, Wprowadzenie do liturgii Mszy o świętych, tom 8

 



 

Przez orędownictwo św. Andrzeja Apostoła skierujmy do Boga nasze prośby:
  • Za Kościół, aby niósł Dobrą Nowinę o miłosierdziu Boga aż po krańce ziemi.
  • Za naszego papieża, aby umocniony darami Ducha Świętego odważnie i wiernie prowadził Kościół na spotkanie z Chrystusem.
  • Za tych, którzy nie słyszeli jeszcze Ewangelii, aby w pokorze szukali prawdy i kierowali się sumieniem.
  • Za katechetów i rekolekcjonistów, aby głoszone przez nich Słowo Boże wydawało obfity owoc.
  • O Boże miłosierdzie dla zmarłych, aby wraz ze wszystkimi mieszkańcami niebios mogli głosić chwałę Boga.
  • Za nas wszystkich, abyśmy przez świadectwo naszej wiary umieli pociągnąć do Chrystusa tych, którzy od Niego odeszli.
Boże, Ty przez posługę Apostołów obdarzyłeś nas wiarą, wysłuchaj naszą modlitwę i dopomóż, abyśmy zawsze Ciebie chwalili. Przez Chrystusa, Pana naszego.




 

Wszechmogący Boże, w święto Andrzeja Apostoła przynosimy nasze dary, * przyjmij w tej ofierze także nas i daj nam udział w Twoim życiu. Przez Chrystusa, Pana naszego.

ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 2

 


Modlitwa nad darami ofiarnymi pochodzi z dawnego mszału Piusa V, a poprzez ten mszał - z prastarych sakramentarzy. Ale nie odpowiada onegdajszej sekrecie Andrzejowego święta. Była przedtem sekretą we wspomnieniu liturgicznym męczenników Gerwazego i Protazego (19 czerwca), które ostatnio zostało pominięte. Imiona oczywiście zmieniono.
Tekst ma swój wydźwięk funkcjonalny, który zgrabnie wiąże z momentem hagiologicznym. Cały jest właściwie prośbą o przyjęcie przedkładanych darów. Prosimy więc oto, aby one spodobały się Bogu, a potem, gdy staną się naszym pokarmem, nas samych ożywiały.
Tak to w sposób zwięzły, trafny i głęboki ujmujemy wielorakie znaczenie Mszy św. i uwypuklamy cel, dla którego w niej uczestniczymy.

Ps 138, 17


 

Mihi autem nimis honoráti sunt amíci tui, Deus, nimis confortátus est principátus eórum.


68. Apostołowie fundamentem Kościoła
i świadkami Boga

 

Zaprawdę, godne to i sprawiedliwe, a dla nas zbawienne, * abyśmy Tobie składali dziękczynienie i Ciebie wychwalali, * Panie, Ojcze niebieski, wszechmogący i miłosierny Boże, * przez naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Ty zbudowałeś Kościół na fundamencie Apostołów, * aby na świecie był trwałym znakiem Twojej świętości * i głosił wszystkim ludziom dobrą nowinę o zbawieniu.
Dlatego zjednoczeni z chórami Aniołów * wysławiamy Ciebie, z radością wołając...




J 1, 41-42

Andrzej powiedział do swojego brata, Szymona: * Znaleźliśmy Mesjasza, to znaczy Chrystusa. * I przyprowadził go do Jezusa.

ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 2

 


Antyfona na Komunię jest wyimkiem z tej ewangelicznej relacji (J 1, 41-42), w której dostrzegamy pierwszy gest Andrzeja po jego niedawnym przylgnięciu do Mistrza. Przyprowadza do Niego swego brata, któremu z prostotą i zapałem oświadcza: "Znaleźliśmy Mesjasza".
Jest coś ujmującego w tym opowiadaniu. Niee tylko poznajemy w nim gorącość Andrzejowej szczerości, ale także czujemy się nią wzruszeni i pociągani ku podobnej ochoczości.
Tu oczywiście tekst ma swój wydźwięk szczególny, sugerowany kontekstem liturgicznym. Samiśmy w Komunii św. "znaleźli Mesjasza". Ale skorośmy Go znaleźli, wypada szczęściem podzielić się z innymi. Zjednoczenie skłania nas do tego, aby jak Andrzej kogoś jeszcze "przyprowadzić do Jezusa". W sposób zgoła klasyczny antyfona staje się tym, czym w tym miejscu być powinna: uwypukleniem tego, czego dostępujemy i hasłem na przyszłość.

Mt 4, 19. 20

 

Veníte post me, fáciam vos piscatóres hóminum, at illi, relíctis rétibus et navi, secúti sunt Dóminum.



 

Boże, nasz Ojcze, niech nas umocni przyjęcie Najświętszego Sakramentu, abyśmy za przykładem świętego Andrzeja Apostoła naśladowali ukrzyżowanego Chrystusa * i mogli żyć razem z Nim w chwale. Który żyje i króluje na wieki wieków.

ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 2

 


Modlitwa po Komunii została zmieniona. W miejsce dawnej ogólnikowej prośby otrzymaliśmy obecnie tekst wyrazistszy, częściowo zaczerpnięty z dawnej kolekty na wspomnienie św. Łukasza Ewangelisty (18 października). Do tego ostatniego nie wydawał się zbyt dobrze dopasowanym, gdy tymczasem do Andrzeja, witającego w Patras krzyż, narzędzie swego męczeństwa, przystaje jak najlepiej.
Oracja rozpoczyna się prośbą o charakterze funkcjonalnym. Błagamy mianowicie ogólnie o to, aby uczestnictwo w Chrystusowej tajemnicy uczyniło nas mężniejszymi. Ale na tym ogólnym sformułowaniu nie poprzestajemy. Mając przed oczyma wspominany przykład Andrzeja, prosimy więc o to, aby to wzmocnienie uczyniło nas sposobnymi do praktykowania chrześcijańskich wyrzeczeń.
Modlitwa nabiera w tym miejscu charakteru biblijnego. Przytacza bowiem słowa św. Pawła z Drugiego Listu do Koryntian (2 Kor 4, 10): "Nosimy bowiem nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiało się w naszym ciele". Utrudzony pracą i poniewierką, a zapewne nieraz także dotkliwie prześladowany, św. Andrzej mógł o sobie powiedzieć to samo. Mógł to zwłaszcza powiedzieć wtedy, gdy w Patras z wysokości krzyża żegnał się z wiernymi.
W modlitwie chodzi oczywiście nie tylko o przypomnienie wzniosłego przykładu. Biblijnymi słowy formułujemy naszą własną prośbę. Chodzi więc także o to, abyśmy głęboko pojęli tajemnicę Chrystusowej Męki, rozciągającej się i rozprzestrzenionej na wiernych uczniów Chrystusa; a następnie, abyśmy tę tajemnicę potrafili przyjąć i realizować w życiu. Wtedy spokojnie wyczekiwać możemy końcowego zwycięstwa. Odniesiemy go znów razem z Chrystusem (por. 2 Kor 6, 9). Dzięki pogodzie ducha, bezinteresowności i zachowywaniu pokoju będziemy także innym ukazywać żywotność Chrystusowego posłania i świadczyć o nadziei (por. Rz 5, 3-5).



 

Można użyć formuły błogosławieństwa o Apostołach - nr 18.

K. Pan z wami.
W. I z duchem Twoim.
D. Pochylcie głowy na błogosławieństwo.

K. Bóg, który oparł naszą wiarę na świadectwie Apostołów, * niech was błogosławi za wstawiennictwem świętego Andrzeja.
W. Amen.
K. Niech Bóg sprawi, abyście kierowani nauką i przykładem Apostołów * stali się dla wszystkich świadkami prawdy.
W. Amen.
K. Święci Apostołowie, którzy przekazali wam wiarę, * niech wam pomogą dojść do wiecznej ojczyzny.
W. Amen.
K. Niech was błogosławi Bóg wszechmogący, * Ojciec i Syn, i Duch Święty.
W. Amen.



Polecamy komentarze do dzisiejszych czytań:

   •  Paśnik (youtube): Chlebak
   •  Wojciech Jędrzejewski OP (youtube): Ewangeliarz OP
   •  FranciszkanieTV: Codzienne homilie audio
   •  Franciszkanie: 3 zdania
   •  katolik.pl: Komentarz na dziś
   •  mateusz.pl: Czytania z codziennym komentarzem
   •  deon.pl: Komentarze do Ewangelii
   •  Radio Warszawa: Ewangeliarz
   •  ks. Tomasz Horak: Homilie niedzielne

Wydawnictwo Pallottinum

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA | ANKIETA | LINKI | WASZE LISTY | CO NOWEGO?

 Teksty Mszału i Lekcjonarza:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG