Tu jesteś:




Menu:




Tabele stron

Teksty LG
Teksty Monastycznej LG
Teksty Liturgia Horarum



Internetowa Liturgia Godzin
Wesprzyj rozwój serwisu

Kolor szat:
Środa, 26 grudnia 2018
ŚW. SZCZEPANA, PIERWSZEGO MĘCZENNIKA
Święto

Teksty liturgii Mszy św.


Jeśli strona nie wyświetla się poprawnie, kliknij tutaj, aby wyświetlić ją w prostszej wersji.


 

W:
Przystąpmy do szopy
tekst | nuty | nagranie
Pd:
Ach, ubogi żłobie
K:
Pan z nieba i z łona
U:
Narodził się nam Zbawiciel
tekst | nuty | nagranie
Z:
Z narodzenia Pana



Bramy nieba otworzyły się przed świętym Szczepanem, * który został uwieńczony chwałą jako pierwszy z męczenników.

ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 2

 


Antyfona na wejście nie jest już zlepkiem z rozmaitych miejsc Psalmu 119, ale starodawnym tekstem, który wyraźnie nawiązuje do Dz 7, 55-56 i głosi chwałę Szczepana. Mówi o rozwartych bramach nieba, a tak czyni aluzję do ekstatycznego doznania diakona. Potem zwą go w gronie męczenników pierwszym posługując się tytułem, który nadało mu pierwotne chrześcijaństwo. Z faktu męczeństwa wyprowadza także otwarcie wniosek, któremu przyklasnęłyby te same chrześcijańskie generacje. Nie miały one najmniejszej wątpliwości co do tego, że męczennicy bez zwłoki dostępują chwały niebieskiej. Mówiono o nich, że są tą chwałą ukoronowani. Było to nazwanie podjęte z kart Pisma św. (por. np. Hbr 2, 9), ale tu mogłoby także stanowić pendant do gry słów, ponieważ stephanos, Stefan (czyli Szczepan) to tyle, co wieniec, przyozdabiający zwycięzcę. Jako taki nasz Szczepan triumfuje dziś w niebie. Gdy nań zaczynały padać kamienie, o tym triumfie był sam niewzruszenie przekonany.

Ps 118, 23. 86 et 1;
cf. Ps 108, 26

Etenim sedérunt príncipes, et advérsum me loquebántur: et iníqui persecúti sunt me: ádiuva me, Dómine Deus meus, quia servus tuus exercebátur in tuis iustificatiónibus.
Beáti immaculáti in via: qui ámbulant in lege Dómini.


ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 2

 

Ledwo rozległy się radosne tony kolęd, a Kościół już stroi się w czerwień męczeństwa i przed oczyma swoich wiernych odtwarza tragedię młodego diakona Szczepana. "Mogłoby sie zdawać, że w tym liturgicznym zestawieniu tkwi nie tylko moment zaskoczenia, ale także swoisty nietakt. A jednak chrześcijaństwo takim jest ze swej istoty i już po kres wieków przeplatać sie w nim będą radość i ból, uniesienie wesela i cierpienie. Albo ujmując rzecz głębiej - cierpienie i ból będą odeń nieodłączne, atoli dzięki tajmnicy Chrystusowej one same przemieniać się będą w doznania radosne i stawać zwycięstwami. Opromienia je ta sama Miłość, która w dniu Bożego Narodzenia zstąpiła do stajenki betlejemskiej i dla naszego podniesienia stała się ciałem. Uświęciła dzięki temu cierpienie, z męczeństwa zaś uczyniła tytuł do chwały i źródło ścisłego zespolenia z Chrystusem.
Szczepan był Jego wiernym uczniem i naśladowcą. Dlatego też w chwili śmierci umiał się weselić i przebaczać. Uczmy się od niego tej bezgranicznej miłości i usiłujmy patrzeć na wszystko w podobnej perspektywie - na życie i śmierć. Zanurzmy nasze życie w tej Mszy św., bo w jej tajemnicy także spotykają się ze sobą radość i ból, ludzkie cierpienie i niewyczerpane wesele Boga.


Odmawia się hymn Chwała na wysokości Bogu...


 

Wszechmogący Boże, obchodzimy narodziny dla nieba świętego Szczepana, pierwszego męczennika, który się modlił nawet za swoich prześladowców, daj nam naśladować jego przykład * i naucz nas miłować nieprzyjaciół. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.

ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 2

 


Modlitwa dnia zmianie nie uległa. Jest to prastary tekst zaświadczony przez wiele zachowanych sakramentarzy. Zaczyna sie pięknym zwrotem, który wyraża prośbę o umiejętność naśladowania tego, co czcimy.
Tę nieco ogólną prośbę precyzujemy w wierszu następnym nawiązując do tego, o czym za chwilę usłyszymy w czytaniu pierwszym. W przykładzie pozostawionym nam przez Szczepana uderzającymi były przede wszystkim słowa przebaczenia oraz prośba za oprawców wypowiedziana tuż przed skonaniem. Oracja uwypukla to w retorycznej fazie swej części drugiej, natomiast przedtem każe nam prosić o umiejętność miłowania nieprzyjaciół. Nie traktuje tej umiejętności jako czegoś wlanego i stałego. Mówiąc o uczeniu sie tej umiejętności, sugeruje raczej ciągłe staranie i wysiłek.


Widzę niebo otwarte

Dz 6, 8-10; 7, 54-60

Czytanie z Dziejów Apostolskich

Szczepan, pełen łaski i mocy, działał cuda i znaki wielkie wśród ludu.
Niektórzy zaś z synagogi zwanej synagogą Wyzwoleńców oraz Cyrenejczyków i Aleksandryjczyków, i tych, którzy pochodzili z Cylicji i z Azji, przystąpili do rozprawy ze Szczepanem. Nie mogli jednak sprostać mądrości i Duchowi, z którego natchnienia przemawiał.
Gdy to usłyszeli, zawrzały gniewem ich serca i zgrzytali zębami na niego.
A on, pełen Ducha Świętego, patrzył w niebo i ujrzał chwałę Bożą i Jezusa, stojącego po prawicy Boga. I rzekł: «Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga».
A oni podnieśli wielki krzyk, zatkali sobie uszy i rzucili się na niego wszyscy razem. Wyrzucili go poza miasto i kamienowali, a świadkowie złożyli swe szaty u stóp młodzieńca, zwanego Szawłem.
Tak kamienowali Szczepana, który modlił się: «Panie Jezu, przyjmij ducha mego!» A gdy osunął się na kolana, zawołał głośno: «Panie, nie licz im tego grzechu!» Po tych słowach skonał.

Oto słowo Boże.


ks. Edward Sztafrowski, Komentarz liturgiczny do Mszy niedzielnych i świątecznych, tom 1

 


Słuchając opisu męczeńskiej śmierci świętego Szczepana obudźmy w sobie pragnienie stałego pogłębiania naszej miłości Boga i braci.

ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 2

Dz 6, 8-10; 7, 54-60  


Ukamienowanie św. Szczepana

Czytanie rozpoczyna się w miejscu, które w opowiadaniu Łukasza jest jakby punktem zwrotnym. To, o czym mówił poprzednio, mogło sprawiać wrażenie, jakoby wszyscy Żydzi byli już gotowi poddać się słodkiemu jarzmu Chrystusowemu. Tymczasem początkowym osiągnięciom apostolskiego przepowiadania towarzyszy niewątpliwie wzrost zaniepokojenia u przedstawicieli Synagogi oficjalnej oraz u zelotów żydowskich. Zrazu konflikt narastał może mniej widocznie, ale baczny obserwator zauważyłby zapewne bez większych trudności, że staje się nieunikniony.
Jego pierwszą ofiarą miał się właśnie stać Szczepan, młody, co dopiero powołany na swe stanowisko, ale bardzo aktywny i gorliwy diakon. Łukasz w zwięzłych słowach zarysowuje jego sylwetkę. Był pełen łaski, tzn. cieszył się dużym wzięciem u tych, którzy go słuchali i łatwo się doń przywiązywali; ale równocześnie promieniował darami Bożymi, które swe podłoże odnajdywały zarówno w jego bogatej naturze, co i w nabytej kulturze tego młodego człowieka. Mowa, którą niebawem wygłosi przed Sanhedrynem, zdradzi powiązanie tej ostatniej z centrum aleksandryjskim.
Niestrudzony w swym apostołowaniu, Szczepan działał niewątpliwie w środowisku, które mu z uwagi na własne pochodzenie lub znajomość wydawało się najbliższe. Autor Dziejów mówi w tym miejscu o synagodze, ale określenia nie należy pojmować w znaczeniu jakiegoś budynku lub pomieszczenia; chodziło raczej o kręgi zhelenizowanych Żydów, którzy pochodzili z rozmaitych okolic cesarstwa, zwłaszcza ze wschodnich brzegów basenu śródziemnomorskiego. Na terenie Jerozolimy tworzyli oni mniej lub bardziej zwarte i odrębne grupy etniczno-kulturowe.
Jedną z nich byli libertyni, a więc wyzwoleńcy, ongiś (w r. 63 przed Chrystusem) wzięci przez Rzymian do niewoli, a potem pozwalniani, przywróceni do praw obywatelskich. Inni pochodzili z miast lub krain określonych dostatecznie jasno. Ci, którzy pochodzili z Cylicji, zwracają na się uwagę dlatego, że pośród nich znajdował się prawdopodobnie Szaweł, przyszły Apostoł.
Z przedstawicielami tych grup Szczepan dyskutował żywo, czerpiąc zapewne argumenty z Biblii. Z dyskusji stale wychodził zwycięsko i przeciwników zmuszał do milczenia. A przecież nie byli oni bezbronni. Przynosili ze sobą cały arsenał wykształcenia rabinistycznego oraz zręcznych subtelności. Wystarczy tu raz jeszcze przypomnieć jako przykład Szawła, który był uczniem sławnej szkoły Hillela. Tak to spełniała się obietnica Mistrza: "Dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych przeciwników nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić" (Łk 21, 15). Szczepan działał pod wpływem natchnienia, czerpiąc argumenty ze swych głębokich przekonań i ze swego serdecznego przywiązania do Chrystusa.
Nie mogąc pokonać diakona w dyskusji, zeloci poprzysięgli mu zemstę i postanowili go zgubić. Ale przed tym należało odwrócić od niego umysły i serca ludu. Do tego celu przydatną okazuje się zwykle kalumnia. Zaczęli go tedy pomawiać o bluźnierstwa i przez podstawionych ludzi podburzać przeciw niemu bezmyślnych gapiów. Tak to doszło do jego uwięzienia i postawienia przed Sanhedrynem. Żeby nie przedłużać zbytnio czytania, liturgia pominęła opis tych wydarzeń. Z tych samych powodów nie relacjonuje nam także odważnej i pełnej biblijnych argumentów mowy Szczepana, wygłoszonej przed dostojnym zgromadzeniem.
Czytanie podejmujemy w miejscu, w którym po wygłoszonej mowie i jej przykrych dla słuchaczy akcentach, ci ostatni wpadli w prawdziwą pasję. Szczepan najwidoczniej dotknął czułego punktu. Zarzucić reprezentacyjnemu zgromadzeniu Synagogi żydowskiej, że nie zachowuje Prawa, tego im było za dużo. Naweł Paweł nie odmówi im później pewnej gorliwości. Przerwali więc Szczepanowi mowę i zamierzali wyrzucić go z sali.
On tymczasem wpadł w ekstazę i "ujrzał chwałę Bożą", tzn. świetlany "obłok, który wskazywał na Bożą obecność (por. Wj 24, 17; 1 Krl 8, 10-11) oraz Jezusa stojącego po prawicy Ojca (por. Mt 26, 64; Mk 14, 62; 16, 19; Łk 22, 69 itd.). Ożywiony ciągle tym samym zapałem, który dzięki ekstatycznemu przeżyciu musiał sie jeszcze bardziej spotęgować, Szczepan bez zwłoki zaświadczył o swym widzeniu przed zgromadzonymi. Mówiąc o Chrystusie, posłużył się przy tym ewangelicznym wyrażeniem, które określało Mesjasza i nawiązywało zarówno do proroctwa Daniela (7, 13-14), jak i do wyznania samego Pana przed Kajfaszem (Mt 26, 64).
Sanhedryci dobrze zrozumieli to określenie. Uznali je za oczywiste bluźnierstwo. Ale żeby nie musieli rozdzierać na znak oburzenia i niezmiernego żalu swych szat, czym prędzej zatkali sobie uszy. Potem jeden przez drugiego zaczęli krzyczeć, aby rzekomego bluźniercę czym prędzej uśmiercić.
Samego ukamienowania dokonano prawdopodobnie według wszelkich reguł, spisanych w Talmudzie. Dokonano go poza miastem, tego domagały się także przepisy Prawa (por. Kpł 24, 14; Pwt 17, 7). Szczególną rolę odegrali świadkowie. Jeden z nich miał powalić skazańca na wznak, drugi natomiast rzucić mu na serce pierwszy kamień. Potem już bez wyboru rzucali inni.
Łukasz nie wdaje się w swym opisie w te szczegóły. Odnotowuje natomiast starannie obecność tego, który niebawem odegra w Dziejach tak wielką rolę.
Potem raz jeszcze wraca do słów wypowiedzianych przez pierwszego męczennika. Za przykładem samego Zbawiciela modlił się on za oprawców, a głośno wypowiedział słowa przebaczenia. Był wiernym echem tego, co według tego samego autora (Łk 243, 34. 46) wypowiedział sam Boski Mistrz i co było cytatem z Psalmu 31, 6. Szlachetny charakter młodego diakona, jego wielkoduszność i ogrom przywiązania do Chrystusa, którego wzywał, ukazują sie tu w całym swym blasku. W swej śmierci Szczepan był takim, jak przez całe swe życie i w swej gorliwej działalności.
Gdy o sam moment śmierci chodzi, Dzieje określają ja jako uśnięcie (ale tłumaczenie polskie zatraciło to subtelne określenie). Komentując to wyrażenie, Beda Wielebny mówi: "Pięknie to zostało powiedziane. Złożył przecież ofiarę miłości i zasnął pełen nadziei na zmartwychwstanie".


Ps 31 (30), 3c-4. 6 i 8ab. 16-17 (R.: por. 6a)

Refren: W ręce Twe, Panie, składam ducha mego.

3Bądź dla mnie skałą schronienia, *
 warownią, która ocala.
4Ty bowiem jesteś moją skałą i twierdzą, *
 kieruj mną i prowadź przez wzgląd na swe imię.

Refren: W ręce Twe, Panie, składam ducha mego.

6W ręce Twoje powierzam ducha mego, *
 Ty mnie odkupisz, Panie, wierny Boże.
8Weselę się i cieszę Twoim miłosierdziem, *
 bo wejrzałeś na moją nędzę.

Refren: W ręce Twe, Panie, składam ducha mego.

16W Twoim ręku są moje losy, *
 wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców.
17Niech Twoje oblicze zajaśnieje nad Twym sługą, *
 wybaw mnie w swoim miłosierdziu.

Refren: W ręce Twe, Panie, składam ducha mego.

Ps 118, 23. 86; Ps 108, 26


Sedérunt príncipes, et advérsum me loquebántur: et iníqui persecúti suunt me.
Adiuva me, Dómine Deus meus: salvum me fac propter misericórdiam tuam.


Ps 118 (117), 26a. 27a

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Błogosławiony, którzy przybywa w imię Pańskie.
Pan jest Bogiem i daje nam światło.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Act 7, 56


Allelúia. Video cælos apértos, et Iesum stantem a dextris virtútis Dei.


Nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego
będzie mówił przez was

Mt 10, 17-22
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich apostołów:
«Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was prowadzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was.
Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony».

Oto słowo Pańskie.


ks. Edward Sztafrowski, Komentarz liturgiczny do Mszy niedzielnych i świątecznych, tom 1

 


Pan Bóg wspomaga w sposób szczególny tych, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości.


ks. Edward Sztafrowski, Wprowadzenie do liturgii Mszy niedzielnych i świątecznych

 



 

Błagajmy wspólnie dobrego Boga:
  • Za Kościół święty, by krew męczenników umacniała wszystkich wezwanych do odważnego głoszenia Ewangelii.
  • Za prześladowanych ze względu na Chrystusa, aby nie lękali się wyznawać swej wiary i cierpieć dla imienia Boga.
  • Za diakonów, aby spełniali swą posługę w Kościele pełni mądrości i Ducha Świętego.
  • Za wrogów Kościoła, aby Boże miłosierdzie skłoniło ich do nawrócenia.
  • Za ofiary przemocy i nietolerancji, aby odzyskali pełne życie w Bogu.
  • Za nas samych, abyśmy nigdy nie wyparli się Chrystusa i otrzymali od Niego wieczną nagrodę w niebie.
Boże, wysłuchaj nasze modlitwy, byśmy odnowieni przez przyjście Chrystusa, nie bali się wyznawać naszej wiary. Przez Chrystusa, Pana naszego.




 

Panie Boże, przyjmij dary, które Tobie składamy * wspominając pełne chwały męczeństwo świętego Szczepana. Przez Chrystusa, Pana naszego.

ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 2

 


Modlitwa nad darami ofiarnymi wyraża właściwie tę samą myśl, co dawna sekreta. Nie jest już jednak tekstem identycznym, ale oracją zaczerpniętą z Sacramentarium Gelasianum. Pięknie wiąże element funkcjonalny z hagiologicznym.
Jest więc prośbą o przyjęcie darów ofiarnych, a zarazem wyakcentowaniem dzisiejszego świątecznego wspomnienia. Nazywa je chwalebnym, sugerując równocześnie, że takie wspomnienie domaga się od nas szczególniejszej pobożności i zachęca do pełniejszego oddania.

Act 6, 5 et 7, 59



Elegérunt Apóstoli Stéphanum levítam, plenum fide et Spíritu Sancto: quem lapidavérunt Iudæi orántem, et dicéntem: Dómine Iesu, áccipe spíritum meum, allelúia.


3. Chrystus Światłością

 

Zaprawdę, godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne, * abyśmy zawsze i wszędzie Tobie składali dziękczynienie, * Panie, Ojcze święty, wszechmogący, wieczny Boże.
Albowiem przez tajemnicę Wcielonego Słowa * zajaśniał oczom naszej duszy * nowy blask Twojej światłości; * abyśmy poznając Boga w widzialnej postaci, * zostali przezeń porwani * do umiłowania rzeczy niewidzialnych.
Dlatego niebo i ziemia * z uwielbieniem śpiewają Tobie pieśń nową * i my z wszystkimi zastępami Aniołów wysławiamy Ciebie, * razem z nimi wołając...

ks. Edward Sztafrowski, Komentarz liturgiczny do Mszy niedzielnych i świątecznych, tom 1

 

Miłość, która Chrystusa przywiodła z niebios na ziemię, świętego Szczepana powiodła z tej ziemi do nieba. Miłość ta najpierw objawiła się w naszym Królu, by potem zajaśnieć w Jego żołnierzu. Zbawiciel pragnie, aby i w nas ona zajaśniała. Otwóramy się na nią przeżywając kulminacyjny punkt sprawowania Najświętszej Eucharystii.


ks. Edward Sztafrowski, Komentarz liturgiczny do Mszy niedzielnych i świątecznych, tom 1

 

Modląc się tak, jak nas nauczył nasz Zbawiciel, prośmy dziś w sposób szczególny o to, abyśmy potrafili miłować i przebaczać, jak On sam dał nam tego przykład: Ojcze nasz...



Dz 7, 58

Ukamienowali Szczepana, który wołał i mówił: * Panie Jezu, przyjmij ducha mego.

ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 2

 


Antyfona na Komunię (Dz 7, 58) przypomina jeden z najbardziej znamiennych wierszy czytania pierwszego. Odtwarzając przedśmiertną modlitwę Szczepana do Pana Jezusa, antyfona podsuwa nam podobną prośbę i sugeruje, byśmy, przyjąwszy Komunię św., spełniali podobne akty oddania.

Act 7, 56. 59. 60


Video cælos apértos, et Iesum stantem a dextris virtútis Dei: Dómine Iesu, áccipe spíritum meum, et ne státuas illis hoc peccátum, quia nésciunt quid fáciunt.



 

Boże, nasz Ojcze, składamy Ci dzięki za obfite dary Twojego miłosierdzia, Ty nam dajesz zbawienie przez narodzenie Twojego Syna * i przedłużasz naszą radość w święto pierwszego męczennika, Szczepana. Przez Chrystusa, Pana naszego.

ks. Henryk Fros SJ, Wprowadzenie do Mszy o świętych, tom 2

 


Modlitwa po Komunii pochodzi tak jak oracja poprzednia z Sacramentarium Gelasianum. Nad innymi oracjami ma tę przewagę, że wspomnienie św. Szczepana wiąże ze spontanicznymi skojarzeniami wiernych w drugi dzień Bożego Narodzenia, tzn. z myślą o tej ostatniej tajemnicy.
Zaczyna się zwrotem funkcjonalnym, dziękczynnym. Podkreśla w nim, że Bóg mnoży swe zmiłowania względem wiernych. Ten dziękczynny zwrot jest tu czymś bardzo właściwym, trafnie odpowiadającym swemu liturgicznemu miejscu i także niemal czymś spontanicznym.
Ale wdzięczność za przyjęty dziś sakrament nasuwa nam także wspomnienie innych dobrodziejstw, przede wszystkim dwóch. Jedno nazwać by można ogólniejszym, podstawowym. To Narodzenie Pańskie. W tej tajemnicy poczyna się nasze zbawienie. Drugim jest samo męczeństwo Szczepana, które obchodzimy w czasie, gdy myślowe horyzonty wypełnia nam widok betlejemskiej stajenki. Dla chrześcijan pierwszych stuleci taka śmierć za wiarę nigdy nie była powodem do smutku. Wręcz przeciwnie, uważana była za triumf i dlatego wzbudzała szczerą radość. Echem tego jest ostatni wiersz oracji, który podkreśla, że Bóg poprzez wspomnienie świetnego Szczepanowego męczeństwa pragnie nas napełnić radością.


ks. Edward Sztafrowski, Komentarz liturgiczny do Mszy niedzielnych i świątecznych, tom 1

 

Dzisiejszą Eucharystię składaliśmy ku czci pierwszego męczennika, który nas uczy chrześcijańskiej konsekwencji wyrażonej w życiu w pełni zgodnym z Ewangelią. Wracajmy do naszych domów ze szczerym pragnieniem miłowania wszystkich, nawet naszych nieprzyjaciół.



 

Można użyć formuły błogosławieństwa o męczennikach - nr 19.

K. Pan z wami.
W. I z duchem Twoim.
D. Pochylcie głowy na błogosławieństwo.

K. Niech za wstawiennictwem świętego męczennika Szczepana Bóg was błogosławi * i zachowa od zła wszelkiego.
W. Amen.
K. Niech Bóg sprawi, abyście trwali w katolickiej wierze * i mężnie ją wyznawali przed ludźmi.
W. Amen.
K. Niech wam da wieczną radość ze Świętymi, * których śmierć była cenna w Jego oczach.
W. Amen.
K. Niech was błogosławi Bóg wszechmogący, * Ojciec i Syn, i Duch Święty.
W. Amen.




Polecamy komentarze do dzisiejszych czytań:



   •  Dominik Jarczewski OP: Kamień obrazy
   •  Marek Cul OP: Po to właśnie
   •  Patrick Desmond OP: Męczeństwo miłości
   •  Romuald Jędrejko OP: Czekając na owoce
   •  Jarosław Głodek OP: Chwila prawdy
   •  Marek Kosacz OP: Okładka
   •  Maciej Chanaka OP: Człowiek, który popsuł święta
   •  Jakub Bluj OP: Narodziny i śmierć
   •  Józef Zborzil OP: Wdrapać się na kolana
   •  Marek Krysztopik OP: Kamienie i łaska
   •  ks. Tomasz Jelonek: Wezwanie do świadectwa
   •  ks. Piotr Andryszczak: Być świadkiem
   •  ks. Tadeusz Mrowiec: Świadectwo wiary w Jezusa
   •  ks. Edward Staniek: Zdecydowany wybór

   •  Dominikanie.pl (youtube): Chlebak
   •  Wojciech Jędrzejewski OP (youtube): Ewangeliarz OP
   •  FranciszkanieTV: Codzienne homilie audio
   •  Franciszkanie: 3 zdania
   •  Bractwo Słowa Bożego: Komentarz do codziennych czytań
   •  katolik.pl: Komentarz na dziś
   •  mateusz.pl: Czytania z codziennym komentarzem
   •  deon.pl: Komentarze do Ewangelii
   •  Radio Warszawa: Ewangeliarz

Wydawnictwo Pallottinum

Wyślij do nas maila

STRONA GŁÓWNA
TEKSTY ILG | OWLG | LITURGIA HORARUM | KALENDARZ LITURGICZNY | DODATEK | INDEKSY | POMOC
CZYTELNIA | ANKIETA | LINKI | WASZE LISTY | CO NOWEGO?

 Teksty Mszału i Lekcjonarza:
© Copyright by Konferencja Episkopatu Polski i Wydawnictwo Pallottinum

Opracowanie i edycja - © Copyright by ILG